wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Czarodziejski obój Tytusa Wojnowicza

Wirtuoz oboju Tytus Wojnowicz po raz trzeci w swej karierze zagrał w Łomży. Z orkiestrą Filharmonii Kameralnej pod batutą Marcina Wolniewskiego wybitny solista wykonał repertuar, który zadowolił zarówno miłośników klasyki, filmowych przebojów, jak też wyrafinowanego jazzu. – Druga część koncertu była generalnie bardziej rozrywkowa – mówi Tytus Wojnowicz. – Bellini w sumie też jest bardzo rozrywkową, chociaż napisaną stosunkowo dawno kompozycją, do tego zagraliśmy te wszystkie przeboje, które ludzie kojarzą z obojem!

Tytus Wojnowicz
Tytus Wojnowicz

Tytus Wojnowicz już podczas swych poprzednich wizyt w Łomży przed 16. i 9. laty oczarował słuchaczy nie tylko niewiarygodnym poziomem umiejętności technicznych, pozwalających z oszałamiającą, zarówno zwykłych śmiertelników, jak też i tych mających pojęcie o grze na instrumentach dętych, precyzją zagrać praktycznie wszystko. Podobnie było i tym razem, kiedy za pulpitem dyrygenckim, tak jak jesienią 2006 roku, stanął maestro Marcin Wolniewski. Obaj artyści przygotowali dla łomżyńskiej, ale nie tylko publiczności, bo na koncert przyjechała specjalnie z Białegostoku grupa młodych oboistów i fanów Wojnowicza, bardzo urozmaicony program.
– Pan Tytus zaproponował utwory z udziałem oboju, natomiast mój wkład to utwory czysto orkiestrowe – mówi Marcin Wolniewski. – Zostały one dobrane tak, aby stworzyć pewną spójną całość programu, bo nawet nie tak odległa w czasie pierwsza kompozycja „Colas Breugnon” jest stylizowana na muzykę z epoki baroku, do tego Mozart, Marcello. Natomiast w drugiej  części pozwoliłem sobie zasugerować wykonanie utworu Elgara, uważam bardzo dobrze wprowadzającego w nastrój śpiewności koncertu obojowego Belliniego i kolejnych utworów.
Obie części koncertu rozpoczynały więc utwory bez udziału solisty. Jako pierwsza zabrzmiała suita w dawnym stylu na orkiestrę smyczkową z fletem „Colas Breugnon” Tadeusza Bairda z popisowymi partiami flecisty Jacka Krupy, zaś po przerwie łomżyńscy filharmonicy przywitali słuchaczy Serenadą na orkiestrę smyczkową e-moll op. 20  Edwarda Elgara.
Owacyjnie przyjmowany Tytus Wojnowicz zaczął od tzw. klasycznego przeboju, Andante z koncertu fortepianowego C-dur KV 467 Wolfganga Amadeusza Mozarta w opracowaniu na obój i smyczki, by zaraz po nim zagrać  Koncert obojowy d-moll Alessandro Marcello.
– Robię to zawsze z przyjemnością, bo rzeczy, które są dobrze napisane na obój też fajnie się gra! – mówi Tytus Wojnowicz. – Obój, jak na jego skromne możliwości, bo jest to instrument trochę z innej epoki, tkwiący wciąż w muzyce dawnej, a jego techniczne możliwości zostały w tyle, choćby za saksofonem, a skrzypce zawsze go wyprzedzały, pokazał się tutaj w bardzo wielu odsłonach.
Po przerwie solista też zaczął od większego dzieła, Koncertu obojowego Es-dur Vincenzo  Belliniego, włoskiego mistrza opery, by płynnie przejść do muzyki współczesnej: tematu z filmu „Misja” Ennio Morricone oraz żywiołowej „La Fiesta” jazzowego mistrza fortepianu Chicka Corei.
– To wbrew pozorom trudny utwór – ocenia Marcin Wolniewski. – Ciekawe opracowanie, trudne rytmy, bardzo wymagająca partia solo. Taki utwór generalnie trudno zgrać, ponieważ gdybyśmy trzymali się stricte zapisu nutowego, byłoby to dla słuchaczy nieciekawe. Aby tak się nie stało, musimy znaleźć się w takiej wspólnej przestrzeni czucia – robiliśmy wszystko, żeby temu sprostać.
– Muzycy jazzowi nie bez powodu rzadko kiedy grają z nut i zwykle mają w nich tylko jakieś informacje harmoniczne – zauważa Tytus Wojnowicz. – To im bardzo pomaga, a my jesteśmy wykształconymi muzykami klasycznymi i czujemy się w czymś takim obco, trzeba było to więc jakoś przełożyć na taki tradycyjny zapis, ale żeby z tego wyszła muzyka – tym bardziej cieszymy się, że tak się podobało!
W takiej sytuacji bis był jedynym możliwym rozwiązaniem i bez dwóch zdań „Titanic Suite” z wiodącym tematem miłosnym „My Heart Will Go On” z popularnego filmu usatysfakcjonował zarówno fanów Tytusa Wojnowicza, jak i zwolenników efektownych partii instrumentów smyczkowych w pełnym rozmachu, orkiestrowym opracowaniu.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pt, 20 listopada 2015 08:25

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0