piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pierwsza kobieta z Łomży zasiadła w ławie poselskiej

Pielęgniarka oddziałowa Bernadeta Krynicka ma lat 45 i jest pierwszą kobietą w historii z Łomży, której udała się rzecz niebywała: po 5 latach w samorządzie jako radna została posłem z listy Prawa i Sprawiedliwości, choć nie należała do partii Jarosława Kaczyńskiego. „Pierwsza kobieta na liście” ogłosiła siebie hasłem wyborczym: zwracała uwagę burzą ostro rudych włosów, choć i bez nich dała się poznać z ostrych komentarzy pod adresem rządzących miastem w latach 2010 - 2014. - Nie czuję, żeby coś poprzewracało mi się w głowie z tego tytułu, że zostałam posłem RP – zapewnia pani poseł. - Jestem szczęśliwa i zdeterminowana: czeka mnie ciężka praca.

Posłanka Bernadeta Krynicka w sali plenarnej Sejmu RP
Posłanka Bernadeta Krynicka w sali plenarnej Sejmu RP

- Nie lubię, jak się do mnie mówi Benia, w szkole podstawowej mówili do mnie Beta, Betka, a teraz Bernadeta lub Bernadetka – wyjawia prostolinijnie na początku rozmowy, do której pretekstem jest złożenie ślubowania przez nią i pozostałych 459 posłów w sejmie. - Ważniejsza niż imię jest odpowiedzialność, bo ludzie mi zaufali, uwierzyli, że jestem w stanie coś zmienić w naszym kraju, regionie i mieście. Przygotowuję się, żeby nie zawieść nie tylko moich wyborców, których w Łomży miałam 3814, a łącznie w województwie podlaskim ponad 7624. Nie boję się tego zadania, bo jestem pracowita, uczciwa, rzetelna. Jedyna obawa to to, żeby dobrze zorganizować życie w domu, zapewnić opiekę dzieciom, aby nie ucierpiały, gdy będę  w Warszawie. Wielu rzeczy muszę się nauczyć: regulaminu sejmu, prowadzenia biura poselskiego, żeby nie było jakiejś fikcji, pracy w komisjach. Z racji mego zawodu i doświadczenia, wybrałam sejmową komisję zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny.
Przypomnijmy: wybory parlamentarne odbyły się 25. października, szkolenia dla nowo wybranych posłów - 3. i 4. listopada, a pierwsze posiedzenie sejmu ze ślubowaniem – 12. i 13. listopada. - W pracy poselskiej pomocne będzie doświadczenie z samorządu – twierdzi poseł Bernadeta Krynicka. - Czuję się w sejmie jak na obradach Rady Miasta Łomża, tylko w o wiele większej sali i z 20 razy większą liczbą ludzi uczestniczących w obradach – uśmiecha się łomżyńska pani poseł, która jest po szkoleniach z procedury głosowania w sejmie, trybu uchwalania ustaw, warunków sprawowania mandatu i świadczeń poselskich. A propos tych ostatnich: - Podstawa wynagrodzenia wynosi ponad 9 800 zł brutto, do tego około 2 400 zł diety poselskiej, zależnej od obecności na posiedzeniach i na komisjach – uściśla pani poseł. - To może „defekt genetyczny”, ale nie czuję szczególnego respektu przed władzami. Stałam w sali kolumnowej w ścisku i duchocie podczas wręczania zaświadczeń o wyborze na posła i pomyślałam, że  nie różnimy się od przechodniów na ulicy. Każdy zasługuje na szacunek, bez względu na pochodzenie... Moja mama do wyboru na posła podeszła normalnie, bez fajerwerków, bez ochów i achów. A moje zwycięstwo w o wiele bardziej wzruszyło moją teściową.
Łomżyńska poseł Bernadeta Krynicka będzie mieszkała w Domu Poselskim, „nie na mieście”, jak tłumaczy, „żeby spotykać się i móc rozmawiać z ludźmi z całego kraju nie tylko w sali sejmowej”.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 16 listopada 2015 15:11
Data ostatniej edycji: 2015-11-17 08:32:09

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0