sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

W Warszawie Młynarskiego najładniej śpiewają łomżynianki

14-letnia gimnazjalistka Aleksandra Suproń z Łomży wyśpiewała drugie miejsce w Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej Ten Ton 2015, wykonując „Gram o wszystko”, tekst Wojciecha Młynarskiego z repertuaru Ewy Bem. Pierwsze miejsce w kategorii szkół podstawowych zajęła szóstoklasistka z SP nr 7 w Łomży Urszula Sulkowska, która do melodii zabawnego menueta interpretowała znakomicie „Obiad rodzinny”, perełkę czarnego humoru nestora poezji estradowej.

Ola Suproń, Maria Szabłowska, Grażyna Łobaszewska i Ula Sulkowska (fot. Bernard Karwowski)
Ola Suproń, Maria Szabłowska, Grażyna Łobaszewska i Ula Sulkowska (fot. Bernard Karwowski)

Dziesiąty Ten Ton spina klamrą artystycznego sukcesu nie tylko dekadę swojej historii, ale i udział w nim łomżyńskich wokalistów. W 1. edycji triumfowali łomżyniacy praktyczne we wszystkich kategoriach: solistka Justyna Chaberek, solista Łukasz Lipski, duet: Weronika Chaberek i Marcin Wincenciak oraz niezapomniane Studio Piosenki PopArt Bernarda Karwowskiego, instruktora w Miejskim Domu Kultury DŚT w Łomży. To jego wychowanką jest Ula Sulkowska. - Ten utwór jest najeżony trudnościami językowymi, ma mnóstwo zestawionych ze sobą nieoczekiwanie wyrazów: „Obrus świeży leży, starsi znad talerzy do młodzieży szczerze szczerzą się”, niełatwo to wymówić, a trudniej wyśpiewać w rytm menueta – opowiada Bernard Karwowski. - Interpretacja wymaga też uruchomienia zdolności aktorskich, co Uli się udało z powodzeniem, bardzo udanie weszła w rolę.
Nie będziemy komplementować wychowanki i pedagoga, pisząc, że dwa miesiące zajęły im nad całym utworem przygotowania: trochę zmienili tonację i zmodyfikowali linię melodyczną, ażeby Ula swobodniej poruszała się na zakrętach słów i w nieoczekiwanych podskokach frazy muzycznej. Talent Uli i trud obojga, aby oddać z wdziękiem, acz bez brawury, urodę oryginalnego konceptu i literackiej perełki Wojciecha Młynarskiego doceniły jurorki profesjonalne: wokalistka i pedagog z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy Joanna Zagdańska, wokalistka jazzowa i pedagog Grażyna Łobaszewska i Maria Szabłowska, dziennikarka i prezenterka muzyczna. Spodobało się jurorkom, jak filigranowa dziewczynka śpiewa o kresie danym obiadkom, kiedy podano na koniec... grzybki.

Dziewięć lat owocnej współpracy w eMDeK
Są utwory, które na trwałe wpisały się w historię polskiej muzyki rozrywkowej, a do takich należy „Gram o wszystko”. - To piosenka z tekstem i duszą, ma silny i dobry charakter – tłumaczy Magda Sinoff, prowadząca Studio Wokalne eMDek, którego wychowanką jest Ola Suproń. - To muzycznie wyśmienita kompozycja. Czas jej nie zmienia i nie działa na nią żadna moda, po prostu jest. A jakby takich piosenek nie było, pozostałaby niewypełniona przestrzeń, tak jak z niezastąpionymi ludźmi... Nie możemy wyobrazić sobie polskiej piosenki bez Czesława Niemena, Marka Grechuty czy Ewy Demarczyk albo Kabaretu Starszych Panów. Ci Artyści nie musieli robić „kariery” i grać kogoś innego. Tacy byli i tak tworzyli. Śmieję się, że bez botoksu i „wążowej talii”, cytując Mieczysławę Ćwiklińską, nie masz dziś wstępu na scenę i do telewizji. Przerobią i urobią cię tak, byś tańczył, jak ci rozkażą. To propozycje dla ludzi bez osobowości. My na występy plenerowe szykujemy piosenki dziecięce, młodzieżowe i popularne, lecz tylko te, które mają mądry i logiczny tekst. Tym bardziej nie wyobrażam sobie, aby na ogólnopolski festiwal pojechać z banalnym czy byle jakim pomysłem.
- Przygotowań było niedużo, bo Pani Magda chorowała na gardło, a ja mało ćwiczyłam - wspomina Ola Suproń czystym i dźwięcznym głosem. - Konkurs to był jakby „debiut”, dopisało mi szczęście. W piosence walczę o miłość, gram o wszystko. Odpowiada mi nastrój tekstu i klimat musicalowy.
Magda Sinoff pamięta losy wzruszającego utworu Ewy Bem w Łomży. - Niektóre piosenki nie są dla wszystkich – opowiada z uśmiechem. - Szanuję piosenki, teksty, melodie. Dobrze dobrany do charakteru wokalisty repertuar to połowa sukcesu. Ta piosenka czekała na specjalne okazje. 10 lat temu zaśpiewała ją Joasia Zawłocka i Ula Durzyńska – doskonale. Pięć lat temu próbowała Kasia Dłużniewska i stwierdziła, że to piosenka nie dla niej. A do Oli świetnie pasuje, wynik festiwalu to potwierdził. Cieszę się, że Maria Szabłowska doceniła kolejne pokolenie moich wychowanków. Gratuluję Oli i jestem z niej bardzo dumna. Włożyła wiele pracy, by ten utwór wykonać porządnie. Lubi klasykę piosenki, słucha, analizuje, dużo rozmawiamy... Tydzień temu wracaliśmy busem z warsztatów gospel z Piotrem Nazarukiem i Trzecią Godziną Dnia. Ola z zespołem śpiewała sobie „I feel fine” Beatlesów. Uśmiechałam się, cieszyłam, że moje dzieciaki śpiewają takie dobre piosenki.
Konkurs odbył się w DK Dorożkarnia, gala będzie 7. grudnia w Warszawskiej Operze Kameralnej.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 26 października 2015 12:17

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0