poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Łomża gości 40. zjazd najstarszych szkół średnich w Polsce

- Płock gratuluje Łomży pięknej szkoły, która jest perełką nie tylko na mapie miasta, ale i na mapie Mazowsza, i na mapie Polski – mówił Tadeusz Zombirt, były dyrektor najstarszej szkoły średniej w naszym kraju, czyli LO im. Marszałka Stanisława Małachowskiego, zwiedzając gmach I Liceum Ogólnokształcącego imienia Tadeusza Kościuszki podczas XL Zjazdu Stowarzyszenia Najstarszych Szkół w Polsce. „Małachowianka” powstała w 1180 r., a dwa razy młodszy „Kościuszko” w 1614, jednak to nie przeszkoda w obradach z przedstawicielami równie leciwych i młodych Alma Mater. Goście odwiedzą ponad 200-letni cmentarz, Katedrę, oba muzea w Łomży i trzecie w Drozdowie.

Recytacja wierszy młodzieży I LO w Łomży
Recytacja wierszy młodzieży I LO w Łomży
Wiceprezydent Łomży Agnieszka Muzyk
Wiceprezydent Łomży Agnieszka Muzyk
Prof. Adam Dobroński
Prof. Adam Dobroński
Goście w auli I LO
Goście w auli I LO
Piotr Wanat
Piotr Wanat
Prof. Adam Dobroński
Prof. Adam Dobroński
Bp Janusz Stepnowski, ordynariusz łomżyński
Bp Janusz Stepnowski, ordynariusz łomżyński
Katarzyna Lipska, nauczycielka historii
Katarzyna Lipska, nauczycielka historii
Jerzy Łuba, dyrektor I LO i PG 6
Jerzy Łuba, dyrektor I LO i PG 6
Jolanta Szabuńko, wicedyrektor I LO i PG 6
Jolanta Szabuńko, wicedyrektor I LO i PG 6


Frekwencja nie jest silną stroną tego 40. zjazdu: z ponad 100 szkół staruszek przyjechali do Łomży przedstawiciele zaledwie 18. Witał kierujący od 11 lat I LO i PG 6 dyrektor Jerzy Łuba. Skorzystały z zaproszenia, m.in., I LO z Brodnicy, I LO z Ostrowa Wielkopolskiego, X LO, Zespół Szkół nr 15 i ZS nr 23 z Warszawy, ZSO w Nysie, ZSE w Lublinie, ZSP w Łodzi, IV LO w Radomiu i I LO w Rzeszowie. Krótką opowieścią o przeszłości zaczęli uczniowie I LO. Trochę faktów z historii, garść wzruszających wspomnień wychowanków, którzy na przestrzeni czterech wieków pobierali nauki w zmieniającym nazwy kolegium jezuickim z 1614 r., zależnie od zakrętu dziejów. Bliżej przeszłości przyjrzał się prof. Adam Czesław Dobroński w wykładzie o wpływie szkoły na środowisko lokalne.

Łomża to „polskie Ateny” oświatowe
Prof. Dobroński przypomniał, że preburżuazja w Europie Zachodniej stanowiła od 1 do 3 procent populacji, gdy szlachta w Polsce ok. 10 procent, więc określenie kolegium jako elitarnego pozwala widzieć w nim zapowiedź postępującej demokratyzacji szkolnictwa. Jezuici prowadzili, np., bursę dla ubogich synów szlacheckich, a nauka była bezpłatna. Wyróżnił kilkanaście postaci, szczególnie zasłużonych dla Polski. Wśród nich: ks. Wojciech Szwejkowski, uczący w Łomży fizyki i filozofii,  późniejszy pierwszy rektor Uniwersytetu Warszawskiego; ks. Jakub Falkowski, założyciel Instytutu Głuchoniemych tamże; działacze niepodległościowi: Szymon Konarski i Ludwik Mierosławski czy Józef Skłodowski, dziadek noblistki Marii Curie. Profesor akcentował polskość łomżyńskiej szkoły średniej: odgórnej rusyfikacji Polaków sprzeciwiła się oddolna polonizacja Rosjan, czego dowodem był bohaterski udział młodzieży w strajku szkolnym 1905. W gmachu przy Bernatowicza panowała atmosfera tolerancji, wiedli spory ideowe zwolennicy prawicy narodowej z członkami organizacji socjalistycznych. - Łomża to „polskie Ateny”: gimnazja męskie i żeńskie, Unitas ks. Piotra Skargi, żydowskie, kapucyńskie, kupieckie, szkoła miernicza i seminarium duchowne – wyliczał profesor.   - Młodzież dała dowody odwagi w okresie odzyskania niepodległości, wojny, okupacji i stalinizmu.
Historyk wyróżnił 4 okresy w dziejach łomżyńskiej Alma Mater. 1. staropolski – akcent na cnotę i wiedzę użyteczną; 2. zaborowy – nacisk na wiedzę, narodowa kuźnia charakterów; 3. XX-lecie m. wojnami – szkoła Kolumbów, przyszłych obrońców Ojczyzny; 4. po wojnie zdemokratyzowana - awans społeczny wielu środowisk. Niestety, to także okres szkoły ideologii na usługach cynizmu...

Ożywione związki Łomży z Płockiem
Pochwałom cnót, ambicji i osiągnięć absolwentów I LO w Łomży i szkół XL Zjazdu mogłoby nie być końca. Jak mówił profesor: „Szkoła to wielka narodowa tradycja i fenomen w życiu Polaków”. Dowiodła wartości tych słów nauczycielka historii w I LO Katarzyna Lipska, ciekawie opowiadając o Muzeum Szkoły, jakie powstało w 1975 r. To głównie zasługa absolwentki i nauczycielki języka polskiego Anieli Malanowskiej, po której opracowaniem i zbieraniem eksponatów zajęła się córka Jolanta Szabuńko, również polonistka i wicedyrektor. A opis zbiorów – sztandary, mundury, czapki, legitymacje, świadectwa, listy, wspomnienia, książki czy fotografie - to temat na oddzielny artykuł. Podobnie jak wysoce specjalistyczny wykład historyczny Józefa Świebody, prezesa stowarzyszenia szkół, o osiągnięciach najstarszych placówek dorzecza Odry i Wisły w ilustracji od 1535 do 2015 r.
Tadeusz Zombirt (lat 77) jest przekonany, że związki pomiędzy Łomżą a Płockiem są żywe i liczne, jak jego serdeczna znajomość z Zygmuntem Zdanowiczem (lat 78), dyrektorem I LO w Łomży w latach 1978 – 2004. Dyrektor Zombirt kierował „Małachowianką” 11 lat do roku 2005. - Kilka razy byłem w Łomży, gdyż I LO i „Małachowianka” należą do najstarszych szkół, ale i do Towarzystwa Szkół Twórczych, z teoretycznie najlepszymi wynikami – wspomina. - Ks. Szwejkowski w 1789 kończył szkołę i uczył w Łomży, po studiach w 1804 został u nas nauczycielem. Od 1898 dwa razy w tygodniu wychodziły „Echa Płockie i Łomżyńskie”, z redakcją w księgarni Rychtera na Starym Rynku. Św. Bobola od 1633 był pięć lat w Płocku kaznodzieją, następne cztery pracował w Łomży.

Nauce w „Pierwszym” towarzyszy prestiż
Piotr Wanat jest na zjeździe pierwszy raz, gdyż został dyrektorem I LO im. Szymona Konarskiego w Rzeszowie (358 lat). 24 lata uczy historii, docenia trud współczesnych. - Robi wrażenie! – ocenia w trakcie przechadzki eleganckimi korytarzami „Pierwszego”. - Wszystko wyeksponowane, czuje się klimat wielkości przodków, w ślad za którymi idzie nowe pokolenie, na obrazach, tablicach, w gablotach. Hm. Byłem w niejednej szkole, a tu wszystko estetyczne, zadbane, ewenement w Polsce.
- Ja bym chciał, żeby moje dzieci usłyszały, że twój tata tu się uczył i miał osiągi – mówi Krzysztof Wiaksa, 16-latek z Zambrowa, słuchający wystąpień rówieśników i dorosłych. Jego kolega Patryk Gronostajski docenia, że poprzednicy starali się uczyć, mimo biedy, wojen, zaborów. Imponuje mu postawa dr Stanisławy Osieckiej, kierującej „Pierwszym” w czasie okupacji tajnymi kompletami. Ceni wysiłek Anieli Malanowskiej, żeby pamiątki przechować dla następnych pokoleń. - Musimy znać historię, której jesteśmy cząstką – uzasadnia Patryk. Krzysiek dodaje: - Mamy świadomość, że nauce tu towarzyszy prestiż, szacunek do budynku i ludzi, uczących się w tych murach przed nami.

Mirosław R. Derewońko

mm
so, 10 października 2015 10:33

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0