czwartek, 17 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

30 rozśpiewanych lat Jacka Szymańskiego

Jacek Szymański, wywodzący się z Łomży śpiewak operowy, twórca oraz dyrektor artystyczny festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża, świętuje 30-lecie pracy artystycznej. Z tej okazji wystąpił, z organistą Pawłem Pawłowiczem z Bydgoszczy, w tak bliskiej jego sercu łomżyńskiej katedrze, inaugurując jednocześnie cykl jesiennych koncertów w tej świątyni.
– Zaproponowano mi udział w „Katedralnych spotkaniach z muzyką” akurat w roku mojego jubileuszu 30-lecia pracy artystycznej! – mówi Jacek Szymański, dodając, że tak naprawdę debiutował w tejże katedrze kilka lat wcześniej niż podają dokumenty, występując ze znakomitymi artystami i nie wyobraża sobie sytuacji, by jego jubileuszowy koncert mógł odbyć się gdzie indziej.

Miłośnicy muzyki klasycznej nie mogli, w niedzielę 4 października, narzekać na brak atrakcji, bowiem w Łomży i okolicach zaplanowano aż pięć koncertów. Jednak ostatni z nich był czymś wyjątkowym: ukoronowaniem jubileuszu wywodzącego się z Łomży tenora, pedagoga i animatora kultury, laureata licznych nagród i odznaczeń.
– Na wiosnę zatelefonowali do mnie z Polskiego Instytutu Teatralnego w Warszawie i Związku Artystów Scen Polskich, że mam jubileusz – opowiada Jacek Szymański. – Dyrektor Zarzycki wspominał mi o koncercie urodzinowym, ale dopiero w roku 2016, jednak tu okazało się, że chodzi o 30 lat pracy. Otóż dokopali się w dokumentacji, że w styczniu 1985 r. jako początkujący wokalista brałem udział w koncertach kolędowych Łomżyńskiej Orkiestry Kameralnej. Nie poszedłem wtedy na studniówkę, bo miałem koncerty!
Rzeczywisty debiut młodego śpiewaka miał jednak miejsce prawie trzy lata wcześniej.
– Tak naprawdę debiutowałem w 1982 roku w katedrze łomżyńskiej – wyjaśnia Jacek Szymański. – Było to prawykonanie poematu „Kamienie wołać będą” Jana Kulki z udziałem aktorów scen warszawskich: Marka Lewandowskiego, Grażyny Barszczewskiej i Marii Ciesielskiej. Występowałem tam jako solista, z towarzyszeniem chóru katedralnego, a muzykę do tego poematu napisał częściowo Stanisław Winiarski i to był mój debiut, przy telewizyjnych i teatralnych gwiazdach. Ale nie mam na to dokumentów, dlatego oficjalnie przyjmuję za debiut ten rok 1985.
Przełomowy w biografii Jacka Szymańskiego okazał się jednak rok 1983.
– Startowałem wtedy w Ogólnopolskim Konkursie Moniuszkowskim jako amator – wspomina Jacek Szymański. – Otrzymałem wtedy dwa wyróżnienia specjalne – dla najmłodszego wykonawcy pieśni Moniuszki i nagrodę Marii Fołtyn, nieżyjącej już legendy wokalistyki polskiej. Po roku wystartowałem ponownie i wtedy zdobyłem trzecie miejsce, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinienem śpiewać dalej. I tak to się zaczęło!

30 lat kariery i artystycznych wyzwań
Po ukończeniu Akademii Muzycznej w Gdańsku na wydziale wokalno-aktorskim Jacek Szymański podjął współpracę z większością polskich scen operowych i filharmonii, a w 1994 roku zainicjował, istniejący do dziś, festiwal Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża. W czasie swego jubileuszowego występu nawiązał zarówno do początków, jak i swej obcej działalności, wykonując pieśni Alessandro Stradelli czy Francesco Durante z czasów rozkwitu włoskiego baroku, dzieła Józefa Haydna oraz Stanisława Moniuszki z organowym akompaniamentem Pawła Pawłowicza.
Jubileusz nie oznacza jednak braku nowych wyzwań i pomysłów, dlatego śpiewak, ku rozczarowaniu swych licznych fanów i przyjaciół, nie pozostanie w Łomży zbyt długo.
– Jutro jeszcze jestem w Łomży, ale już od wtorku mam próby i za tydzień w niedzielę w Szemudzie śpiewam Mszę Cecyliańską  Józefa Haydna, jako jeden z czworga solistów, z chórem mieszanym i Cappella Gedanensis – mówi Jacek Szymański. – Dlatego dzisiaj wykonałem jedną arię z tej mszy, nie mogłem też nie wspomnieć zmarłej miesiąc temu pani Teresy Karwowskiej, wielkiej przyjaciółki naszego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo - Łomża, do którego przygotowania też już oczywiście trwają!
Organista Paweł Pawłowicz też miał kilka okazji, by popisać się swym kunsztem, wykonując Toccatę i fugę d-moll BWV 565 Jana Sebastiana Bacha, Chant triste Mieczysława Surzyńskiego i Fugę bolero Mariana Sawy, bowiem w „Katedralnych spotkaniach z muzyką” organy mają rozbrzmiewać w pełnej krasie i odgrywać wiodącą rolę.
– Mamy zaplanowane trzy koncerty – mówi organista parafii katedralnej Robert Kulesza. – Dzisiaj był pierwszy, kolejny odbędzie się za tydzień, a finałowy 11 listopada. Na początek zaprosiliśmy obchodzącego jubileusz 30-lecia pracy artystycznej Jacka Szymańskiego, śpiewaka mieszkającego w Gdańsku, ale zawsze bardzo chętnie śpiewającego w Łomży i naszej katedrze, związanego też z ziemią łomżyńską za sprawą festiwalu Drozdowo-Łomża.
W kolejnych „Katedralnych spotkaniach z muzyką” zaprezentują się: organista z Poznania Jakub Pankowiak i bas-baryton Seweryn Ropenga z Łodzi oraz sam Robert Kulesza i prowadzony przez niego chór Vox Humana.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk, Marek Maliszewski

Jacek Szymański
cz
pon, 05 października 2015 08:21
Data ostatniej edycji: 2015-10-05 09:49:39

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0