środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Łomżyński blues dla Darka Gałczyka

Piątą rocznicę tragicznej śmierci Dariusza Gałczyka uczczono koncertem „Koledzy Darkowi” w herbaciarni Pikoteria. Z gościnnym udziałem innych muzyków zagrał zespół Polityka, wykonując też piosenki z tekstami tego łomżyńskiego pasjonata muzyki i człowieka wielu talentów.
– Nie wspominamy smutnej rocznicy, ale naszego kolegę, którego przecież wszyscy znaliśmy – podkreśla Jacek Perkowski. – Chodziło nam o przypomnienie Darka – potwierdza Robert Wieczorek. – Był ponadprzeciętnym człowiekiem z pasją, robił wiele nie tylko w muzyce, bo przecież prowadził imprezy, gdzie przed mikrofonem był w swoim żywiole, do tego był poetą, rzeźbiarzem, czasem nawet krawcem. Ukochał też dzieci, stąd zajęcia w bibliotece, gdzie dawał im sporo radości jako klaun.

Cykliczne imprezy poświęcone pamięci Dariusza Gałczyka (1966-2010) odbywają się od czterech lat. Wszystko zaczęło się od koncertu w MDK-DŚT z udziałem Holy Water, Polityki i The BL Blues Band, po roku dołączył do nich Browar Łomża i w Regionalnym Ośrodku Kultury odbył się festiwal, kontynuowany w jeszcze większej formie w roku ubiegłym.
– Moja myśl była od początku taka, żeby nie tylko zrobić taki koncert, ale kontynuować go cyklicznie – mówi jego inicjator Bernard Krasuski, gitarzysta i lider Holy Water. – Niekoniecznie z rozmachem, w formie dużej imprezy, ale nawet w takiej kameralnej formie. Cieszę się, że Robert wpadł na taki pomysł, bo trzeba pamiętać o takich ludziach jak Darek, przypominać jaki wpływ wywarł na nasze środowisko, upamiętniać go i niech ta impreza będzie w kalendarzu co roku!
Tym razem w Pikoterii było kameralnie, nostalgicznie, ale nie smutno. Robert Wieczorek, Jacek Perkowski, Janusz Korsan i Adam Mordasiewicz, wzmocnieni gościnnym udziałem skrzypka Macieja Nitkiewicza, przygotowali przekrojowy zestaw utworów. Wśród nich prym wiodły kompozycje z tekstami Darka: przebojowy „Kobieta piwo i blues”, nostalgiczny „Tak jak ptak” i nieco depresyjna „Na krawędzi”.
– Nawet jak ich twórcy już nie ma, to piosenki nadal żyją – zauważa Robert Wieczorek. – Dzięki nim Darek jest z nami obecny cały czas. Tych jego tekstów do piosenek jest bardzo dużo. Jest problem z adaptacją niektórych, bo podejrzewam, że Darek pisząc coś, miał już w głowie jakąś muzykę, ale tego już się nie dowiemy, możemy tylko próbować dopasować do nich naszą muzykę.
Polityka zagrała też sporo ze swego klasycznego repertuaru reggae, w tym rozkołysane „Wibracje” i „Etiopię”, bluesowe „Blues dwie ulice” czy „Mija wiosna”, oraz bardziej rockowe utwory, ze sztandarowym „A ludzie biegną” na czele. Było też szczególne wspomnienie: odtworzone z płyty występy Dariusza Gałczyka, w tym zarejestrowane krótko przed jego śmiercią  przez Jana „Yania” Górskiego dźwięki jego ukochanej harmonijki ustnej.
– Często prosiłem Darka: przyjdź do mnie do studia, ale zawsze mówił, że wszystko już zostało nagrane i nie ma to sensu – wspomina Jan Górski.  – Ta postawa bardzo mi się nie podobała.
– Ale spotkałam go kiedyś blisko nas, bo szedł na ciucholand szukać kapelusza i przyszedł na herbatę! – dodaje Dorota Górska. |
– A jak już przyszedł, od razu postawiłem go przed mikrofonem – kontynuuje Jan Górski. – Wyciągnął najgorszą harmonijkę jaką miał, taką podręczną, którą zawsze nosił przy sobie, ale powiedziałem: nieważne, graj! I zagrał do metronomu, ale jak! Reszta to już moja swobodna interpretacja. Wysłałem mu to, ale było już krótko przed Darka śmiercią i nic za tym nie poszło...
Gitarzysta The BL Blues Band dołączył też do kolegów z Polityki z gitarą, dzięki czemu publiczność miała okazję usłyszeć porywające wykonania „Knockin' On Heaven's Door” Boba Dylana, „Pomaluj moje sny” Breakout oraz „Człowieku co się z tobą dzieje” Dżemu, połączone z kolejnym standardem Tadeusza Nalepy „Oni zaraz przyjdą tu”. Łomżyńscy muzycy myślą też o przygotowaniu płyty złożonej z tekstów Dariusza Gałczyka, do których stworzyliby muzykę.
– Byłoby to możliwe – ocenia Robert Wieczorek. – Gdyby udało się do tego zaangażować pozostałe łomżyńskie zespoły, żeby każdy dołożył do tego swoją cegiełkę i zrobić taką płytę wspomnieniową, in memoriam, byłoby to fajne!
– To dobry pomysł! – dodaje Jan Górski. – Gotowej muzyki mam mnóstwo, trzeba by było tylko dobrać do niej teksty Darka. Ale najchętniej zrobiłbym to live, bo jestem zwolennikiem nagrań koncertowych. Przygotować taki materiał, zagrać, nagrać go na żywo – to lepsza pamiątka niż płyta studyjna!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pon, 05 października 2015 08:15
Data ostatniej edycji: 2015-10-05 08:18:42

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0