wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pierwszy wykład otwarty w Domku Pastora w Łomży

Ponad 20 osób zjawiło się na wykładzie profesora Krzysztofa Sychowicza o historii Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łomży, przez który w latach 1944 – 1956 wycierpiało nie z własnej woli, było pobitych lub skazanych na śmierć tysiące mieszkańców miasta i okolic. - To mit i nieprawda w przypadku PUBP w Łomży, że ubekami byli Żydzi: na przełomie '44 i '45 pracowało osiem osób, w tym dwie pochodzenia żydowskiego – tłumaczył historyk. - Rola UB rosła z każdym miesiącem, rok później było ich 49. Oprócz typowego UB, działała szturmówka, nazywana przez mieszkańców „polskie gestapo”. Dziś nikt nie ma wątpliwości co do zbrodniczego charakteru UB.

Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz, IPN
Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz, IPN
Krzysztof Sychowicz, Andrzej Garlicki i Agnieszka Muzyk
Krzysztof Sychowicz, Andrzej Garlicki i Agnieszka Muzyk
Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz, IPN
Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz, IPN
Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz na wykładzie w Domku Pastora
Prof. PWSIiP Krzysztof Sychowicz na wykładzie w Domku Pastora


Spotkanie miłośników historii – najczęściej w wieku od około 50 do 70 lat – odbyło się w Domku Pastora, wyremontowanym niedawno kosztem ponad 3 mln 304 tys. zł. Trwa urządzanie wnętrz, ale na razie w pustych przestrzeniach jest nieprzytulnie. Może to „zasługa” świecących jak na dworcu podłóg z kamienia, może wyblakłych kolorów lamperii w paski, mimo nowości... Tradycyjnie już, jeśli gdzieś w Łomży odbywa się spotkanie z użyciem rzutnika multimedialnego i laptopa gościa, to organizatorzy nie będą potrafili go uruchomić... Niewiele więc zobaczyliśmy z archiwum profesora.

„Wraz z zabitymi znikały ich ciała...”
Prof. Krzysztof Sychowicz to autor książek o problematyce zbrodni UB jako pracownik Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku. Początkowo ubekami nie byli także mieszkańcy Łomży, tylko przybysze, m.in., z Kielecczyzny, Wielkopolski i Podlasia. Wykład stał się, siłą rzeczy, niekończącą się litanią na temat pacyfikacji, aresztowań, przesłuchań, inwigilacji, donosicieli i wymierzanych przez sądy ds. doraźnych kar śmierci. Wszystko to służyło rozpracowaniu i walce z podziemiem niepodległościowym - Urząd Bezpieczeństwa powstał w celu umocnienia władzy komunistycznej, przyniesionej ze Wschodu z Armią Czerwoną. W konsekwencji podziemie straciło ważne osoby, – dziś dość znane w powszechnej świadomości, ponieważ ich nazwiska i pseudonimy pojawiają się przy okazjach patriotycznych i rocznicowych. Są to: dowódca obwodu łomżyńskiego AK Stanisław Cieślewski „Lipiec” (zabity w 1952 r.), inspektor AK Jan Tabortowski „Bruzda” (1954) i Stanisław Marchewka „Ryba” (1957). „Trzy wybitne postacie, wspaniali dowódcy, walczący z okupantem  sowieckim, niemieckim i władza komunistyczną” - określał ich przymioty prof. Sychowicz, który skalę oporu i represji ukazał na przykładzie roku sfałszowanych wyborów 1947, kiedy to z amnestii w powiecie łomżyńskim zdecydowało się skorzystać 3187 osób. Ogromną grupę ludzi walczących z narzuconym Polsce siłą systemem nadal inwigilowano, tak jak i rodziny. Wraz z zabitymi znikały ich ciała, toteż większość nie ma grobu... W Łomży szczególnie złą sławą okrył się budynek przy ulicy Nowogrodzkiej 5, gdzie trafiło tysiące ludzi, straciło zdrowie i życie, a ślad po wielu zaginął... Czasem nie było dowodów przyjęcia, ani dowodu wypuszczenia. Ewidencja zapisana w chmurach.

UB łamał Polakom charaktery i życiorysy
Profesor Sychowicz podkreślił patriotyczną postawę biskupa łomżyńskiego ks. Stanisława Kostki Łukomskiego i księży, pomagających potrzebującym i dających schronienie i oparcie uciekinierom. Przypomniał, że w 1955 r. było 4463 sprawy prowadzone w PUBP, bez Kolna i Zambrowa. I dalej - po włączeniu UB w struktury MO, tj. Milicji Obywatelskiej – trwały inwigilacje i próby „złamania charakterów i życiorysów”  krytykom systemu komunistycznego PRL i obśmiewanej w dowcipach „wiodącej roli PZPR w życiu narodu”. Profesor historii przejrzał archiwa personalne 297 ubeków z lat 1944 – 1956: znalazł dwóch Żydów, 41 urodzonych w powiecie łomżyńskim i 63 Białorusinów... Służba w UB czasami się nie kończyła: niejeden po „odejściu” został tajnym współpracownikiem.

Mirosław R. Derewońko

mm
pt, 25 września 2015 19:44
Data ostatniej edycji: 2015-09-25 19:47:42

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0