piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ŁKS wygrywa zgodnie z planem

Nie było niespodzianki w meczu 7. kolejki grupy podlasko-warmińsko-mazurskiej III ligi. W Łomży miejscowy ŁKS 1926 pewnie pokonał outsidera rozgrywek, Start Działdowo 3:0 po bramkach Łukasza Zaniewskiego.

Bramkarz Startu broni rzut karny wykonywany przez Łukasza Zaniewskiego, przy dobitce nie miał już jednak szans
Bramkarz Startu broni rzut karny wykonywany przez Łukasza Zaniewskiego, przy dobitce nie miał już jednak szans

Od pierwszych minut rozgrywanego w niedzielne popołudnie spotkania zdecydowaną przewagę osiągnęli gospodarze. Mimo braku w podstawowym składzie Alberta Rydzewskiego i Michała Sadowskiego ełkaesiacy bez większych kłopotów przedostawali się pod bramkę przeciwnika stwarzając sobie dogodne sytuacje do zdobycia goli. Niestety, skuteczność w tym meczem nie była ich mocną stroną. Na bramkę strzeżoną przez Przemysława Dąbrowskiego uderzali głównie Damian Gałązka i Rafał Maćkowski, ale żadnemu z nich nie udało się umieścić piłki w siatce. W 25. minucie "z pomocą" przyszli rywale. Piłkę we własnym polu karnym zagrał jeden z obrońców i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego wyznaczony został Łukasz Zaniewski. Napastnik ŁKS-u oddał jednak bardzo słaby strzał, z którym poradził sobie golkiper Startu odbijając piłkę przed siebie. Zaniewski poszedł jednak do końca za uderzeniem i zdołał dobić futbolówkę dając prowadzenie swojemu zespołowi. Chwilę później drugiego niebezpiecznego faulu dopuścił się obrońca gości, Szymon Piórek. Za oba te przewinienia został ukarany żółtymi kartkami i musiał opuścić boisko. W 36. minucie na 2:0 podwyższył Zaniewski, który popisał się indywidualną akcją w polu karnym rywali. W tym momencie było niemal pewne, że najsłabsza ekipa ligi nie ma już szans na zdobycie choćby punktu.
Po zmianie stron łomżyńscy kibice liczyli, że worek z bramkami się rozwiąże i przynajmniej kilka razy będą mogli cieszyć się z rosnącego prowadzenia. Podobnie jak w pierwszej połowie gospodarze dochodzili do sytuacji bramkowych, ale w decydujących momentach zawodziła ich skuteczność. Znakomitych okazji do zmiany wyniku nie wykorzystali Gałązka, Zaniewski i wprowadzony w drugiej połowie Adam Grygoriew. Dopiero na sześć minut przed końcem spotkania trzeciego gola w tym spotkaniu zdobył Zaniewski, który dostał dokładne podanie od rozgrywającego bardzo dobre zawody Tomasza Brzozowskiego. Jak się później okazało była to ostatnia bramka w tym spotkaniu.
- Takie mecze, w których jeszcze przed ich rozpoczęciem dopisuje nam ktoś trzy punkty nie są wcale łatwe. Start do młoda, ambitna drużyna, która grała bardzo agresywnie, chociaż piłkarsko im jeszcze sporo brakuje. Ja cieszę się, że nie straciliśmy bramki, obyło się bez kartek i w końcu przełamał się Łukasz Zaniewski, dla którego były to pierwszego gole w barwach ŁKS-u - powiedział po meczu trener Miłoszewski.
Po wygranej ze Startem łomżanie awansowali na 8. miejsce w tabeli mając na koncie 13. punktów, tyle samo co szósty Znicz Biała Piska. W przyszłą sobotę czeka ich zdecydowanie trudniejsze spotkanie. W Elblągu zmierzą się z tamtejszą Concordią (11. miejsce) - Byłem na ostatnim meczu zespołu z Elbląga z Sokołem Ostróda. Muszę powiedzieć, że nasz następny rywal zagrał się bardzo dobrze, prezentując poziom drużyn z czuba tabeli, więc będzie ciężko - zakończył szkoleniowiec ŁKS-u.

is

cz
pon, 07 września 2015 10:15

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0