wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Klasycznie i na ludowo

– Postanowiłam pokazać młodzieży, która jeździ na wakacje do Egiptu, na Cypr i nie wiadomo gdzie, jak piękna jest Polska i nasz folklor i to mi się udało! – mówi Dorota Sroczyńska, inicjatorka i dyrektor artystyczny Ogólnopolskich Warsztatów Muzycznych, które od czterech lat odbywają się w Łomży. Tydzień bardzo intensywnych zajęć zakończył niedzielny koncert finałowy z udziałem blisko 60. młodych muzyków z Polski i zza granicy. Przeważał repertuar klasyczny i współczesny, ale furorę zrobił pokaz pieśni i tańców łowickich, efekt warsztatów z zespołem Ksinzoki.
– Jest świetna atmosfera, mili ludzie, tańczymy, śpiewamy, poznajemy folklor, w ogóle Łomża to wspaniałe miasto! – ocenia 16-letni kontrabasista Tomasz Szymański.
– Było bardzo fajnie, tak samo jak rok temu! – dodaje 8-letni skrzypek Szymon Kot. – Wszystko było ciekawe, nie ma na tych warsztatach rzeczy, która nie byłaby fajna!

Młodzi skrzypkowie, altowioliści, wiolonczeliści, fleciści, oboiści i kontrabasista przyjechali do Łomży praktycznie z całej Polski: silną reprezentację wystawiły szkoły warszawskie, dotarli też uczniowie z Wrocławia, Wałbrzycha czy Częstochowy, a okazji współpracy z najlepszymi pedagogami nie zaprzepaścili też adepci muzyki z Łomży, Zambrowa i Ostrołęki. Były wśród nich zarówno zaczynające dopiero swą przygodę z graniem 8-10 letnie dzieci, jak też już właściwie profesjonalni muzycy, ćwiczący nawet 10-11 lat.
– Obserwuję te warsztaty z boku, bo przecież nie biorę udziału w zajęciach i atmosfera jest rewelacyjna! – mówi dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Łomży Mirosław Korona. – Młodzi czy starsi uczestnicy, to nie ma znaczenia: wspomagają się nawzajem, zawiązują się przyjaźnie, jest naprawdę wspaniale i dlatego nawet dla tego elementu warto, żeby takie warsztaty się odbywały, poza aspektem artystycznym.
Finał warsztatów zapewnił też jednak sporo przeżyć nie tylko dumnym z występów swych pociech rodzicom czy dziadkom, ale również melomanom, którzy przyszli do nowej sali koncertowej PSM posłuchać muzyki. Szczególną owacją nagrodzono 18-letniego skrzypka z Kaliningradu Gleba Ryżowa, wykonującego wariacje Henryka Wieniawskiego, podobały się 12-letnie skrzypaczki Inga Wawrzynkowska (PSM Łomża) i Natalia Wojciechowska (PSM Zambrów), a ze starszych muzyków altowiolista Marcin Studniarz (ZPSM nr 4 Warszawa) i oboistka Urszula Kadłubowska (PSM Łomża). Wysoki poziom zaprezentowały też duety, tria czy kwartet fletowy, ale szczególnie gorąco publiczność oklaskiwała pieśń „Łowiczanka” i wiązankę tańców łowickich oraz występy orkiestr: młodszej, którą przygotował Wiktor Gribowskij oraz starszej p/d Piotra Staniszewskiego.
– Znam część uczestników zajęć, ale zawsze jest to spora trudność, gdyż znaczna część tej młodzieży nigdy w orkiestrze nie grała! – podkreśla Piotr Staniszewski. – Nie mają więc praktycznie żadnego doświadczenia w graniu zespołowym, gdzie trzeba dbać o to, by słuchać kolegów, zwracać uwagę by grać w tym samym miejscu na smyczku czy na artykulację. Dlatego jest to dla nich świetna lekcja i duża przyjemność, chociaż czasu  na próby mieliśmy niewiele.
– Ćwiczenia wcale nie były męczące! – deklaruje Szymon Kot. – Czasami wracałem zmęczony do bursy, ale na szczęście od razu był obiad, a potem odpoczywaliśmy. Potem znowu ćwiczyliśmy, a po kolacji były śpiewy!
– Mnie najbardziej podobała się orkiestra! – dodaje 9-letni skrzypek Szymon Krajewski. – Nigdy nie brałem udziału w takich zajęciach, to była dla mnie nowość i mi to podpasowało. To był pracowity tydzień – pierwszy dzień był dla mnie najcięższy, byłem bardzo zmęczony, ale kolejne były już lepsze, przyzwyczaiłem się!
Również rodzice zgodnie podkreślali wyjątkowość łomżyńskich warsztatów, dzięki którym ich uczestnicy nie tylko stają się lepszymi muzykami, ale mają też wyjątkową okazję poznawania  kultury i sztuki ludowej.

Warto rozmawiać, czyli tajemnica sukcesu
– Porwałam się trochę z motyką na słońce, kiedy okazało się, że warsztaty mogą się nie odbyć, ale zawsze twierdzę, że z innym człowiekiem da się porozumieć! – podkreśla Dorota Sroczyńska.  –
Warsztaty odbyły się w zaplanowanym terminie dzięki decyzji Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej o przełożeniu prac konserwacyjno-remontowych na ostatni tydzień sierpnia i pomocy inżyniera Zdzisława Pisowodzkiego i prezesa Mariana Mielcarka. Bardzo pomaga nam też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i profesor Wiktor Jędrzejec czy dyrektor departamentu finansowego Wojciech Kwiatkowski, ale też pracownicy, jak ludzie sprawdzający wnioski, np. Dominika Włodarska, dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej Zdzisław Bujanowski czy dyrektor Maksymilian Celeda, dzięki któremu 11 lat temu folklor mógł być wprowadzony do programu warsztatów. Prof. Sroczyńska akcentuje też znaczenie dla warsztatów: sponsora Deutsche Banku oraz Iwony Mieczkowskiej i Rafała Tymińskiego, dyrektorki bursy nr 2 Barbary Zawrotnej oraz dyrektorki hotelu Gromada Elżbiety Szczepary, poprzedniej wiceprezydent Łomży Mirosławy Kluczek oraz, zawsze życzliwie spoglądającego na artystyczną współpracę, dyrektora Teatru Lalki i Aktora Jarosława Antoniuka.
– Warto to kontynuować! – dodaje dyr. Mirosław Korona. – Podoba się to wszystkim, zwłaszcza młodzieży, mimo tego, że był to tydzień bardzo wytężonej, wręcz morderczej pracy od godziny 9 rano do 21 wieczorem. A jednak większość pisze w ankietach: szkoda, że tak krótko, dlaczego nie dwa tygodnie! Dlatego spróbujemy w następnym roku i jeśli ministerstwo nas wspomoże, dofinansuje Centrum Edukacji Artystycznej i znajdą się sponsorzy, to będziemy kontynuować!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

161121091207.gif
prof. Dorota Sroczyńska i Mirosław Korona
prof. Dorota Sroczyńska
cz
pon, 24 sierpnia 2015 08:19
Data ostatniej edycji: 2015-08-24 08:24:26

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0