piątek, 02 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Prezes „Stopki” Redaktor Zagórski (+ 82) nie żyje

Inicjator i prezes znanego w Polsce i Europie Stowarzyszenia Prasoznawczego „Stopka” z Łomży, który wymyślił i zorganizował 25 edycji Konkursu Zygmunta Glogera i wiele międzynarodowych plenerów malarzy i rzeźbiarzy – odszedł... Zacny Redaktor Stanisław Zagórski obdarzał charyzmą i misją społeczną oraz obdzielał obficie najbliższy i najodleglejszy świat swymi pomysłami, których nie żałował nikomu, czy to z kręgu zaprzyjaźnionych publicystów, polityków lub naukowców, jak i z kręgu życzliwie doń nastawionych sił diabelsko-anielskich, dla których stworzył własne muzeum.

Red. Stanisław Zagórski
Red. Stanisław Zagórski

 

Pierwszy redaktor naczelny tygodnika „Kontakty” dał się poznać w latach 80., walcząc z cenzurą o odważne reportaże i artykuły w cenionym w kraju periodyku. - Dzięki Stasiowi Zagórskiemu wylądowałam w Łomży, gdzie dostałam pracę i mieszkanie służbowe – wspomina Danuta P. Mystkowska (obecnie Kuleszyńska), która we wrześniu 1988 r. zjawiła się po raz pierwszy w mieście nad Narwią. - Staszek był jednocześnie prezesem Krajowego Klubu Reportażu, do którego  należę, więc znał moje nazwisko i publikacje. Przede wszystkim, był bardzo otwarty na ludzi, chętnie słuchał, dzielił się opiniami, wchodził w polemiki, krytykował. Mimo że wówczas „Kontakty” miały podtytuł, że są tygodnikiem PZPR, to w redakcji nie było ani cenzury, ani autocenzury. Mieliśmy wolność, a do tego była to licząca się w Polsce gazeta reporterska. Jak powiedziałam światowej sławy reporterowi Ryszardowi Kapuścińskiemu, że zaczynam pisać w „Kontaktach”, momentalnie zareagował: „Ooo! To świetny tygodnik”. Staszek był ludzkim facetem, mądrym i wrażliwym. Dlatego że był dobrym fachowcem, gazeta mogła być niezależna. Właśnie dzięki Stasiowi, otwartemu na nowe inicjatywy, mogłam przeprowadzać wywiady z czołowymi artystami i liczącymi się politykami. Praca z nim to była świetna szkoła reportażu. Nie czuło się w jego obecności, że pracujemy w mieście na prowincji, że jesteśmy w Polsce B.

Przedsiębiorca i społecznik o duszy artysty
Stanisławowi Zagórskiemu stale przyświecała idea pracy społecznej dla Łomży i regionu, co zaowocowało utworzeniem Stowarzyszenia Prasoznawczego „Stopka” 1. października 1981 r., które zbudowało sobie mocną pozycję naukową, kulturalną i wydawniczą. Piewca małych ojczyzn, składających się na dorobek intelektualny, artystyczny i społeczny Ojczyzny, głosił przekonanie, że tzw. centrum nie musi być w stolicy czy dużych ośrodkach akademickich. „Centrum może być tam, gdzie je sobie stworzysz” - powtarzał Redaktor i działaniem dowodził słuszności postawy życiowej.
Dzięki Prezesowi i oddanemu gronu współpracowników „Stopki”, Łomża stała się wyrazistym i rozpoznawalnym dla środowiska naukowego ośrodkiem w Polsce. 25 konkursów o nagrodę i medal Zygmunta Glogera to najlepszy dowód, a do tego sesje naukowe i setki publikacji, od poezji i prozy po tomy reportaży i dzieł zbiorowych. Przez to w Łomży goszczą Glogerianie: tuzy polskiej nauki, literatury, historii oraz kultury. Pod światłą władzą Redaktora Stanisława Zagórskiego od połowy lat 90. zaczęła wychodzić Seria Glogerowska, niezwykle ciekawy cykl 400 – 500 stronicowych tomów z esejami i wykładami zarówno nestorów humanistyki, jak i jej adeptów. To Redaktor zainicjował i konsekwentnie prowadził dyskusje na tak ważkie tematy, jak zmierzch kultury ludowej, przemiany obyczaju i moralność Polaków, autorytety polskie, kultura polityczna naszego narodu, Polska i jej sąsiedzi. Pytał, w co wierzymy, czego się boimy i co kochamy. Analizował z naukowcami prawdę i fałsz, media wolne i bezwolne, miejsca święte i miejsca przeklęte, plagę celebrytów i elity polskie... Garnęli się do niego ludzie z różnych środowisk, bo Redaktor zawsze był ciekaw świata, chętny do poznawania opinii na wszelkie tematy, gotowy do prowadzenia sporów, odważnie zabierający głos.

Nietuzinkowy szef o naturze wojownika
Jego wizje przyciągały do Łomży wybitnych przedstawicieli elit intelektualnych i kulturalnych, jak choćby historycy: prof. Aleksander Gieysztor i Henryk Samsonowicz oraz językoznawca prof. Jan Miodek, laureat 25. Konkursu Glogera. - Redaktora Zagórskiego poznałam na początku istnienia „Kontaktów” w latach 1980 – 81, a nasza znajomość przetrwała chyba w dobrym stanie do śmierci Alicji, pierwszej żony Redaktora, skoro Prezes Zagórski zaproponował mi poprowadzenie działu wydawniczego i kulturalnego – opowiada Wiesława Czartoryska, która zaczęła pracę w „Stopce” w 2003 r. i szybko awansowała na wiceprezes „Stopki”. - To był nietuzinkowy szef. Miał mnóstwo śmiałych i oryginalnych pomysłów. Nigdy nie było wiadomo, którego dnia i czym nas zaskoczy. Był niezwykle szarmancki, komplementował z przyjemnością i taktownie kobiety, przynosił z okazji Dnia Wiosny albo z okazji swego dobrego humoru kwiaty. Znajdował zawsze powody do pochwalenia pracowników i współpracowników stowarzyszenia, podobnie jak do krytyki, zwykle konkretnej i uzasadnionej. Był człowiekiem, który z ciekawością zadawał pytania, autentycznie interesował się rozmówcą, nie ograniczał się do zdawkowego „co słychać?”. Jak do kogoś dzwonił w drobnej sprawie, to nigdy nie był to kontakt „suchy”, wymiana informacji miała szerszy kontekst i ludzki wymiar. To z inicjatywy Redaktora Stanisława Zagórskiego zostały ogłoszone i przyniosły bogaty plon wydawniczy ogólnopolskie konkursy: „Wschodnie losy Polaków” i „Zachodnie losy Polaków”, a ostatnio konkurs „Narew: ludzie, przyroda, kultura” na esej, reportaż, fotoreportaż i stare zdjęcia. Wszystko, co robił, musiało być z polotem i rozmachem: cenił i dobierał wielkie nazwiska, imponujący dorobek i wysokie nagrody. Miał naturę wojownika. Przeciwności i trudności mobilizowały Go do walki. Niestety, tę ostatnią walkę z chorobą przegrał...

„Nie wywyższał się pozycją ani dorobkiem”
Redaktor Zagórski to był niespokojny duch z najszlachetniejszego kruszcu. Kilkanaście lat temu za jego przyczyną „Stopka” rozpoczęła prowadzenie szkół farmaceutycznych i miała ich w najlepszym  czasie do 30 w całym kraju, a 11 procent techników w Polsce wykształciło się wtedy w szkołach o łomżyńskim rodowodzie. Wśród Jego pasji znalazły się i tak niespotykane, jak diabły, czarty i demony, których wizerunki i wyobrażenia malarskie i rzeźbiarskie zgromadził w dużej kolekcji. Był człowiekiem dyskursu i namysłu, pomysłu i działania, ułańskiej fantazji i głębokiej refleksji. Umysł i serce miał otwarte, nie żałując zainteresowania i życzliwości, ceniąc autentyzm poglądów, szczerość słów, prawdziwość czynów. Spotykał się z artystami z Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy i z Polski, m.in., na międzynarodowych plenerach malarskich „Stopki”. - „Stopka” mówimy pieszczotliwie i protekcjonalnie, ale to już stopa, która odcisnęła cenne i niezatarte ślady na polskiej świadomości historycznej, świadomości narodowej i przemianach, które zachodzą – twierdzi prof. Janusz Tazbir, historyk i przewodniczący kapituły konkursu o medal i nagrodę Zygmunta Glogera.
- Redaktor Zagórski lubił dobrze zjeść, smakowała mu zwłaszcza kaczka z jabłkami oraz czarcia zupa rybna – uśmiecha się Jadwiga Serafin z Restauracji Na Farnej, gdzie bywał Redaktor z gośćmi i przyjaciółmi. - Miły, grzeczny i uśmiechnięty, nie wywyższał się pozycją, mądrością i dorobkiem.
Prezydent RP Bronisław Komorowski nadał Redaktorowi Stanisławowi Zagórskiemu w 2011 roku Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności oświatowej i kulturalnej oraz za osiągnięcia w pożytecznej pracy społecznej dla Łomży i Polski.
Będzie nam Ciebie brakowało, Drogi Staszku, Nieoceniony Propagatorze wolności myśli i poczucia  humoru tak za komuny, jak w naszej demokratyczno-kapitalistycznej epoce. Anielsko-diabelskiej...

Mirosław R. Derewońko

 

cz
so, 15 sierpnia 2015 16:46
Data ostatniej edycji: 2015-08-17 08:25:56

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0