sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kurtyna wodna na starówce – oszczędności czy radości

„Jestem mieszkanką śródmieścia Łomży. Codziennie przechodzę lub przejeżdżam przez Stary Rynek i obserwuję tam kurtynę wodną i bawiące się dzieci” - pisze do 4lomza.pl. Czytelniczka, prosząc o zachowanie nazwiska do wiadomości redakcji. „Widok, owszem, rozczulający i usta układają się do uśmiechu. Jednak jednocześnie budzi się refleksja, czy uczciwym i moralnym jest marnowanie setek litrów wody dla zabawy kilkorga dzieci w sytuacji, gdy panuje susza...?”. - To jedna strona medalu, z perspektywy osoby dorosłej – uśmiecha się wiceprezydent Łomży Andrzej Garlicki, patrząc z zadowoleniem na zachwycone dzieci, bawiące się rozpylonymi strugami wody.

Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Bawiące się dzieci w południe 5 sierpnia
Samotna kurtyna wczoraj o godz. 19:30
Samotna kurtyna wczoraj o godz. 19:30
Samotna kurtyna wczoraj o godz. 19:30
Samotna kurtyna wczoraj o godz. 19:30

„Wiem, że mieszkańcy obrzeży Łomży i okolicznych miejscowości borykają się z brakiem wody w ujęciach indywidualnych. My tymczasem marnujemy olbrzymie jej ilości co dzień. Rozumiem, że władze chcą ulżyć mieszkańcom podczas skwarów, jednak wydaje mi się, że nie jest to najlepszy sposób w sytuacji takiej suszy, jaką mamy w tym roku” - argumentuje Czytelniczka. - To nie tylko wakacyjna, wesoła zabawa na świeżym powietrzu dla najmłodszych i nastolatków, ale również ma znaczenie nawilżanie powietrza w tej okolicy,  w środku starówki, gdzie pod drzewami w cieniu i na ławeczkach przysiadają na dłużej i na chwilę starsi ludzie – obstaje przy swoim wiceprezydent.
Wśród wniebowziętych biczami wody i towarzystwem rozbawionych rówieśników oraz starszych dzieci jest Kacper, za dwa miesiące kończący dwa lata. - Stawianie czynnej kurtyny wodnej może i nie jest z perspektywy oszczędności zbyt rozsądnie, ale na placu zabaw słońce praży zbyt ostro, aby tam dłużej wytrzymać z ruchliwym dzieckiem – mówi tata Maciej Maksymiuk (lat 34), który wziął różnokolorową piłką w sam raz do zabawy w wodzie. - Wiem, że zasoby wody się kurczą, ale raz w życiu ma się dzieciństwo, a lato słoneczne, gorące, że Kacprowi nie chce się wyjść z kręgu kurtyny.
Wiceprezydent zastanawia się nad reagującym na ruch czujnikiem, by kurtyna otwierała się kaskadą napowietrzną, gdy w pobliżu pojawią się ludzie. - Ale za kilka dni temat kurtyny minie – śmieje się. 
Dla dzieci i dorosłych, psiaków i ptaków
Wysłaliśmy do ratusza w sprawie oazy radości, zastępującej nieistniejącą fontannę w sercu miasta, serię pytań, na które odpowiedzi udzielił inspektor Łukasz Czech. „Decyzję o rozstawieniu kurtyny wodnej na Starym Rynku podjął Prezydent Miasta w związku z upałami i ograniczoną ilością cienia w tym miejscu – pisz inspektor. „W miesiącu lipcu funkcjonowała ona sześć razy. Uruchamiana jest przez pracowników Zakładu Dróg Miejskich MPGKiM przeważnie w godz. 11:00 – 17:00 w dni, w których temperatura przekracza 25 st. Celsjusza. Przez sześć dni lipca zużyła wodę na łączną kwotę 244 zł 44 gr. Jej dzienne zużycie to około 14 metrów sześciennych.
W sierpniu kurtyna wodna uruchamiana jest nieprzerwanie od poniedziałku i funkcjonuje w takich samych godzinach, jak w lipcu. Dokładne koszty zużycia wody w sierpniu będą znane we wrześniu, choć - znając średnie zużycie wody - można je wstępnie oszacować na kwotę około 40 zł dziennie. Możliwość zmiany położenia kurtyny wodnej, wyłączenie i ponowne włączenie w dowolnym momencie jej funkcjonowania ma pracownik Hali Targowej. Spływająca woda, poprzez kanalizację deszczową, trafia do rzeki Narew. Kurtyny wodne w wielu miastach są popularną metodą dawania możliwości ochłodzenia się mieszkańcom. W naszym mieście w okresie upałów stosowana jest od kilku lat. Najwięcej frajdy urządzenie sprawia dzieciom. Zmęczeni upałem dorośli podchodzą nieco bliżej, by schłodzić się kroplami wody. Spływająca woda daje również możliwość schłodzenia się czworonogom i ptakom, którym mocno doskwierają panujące ostatnio temperatury”. 
Mieszkańcy Łomży i przyjezdni mogą ochłody szukać też na plaży miejskiej nad rzeką Narew i na odkrytym basenie na os. Konstytucji 3. Maja (dawna strzelnica), na których wypoczynek organizują i pilnują bezpieczeństwa pracownicy MOSiR. Mieszkańcy korzystają także z fontanny  w pobliżu odkrytego basenu. W sierpniu funkcjonuje Pływalnia Miejska nr 2 przy ul. kard. Wyszyńskiego. W ratuszu znajdują się baniaki ze schłodzoną wodą pitną. W mieście pracownicy Zakładu Zieleni Miejskiej podlewają w godzinach wieczornych i nocami kwietniki, małe drzewa i krzewy miejskie.
W odurzający upałem czwartek o godz. 20.30 kurtyna wodna działała w samotności, a drzewa na Starym Rynku usychały stojąc...

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
mm
pt, 07 sierpnia 2015 12:22

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0