sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Niedoszły topielec trafił do szpitala

- Tylko dzięki szybkiej i sprawnej reakcji oraz doświadczeniu łomżyńskich policjantów nie doszło do tragedii – mówi Urszula Brulińska z KMP w Łomży. - W niedzielę wieczorem 34-letni mężczyzna po małżeńskiej kłótni wpadł w szał i groził odebraniem sobie życia. Dramaturgii scenie nadawała bliskość rzeki Narew, na brzegu której za stadionem miejskim doszło do zdarzenia.

Oprócz negocjatorów, policja ma też siatkę na szaleńców
Oprócz negocjatorów, policja ma też siatkę na szaleńców
Zabezpieczanie miejsca zdarzenia nad Narwią
Zabezpieczanie miejsca zdarzenia nad Narwią

W niedzielny wieczór przed godziną 19:30 oficer dyżurny KMP w Łomży otrzymał zgłoszenie od centrum ratunkowego w Białymstoku o młodym mężczyźnie, który stoi nad rzeką Narew. Na  miejsce wyjechali natychmiast policjanci, negocjatorzy, karetka pogotowania i straż pożarna z łodzią ratunkową. Funkcjonariusze ustalili, że nad rzeką znajduje się 34-letni mężczyzna z Łomży, który po małżeńskiej kłótni postanowił dramatycznie zakończyć związek małżeński. - Był agresywny, pobudzony i trzymał nóż w ręce, stojąc niebezpiecznie blisko wody - uściśla Urszula Brulińska. - Mundurowi zaczęli rozmawiać ze zdenerwowanym 34-latkiem i starali się go uspokoić. Gdy wydawało się, że sytuacja jest opanowana, poślizgnął się i wpadł do wody. Mundurowi wyciągnęli go na brzeg. Załoga karetki udzieliła mężczyźnie pomocy przedmedycznej i przetransportowała go do szpitala. 
Łomżyńscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie próby samobójczej.

mm
pon, 03 sierpnia 2015 14:11
Data ostatniej edycji: 2015-08-03 15:05:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0