sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ŁKS dalej gra o Puchar Polski!

Sensacyjnym wynikiem zakończył się rozegrany w minioną niedzielę na łomżyńskim stadionie miejskim mecz rundy wstępnej Pucharu Polski. Miejscowy ŁKS 1926 po bardzo dobrej grze pokonał występujący na co dzień w II lidze Raków Częstochowa 2:1. Dzięki temu już w najbliższą niedzielę w kolejnej fazie rozgrywek zmierzy się z I-ligowym Chrobrym Głogów.

Zdecydowanym faworytem tego spotkania była ekipa, która w poprzednim sezonie grała w barażu o awans do I ligi. W dwumeczu podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego okazali się jednak minimalnie słabsi od Pogoni Siedlce. Zespół z Częstochowy mimo braku awansu nie rozpadł się i rozpoczynającym się niedługo sezonie ligowym ponownie stawiany jest w gronie faworytów do zajęcia czołowych miejsc w II lidze. Łomżanie natomiast to 9. ekipa III ligi poprzednich rozgrywek. Wydawać by się mogło, że oba zespoły dzieli przepaść, jednak na boisku tej różnicy nie było za bardzo widać. Faktem jest, że lepiej w operowaniu piłką radzili sobie goście, ale zdecydowanie groźniejsze sytuacje podbramkowe stwarzali miejscowi. Już w 9. minucie po raz pierwszy celnym strzałem popisał się Michał Sadowski. Dobrym refleksem popisał się jednak Mateusz Kos wybijając piłkę do boku. Dwie minuty później golkiper Rakowa nie miał już szans. Podanie z głębi kortu otrzymał Jakub Kamiński, popędził w stronę bramki gości i technicznym strzałem z 16 metrów przelobował Kosa umieszczając piłkę w siatce.
Niestety radość gospodarzy nie trwała długo. Dwie minuty później z lewej strony w pole karne ełkaesiaków wpadł Piotr Malinowski i wyłożył futbolówkę do Wojciecha Okińczyca, a ten doprowadził do wyrównania. Tak naprawdę była to ostatnia dobra akcja, jaką stworzyły sobie oba zespoły w pierwszej połowie.

Po zmianie stron odważniej zagrali ełkaesiacy. W dalszym ciągu starali się uważnie grać w defensywie, ale też dużo śmielej atakowali. W 57. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Albert Rydzewski. Będąc na 11 metrze pomocnik ŁKS-u miał przed sobą tylko Kosa, ale posłał piłkę obok słupka. W odpowiedzi ładną zespołową akcję mocnym strzałem zakończył mający za sobą blisko 150 meczów w Ekstraklasie Dariusz Pawlusiński. Ofiarną interwencją popisał się jednak jeden z obrońców ŁKS-u ratując swój zespół przed stratą drugiej bramki.
W 78. minucie miała miejsce kluczowa sytuacja dla losów tego spotkania. Najpierw po znakomitym prostopadłym podaniu Tomasza Brzozowskiego sam na sam z Kosem znalazł się Kamiński, ale fatalnie przestrzelił. Zaraz po wznowieniu gry jego koledzy jednak błyskawicznie odebrali piłkę. Po szybkim rozegraniu futbolówka trafiła do będącego w narożniku pola karnego Sadowskiego. Ofensywny pomocnik ŁKS-u, mimo bardzo ostrego kąta, zdecydował się na uderzenie nie dając szans bramkarzowi Rakowa. Od tego momentu goście wyglądali tak jakby zeszło z nich powietrze. Zmiany dokonane przez trenera Mroczkowskiego także nie przyniosły pozytywnego efektu. W efekcie grający z dużą determinacją łomżanie nie dali sobie strzelić drugiego gola i po końcowym gwizdku sędziego odtańczyli na środku boiska taniec radości.
- Dzisiejsze spotkanie pokazało, że w Łomży jest potencjał na piłkę wyższą niż III liga. Kibicowsko już w tej wyższej lidze jesteśmy, a piłkarsko małymi kroczkami staramy się do naszych fanów równać - powiedział po meczu trener ŁKS-u, Mateusz Miłoszewski.

Dzięki pokonaniu Rakowa ełkaesiacy awansowali do I rundy Pucharu Polski. W niedzielę, 26 lipca o godz. 17.00 nasz zespół zagra na własnym stadionie z I-ligowym Chrobrym Głogów - Nasz następny rywal to bardzo solidny pierwszoligowiec, który przyjedzie do Łomży tydzień przed ligą. Będą więc w optymalnej formie, ale i my mamy tydzień, żeby poprawić pewne rzeczy, które w tym meczu dobrze nie funkcjonowały. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda nam się zakontraktować kilku zawodników i w starciu z Chrobrym powinniśmy być silniejsi kadrowo - podkreśla Miłoszewski - Na pewno podejdziemy do tego meczu z dużą pokorą. Znamy swoje miejsce w szeregu, ale mogę zapewnić, że bez walki się nie poddamy.

is

161121091207.gif
cz
pon, 20 lipca 2015 08:20
Data ostatniej edycji: 2015-07-20 08:26:48

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0