sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Hava Nagila w Kolnie

Dariusz Wójcik, niezrównany interpretator muzyki żydowskiej, był gwiazdą drugiego dnia Międzynarodowego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża. W dawnej synagodze w Kolnie artysta zaprezentował tradycyjne pieśni oraz utwory inspirowane żydowskim folklorem, a towarzyszyli mu trzej wyśmienici muzycy: pianista i lider zespołu, pochodzący z Łomży Paweł Lipski, skrzypek Grzegorz Gadziomski oraz klarnecista Przemysław Skałuba. Koncert poprowadził dyrektor artystyczny festiwalu Jacek Szymański.
– Wymyśliłem sobie w pewnym momencie, że to jest to co chcę robić i co mi się podoba – mówi Dariusz Wójcik. – Dlatego staram się podchodzić do tej muzyki nie tyle technicznie, ale bardziej emocjonalnie, by ten przekaz był bardzo autentyczny!

Dariusz Wójcik i Lipski Trio zaprezentowali w programie „Hava Nagila – czyli cieszmy się!” wszystko co najlepsze w muzyce żydowskiej i klezmerskiej, dlatego publiczność wypełniająca salę restauracji „Colnus” w budynku niegdysiejszej synagogi była bardzo usatysfakcjonowana.
– Proponujemy ciekawą mieszankę różnych gatunków muzycznych, które są inspirowane tradycyjną muzyką żydowską, ale też bałkańską i rejonami Bliskiego Wschodu – wyjaśnia pianista i autor urozmaiconych aranżacji Paweł Lipski. – Ten program jest bardzo zróżnicowany, zawiera też elementy muzyki quasi klasycznej, klezmerskiej stricte i piosenkowej, a przede wszystkim ta muzyka jest porywająca i bardzo dynamiczna, szczególnie w połączeniu z kreacją Darka Wójcika!
Solista oczarował słuchaczy już pierwszym utworem „Piosenka o złotej krainie”, zaś z każdym kolejnym reakcje publiczności były coraz bardziej żywiołowe, zwłaszcza po wiązance przebojów z musicalu „Skrzypek na dachu”, od razu bisowanym „Du zolst nicht gejn...” czy foxtrocie „Nikodem”. Szerokie pole do popisu mieli też instrumentaliści, np. w filmowym temacie „Lista Schindlera” czy rzewnym „The Time”, wplatając w tradycyjne piosenki partie improwizowane.
– To jedna z milszych rzeczy, że można posługiwać się tu szeroką gamą ekspresji i jest to satysfakcjonujące, że ta muzyka niesie za sobą dużo swobody dla wykonującego – mówi Grzegorz Gadziomski. – Jest tu dużo miejsca na improwizację, na wręcz powiedziałbym eksperymentowanie ze swoim instrumentem, dlatego nierzadko odchodzę od tradycyjnego grania i poszukuję moich rozwiązań harmonicznych czy melodycznych – takich, co mi w duszy grają.
– Teraz jest taki nurt, że gra się muzykę klezmerską z nut, ale nie tylko, dlatego gramy z nut, ale też poza zapisem nutowym – dodaje Przemysław Skałuba. – Jest to więc na pewno jakiś rodzaj improwizacji, a jednocześnie stylizowana muzyka żydowska, bo robimy to po swojemu, tak, żeby zabrzmiało to fajnie, nowocześnie, ale również tradycyjnie.
Na finał trwającego półtorej godziny koncertu zabrzmiała „Hava Nagila”, jednak nie mogło być mowy o jego zakończeniu, dlatego artyści wykonali ponownie „Szabat Szalom” i nieplanowanego, żywiołowego instrumentalnego „Czardasza”.
– W dzisiejszym programie było kilka nowych utworów, które znajdą się na naszej nowej płycie, którą nagrywamy – w składzie poszerzonym o akordeonistę – 12 września w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku – zapowiada Dariusz Wójcik. – Będzie to koncert połączony z nagraniem płyty live, a w listopadzie przewidujemy jej promocję. Nie śpiewam tylko muzyki żydowskiej czy klezmerskiej, staram się też sięgać do innych gatunków muzycznych, ale czuję się w niej rzeczywiście jak ryba w wodzie!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

161121091207.gif
Dariusz Wójcik
Jacek Szymański, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Muzyczna Dni Drozdowo-Łomża
cz
wt, 30 czerwca 2015 07:53
Data ostatniej edycji: 2015-06-30 07:56:46

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0