czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Honorowe rozwiązanie

Ta sprawa, głównie dzięki mediom, stała się głośna daleko poza Łomżą. Miejska komisja, dzieląca 90 tys. zł. na ochronę zdrowia, przyznała stowarzyszeniu prowadzącemu hospicjum 23 zamiast oczekiwanych 40 tys. zł.. Oczekiwanych przez wnioskodawców, bo tyle dostawali w latach poprzednich. Władze stowarzyszenia podniosły raban i władze miasta znalazły się pod ostrzałem. Tak zmasowanym, że nie ma sensu nawet przytaczać argumentów o sumie całej dotacji, o liczbie wniosków itp., bo i tak nikt tego nie słucha.

W każdym razie temat pokrzywdzonego hospicjum podchwyciło teraz sześcioro radnych, którzy skierowali do prezydenta Łomży wniosek o udzielenie dodatkowego wsparcia dla tej placówki. Na dodatek wniosek do prezydenta skierowali do wiadomości władz hospicjum, ale już nie do swoich kolegów w radzie. Takiej obelgi pozostali radni nie mogli znieść, bo oto mogło się okazać nagle, że tylko sześciu spośród wybrańców popiera jak najbardziej słuszne żądania Towarzystwa Przyjaciół Chorych pod wezwaniem Ducha Świętego, a inni już nie. Dlatego każdy z nich osobno zabrał głos na sesji, żeby powiedzieć jak bardzo los brakujących pieniędzy dla hospicjum leży mu na sercu i jak bardzo popiera inicjatywę kolegów. Ostatecznie nawet – już wspólnie - podjęli uchwałę o skierowaniu do prezydenta raz jeszcze tego wniosku do niego skierowanego, tylko już w imieniu wszystkich.
Największym problemem jest tylko skąd wziąć pieniądze i jak dać je hospicjum, żeby inni tego nie zauważyli. 90 tys. zapisane z budżetu jest już rozdzielone i zabrać nikomu się nie da. „Z kieszeni własnej nie wyjmiemy” – zastrzegł od razu radny Zbigniew Prosiński. Radny Janusz Mieczkowski posunął się do propozycji, żeby miasto wzięło kredyt i przekazało te pieniądze hospicjum, bo to – jak stwierdził – sprawa honoru. Ale tu następny problem - jak wyasygnuje się dodatkowe środki, trzeba rozpisać konkurs, a wtedy inne stowarzyszenia, mniej niż radni czułe na los tej akurat placówki, także wyciągną po nie chciwe ręce. Radna Wanda Mężyńska wpadła na pomysł jak to zrobić legalnie: prezydent może te pieniądze wyjąć z własnej kieszeni zanieść do hospicjum. Ale był to tylko przykład legalistycznego rozwiązania, a nie konkretna propozycja. Ale uważnym widzom i słuchaczom wszystko to złożyć się mogło w jedno. Po pierwsze: hospicjum zostało skrzywdzone – jak to oceniono - na 17 tys. zł.. Po drugie: każdy radny publicznie oświadczył, że jest gorącym zwolennikiem wyrównania tej finansowej krzywdy. Po trzecie: pół roku temu każdy (no dobra, niemal każdy) z nich startując w wyborach mówił, że nie robi tego dla diety. Po czwarte: 17 tys. dzielone przez 23 ofiarnych radnych daje niecałe 740 zł. na osobę, podczas gdy dieta radnego w Łomży to nieopodatkowane prawie 900 zł.. No i po piąte: jest to w pełni legalna pomoc temu jednemu, wybranemu stowarzyszeniu.
I honor ocalony!

Adam Dąbrowski
Polski Radio Białystok

161121091207.gif
cz
pt, 26 czerwca 2015 13:36
Data ostatniej edycji: 2015-06-26 14:33:09

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0