niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Początek teatralnych emocji w Walizce

Przedstawienie „A niech to gęś kopnie” poznańskiego Teatru Animacji rozpoczęło tegoroczną edycję XXVIII Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Walizka”. Pierwszy z konkursowych spektakli poprzedziło efektowne otwarcie przygotowane przez zespół gospodarzy – Teatr Lalki i Aktora w Łomży, a znaczenie i rozmach „Walizki”, jednego z najbardziej prestiżowych festiwali teatru lalkowego nie tylko w Polsce, zgodnie podkreślali oficjele i zaproszeni goście.
– Przez cztery dni, nasze piękne miasto stanie się stolicą teatrów lalkowych – mówił prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, dodając, że to wspaniałe dni dla Łomży i jej mieszkańców.

Tomasz Rynkowski
Tomasz Rynkowski
Paweł Zalewski i Bogdan Szczepański
Paweł Zalewski i Bogdan Szczepański
Paweł Zalewski (tłumacz), Jarosław Antoniuk (dyr. Festiwalu) i Mariusz Chrzanowski (prezydent Łomży)
Paweł Zalewski (tłumacz), Jarosław Antoniuk (dyr. Festiwalu) i Mariusz Chrzanowski (prezydent Łomży)
Widownia teatru
Widownia teatru
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania
Teatr Animacji z Poznania

Tradycji stało się zadość i po zaskakującej scence w wykonaniu Tomasza Bogdana Rynkowskiego i pojawieniu się, pośród efektownych wybuchów, festiwalowego pegaza oficjalnie otwarto „Walizkę”, a tym samym rozpoczęły się konkursowe emocje. Teatr Animacji z Poznania bez tremy rozpoczął stawkę spektaklem jednej z najpopularniejszych obecnie autorek teatru dziecięcego w Polsce Marty Guśniowskiej, która również wyreżyserowała „A niech to gęś kopnie”. I chociaż Guśniowska jest kojarzona przede wszystkim z bajkami dla dzieci, to perypetie prowincjuszki Gęsi okazały się też interesujące dla dorosłych widzów. Pięcioro aktorów ukazało bowiem tytułową bohaterkę jako postać zatroskaną tym, co ją otacza, rozmyślającą nad sensem życia i coraz bardziej rozczarowaną rzeczywistością. Stąd depresja Gęsi, jej niewesołe myśli i zaskakujące – w kontekście pozornie bezmyślnej bohaterki – filozoficzne wręcz przemyślenia. Wszystko skończyło się jednak happy endem, bo siła przyjaźni potrafi przezwyciężyć wszystko, a miłość może połączyć nawet lisa i gęś. Przed nami jeszcze cztery dni  takich konkursowych emocji. O 12 tysięcy złotych przeznaczonych w tym roku na nagrody rywalizuje 15 teatrów z Polski, Jordanii, Grecji, Włoch, Argentyny, Holandii, Francji, Bułgarii, Niemiec, Białorusi i Singapuru.
– Są to bardzo wartościowe i interesujące spektakle – podkreśla dyr. Antoniuk. – Chcemy pokazać przedstawienia ważne i istotne w obszarze myśli, idei, przesłania. Chcemy też mówić o rzeczywistości językiem adekwatnym do oczekiwań współczesnego człowieka. Dlatego podczas tegorocznego festiwalu pokażemy spektakle odwołujące się zarówno do klasyki literatury, jak i tej współczesnej, będą też widowiska- efekty twórczych poszukiwań młodych artystów.
Jury w składzie: Henryk Izydor Rogacki, Pavel Hubička, Janusz R. Kowalczyk, Bożena Krystyna Sawicka, Romuald Wicza-Pokojski będzie więc miało sporo kandydatów do docenienia, a festiwalową publiczność czekają też inne atrakcje. Jeszcze dziś wieczorem na Starym Rynku poznański Teatr Biuro Podróży zaprezentuje spektakl „Mistrz głodu” na podstawie opowiadania Franza Kafki, a w czwartek wystąpi tam równie ciekawy Teatr Akt z Warszawy, wystawiając pełne rozmachu widowisko „Poza czasem”. W piątek ulicę Farną opanuje zwariowany Kazio Sponge, a klubowy wieczór z muzyką ludową w teatralnej kawiarence zagwarantują łomżyńscy artyści Anna Kaptór i Przemysław Starachowski. W sobotę też odbędzie się otwarty spektakl dla wszystkich, dzięki pierwszej wizycie w Łomży teatru z Japonii -  Marionette Laal Kamara. Poza konkursem wystąpią również gospodarze festiwalu, którzy tuż przed ogłoszeniem zwycięzców i wręczeniem nagród wykonają swą głośną „Pasję” w reżyserii Wiesława Hejno.
– Przygotowanie festiwalu to 7-8 miesięcy wytężonej pracy, z czego ostatnie dwa to już praca mordercza – podkreśla Jarosław Antoniuk. – Jesteśmy zmęczeni, ale kiedy otwieramy festiwal jest to ogromna radość, a gdy się kończy, czegoś zaczyna nam brakować!

Wojciech Chamryk


161121091207.gif
cz
śr, 10 czerwca 2015 12:10

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0