sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 614

Nowa stacja dializ oczyści nerki pacjentów w lipcu

- Przez sztuczną nerkę przechodzi 300 ml krwi na minutę, która pobierana jest jedną igłą z przetoki na przedramieniu i kilkanaście centymetrów dalej wpuszczana drugą jako oczyszczana – objaśniał szczęśliwy ordynator oddziału nefrologii i kierownik stacji dializ dr Henryk Perkowski (lat 69), gdy pokazał dwie sztuczne nerki w eleganckiej nowej stacji dializ Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, którą poświęcił biskup łomżyński Janusz Stepnowski.
- To będzie już poziom europejski – ocenił dr Jerzy Smoszna (lat 57), kierownik stacji w klinice chorób wewnętrznych, nefrologii i dializoterapii CSK MON przy Szaserów w Warszawie, który przyjechał podpatrzeć, co i jak wprowadzić u siebie.

Chorzy na nerki mają nie lada utrapienie, ponieważ muszą trzy razy w tygodniu zjawiać się na długi zabieg chemoterapii, trwający cztery godziny. - Najlepszym rozwiązaniem byłby przeszczep nerki, dzisiaj nawet jedna pacjentka jedzie na transplantację do Łodzi, jednak za rzadko zdarza się znaleźć zdrową nerkę odpowiedniego dawcy – opowiada dr Perkowski, twórca i od 20 lat szef łomżyńskiej nefrologii, będący w latach 1990-94 również dyrektorem szpitala. - Średnio co roku udaje się nam z Łomży na przeszczep wysłać zaledwie cztery osoby, a rekordowy rok miał siedem przeszczepów.

Nefrolodzy z Polski chwalą dr. Perkowskiego 
Ze starej stacji dializ korzysta w tym roku 83 pacjentów z Łomży, Kolna i Zambrowa, z powiatami. Na oddziale nefrologii jest 10 łóżek najbardziej chorych pacjentów. Opiekuje się nimi 5 nefrologów i 20 pielęgniarek. Od lipca komfort przyjmowania pacjentów i pracy personelu zmieni się o 100%.
Kiedy z korytarza na parterze szpitala skręcimy w prawo i od razu w lewo, to za drzwiami ujrzymy inny świat. Czyściutko lśniąca jednolita posadzka, jasne i wesołe kolory, nowocześnie wyposażone pomieszczenia toalet z prysznicami i szatnie z szafkami, konsola z monitoringiem na oczekujących, co ważne, gdyby zdarzyły się omdlenia, monitory z programami telewizji i słuchawkami w czasie zabiegu, wentylacja, a przede wszystkim – nowe sztuczne nerki i wygodne fotele, pozwalające na zmianę pozycji chorego w czasie czterogodzinnej dializy.
- Trzy lata obserwowałem zaangażowanie lekarzy i pielęgniarek, kiedy tutaj leczony był mój tata – dziękował Andrzej Duda, burmistrz Kolna.
Podczas konferencji „Nefrolodzy lekarzom rodzinnym i szpitalnym” dr Henryk Perkowski dwóm osobom podziękował szczególnie. - W moim wieku mogę już powiedzieć wszystko – zażartował, a jego słowa wdzięczności przyjęli: dyrektor łomżyńskiego szpitala Krzysztof Bałata, za szczęśliwy finał modernizacji i wyposażenie stacji dializ w 26 nowych nerek, i Katarzyna Zajkowska, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku, zwana czasem „dobrym duchem na trudne czasy”. - Pani dyrektor Zajkowska wspierała nas pod każdym względem, także duchowo – mówił do zebranych w sali konferencyjnej, gdzie gośćmi byli, m.in., Marek Malinowski, tj. szef stacji dializ w Białymstoku, którego dr Perkowski określał: „mój nauczyciel”, i Janusz Grochowski, kierujący największą stacją dializ w województwie mazowieckim, obsługującą ponad 100 chorych w Makowie Mazowieckim. O nestorze łomżyńskiej nefrologii każdy wyrażał się z szacunkiem oraz sympatią. - Serdeczny, kompetentny i uczynny – tak krótko określił łomżyniaka dr Jerzy Smoszna.

26 sztucznych nerek zacznie zarabiać w wakacje 
„Pobłogosław, Panie, wszelkie urządzenia medyczne, które służą dobru ludzi potrzebujących” - oto jak prosił biskup łomżyński Janusz Stepnowski, dołączając w krótkiej modlitwie do Boga również prośbę o wsparcie dla chorych i personelu nefrologicznego. Z Bożą pomocą i ludzką wiedzą, jak zakłada dyr szpitala Bałata, uda się przygotować do lipca: sieci wody oczyszczonej i niezawodne źródła zasilania. Z badań wynika, że czystsza woda zwiększa przeżywalność, zaś prąd – wiadomo. Pacjenci będą dializowani w hali bez wirusów zapalenia wątroby i drugiej, mniejszej – z wirusami. - Rocznie mamy około 150 pacjentów, można to przemnożyć przez 20 lat pracy – szacuje ordynator Henryk Perkowski, z którym od początku tworzyła zespół pielęgniarka oddziałowa Iwona Igielska.
Koszt remontu i wyposażenia europejskiej stacji dializ w Łomży wynosi blisko dwa miliony zł. W okresie wakacyjnym pacjentów przybywa, ponieważ nasila się ruch urlopowiczów, więc stacja przy alei Piłsudskiego zacznie na siebie zarabiać, ponieważ NFZ płaci za każdą dializę. Bez kontraktu.

161121091207.gif
cz
cz, 28 maja 2015 08:10

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0