niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kara za śmieci Ostrołęki zasądzona

Łomża musi zapłacić wysoką przekraczającą wraz z odsetkami 1,5 mln zł „karę za aferę śmieciową”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargę MPGKiM na decyzję Samorządowego Kolegium odwoławczego w Białymstoku, które utrzymało w mocy wyliczoną przez Urząd Marszałkowski opłatę podwyższoną za korzystanie ze środowiska. To konsekwencje tzw. afery śmieciowej, która wynikła po ujawnieniu nieprawidłowości na wysypisku śmieci w Czartorii, na które trafiały także śmieci przywożone przez jedną z ostrołęckich firm. Kara jaką naliczono Łomży wynosi 1 milion 246 tysięcy 464 złote plus odsetki naliczane od 1 lutego 2013 roku.

„Afera” to nieprawidłowości ujawnione przez łomżyńską delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pod koniec 2013 roku. Protokół opisywał wręcz gigantyczną skalę nieprawidłowości w funkcjonowaniu miejskiego wysypiska śmieci. Kontrola wykazała m.in. nieprawidłowości dotyczące „współpracy” z ostrołęcką firmą, która przywoziła tu swoje śmieci.
- Te odpady stanowiły dość duży procent odpadów trafiających na wysypisko – mówił kierownik Waldemar Gołaszewski podkreślając, że dostarczane przez nią odpady do kompostowania przekraczały nawet możliwości techniczne funkcjonującej tu kompostowni.
W połowie ubiegłego roku, po niemal pół roku wyjaśniania sprawy, Urząd Marszałkowski wydał decyzję wyliczając „karę”, czyli opłatę podwyższaną za korzystanie ze środowiska.
To 1 milion 246 tysięcy 464 złote plus odsetki od 1 lutego 2013 roku. Formalnie kara jest z tytułu magazynowania w II półroczu 2012 r. odpadów o kodzie 19 05 03 - Kompost nieodpowiadający wymaganiom (nienadający się do wykorzystania) bez wymaganej decyzji określającej sposób i miejsce magazynowania odpadów.
- Ten kompost był nam potrzebny do rekultywacji starych niecek wysypiska – tłumaczył  Arkadiusz Kułaga, były już dyrektor MPGKiM, który został odwołany na początku tego roku przez prezydenta Mariusza Chrzanowskiego.
MPGKiM nigdy nie podważał zasadności naliczenia kary, ale sposób jej wyliczenia w podwójnej wysokość. Jeszcze w ubiegłym roku sprawa trafiła przed oblicze Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, a gdy ono przyznało rację urzędnikom z marszałkostwa, miasto odwołano się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Teraz także sędziowie z WSA rację w sporze przyznali urzędnikom marszałkostwa. Ogłoszony we wtorek wyrok nie jest prawomocny więc teoretycznie można się jeszcze odwoływać do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

cz
wt, 12 maja 2015 15:43
Data ostatniej edycji: 2015-05-12 16:21:17

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0