czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Maturzyści po polskim nastawieni optymistycznie

- Ja ich na pewno nie zestresowałam – zapewnia ze śmiechem Edyta Dzierzgowska, pokazując na grupkę rozbawionych kolegów w chwilę po wyjściu przed wybiciem południa z III LO w Łomży, w której uprawnionych do zdawania matury z języka polskiego po raz pierwszy lub kolejny było 1761 uczennic i uczniów klas trzecich liceów i czwartych techników. - Amuletów nie mamy, w przesądy nie wierzymy, bo jeśli uczyliśmy się w dobrej szkole pilnie przez trzy lata, to przecież coś w głowie musiało nam zostać. Wydaje się, że to nie była trudna matura. Pytanie, nie „czy”, ale „jak” zdamy.

Maturzyści III LO w Łomży: Damian Bajno, Ewelina Kosakowska, Sebastian Sekściński, Edyta Dzierzgowska i Kamil Kowalczyk po pisemnym polskim
Maturzyści III LO w Łomży: Damian Bajno, Ewelina Kosakowska, Sebastian Sekściński, Edyta Dzierzgowska i Kamil Kowalczyk po pisemnym polskim

Tak stoickiego spokoju jak jego koleżeństwo z klasy nie miał przed pisemną maturą z polaka Kamil Zaremba. - Był stres, i to nawet dość duży - mówi chłopiec , wracając ulicą Szkolną do domu. - Ale jak usiadłem, zobaczyłem polecenia, zabrałem się do pisania, nerwy minęły. Szybko, jak ręką odjął.
Edyta i Kamil zastanawiają się, czy po zdanej maturze wybrać się na bezpieczeństwo wewnętrzne, zaś Kamil Kowalczyk – na jeden z wydziałów Uniwersytetu w Białymstoku i do szkoły estradowej. Przystanęli na Dwornej, aby powymieniać się wrażeniami z zaplanowanego na 170 minut egzaminu pisemnego. Mieli do przeczytania dwa teksty: prof. Jerzego Bralczyka o trendach we współczesnej mowie polskiej oraz Wojciecha Nowickiego o przyczynach, dla których powracamy tak chętnie do starych książek. - Podobne rzeczy były ćwiczone wcześniej na lekcjach, powinno dobrze wypaść – przewiduje Kamil Kowalczyk, bardzo zadowolony, że miał lekcję z polonistką Bożeną Konopką. - Obawiałem się, że na maturze będą trudne artykuły z archaizmami czy jakieś niezrozumiałe teksty.

Organizacja 1. dnia matury bez zakłóceń
Do każdego z fragmentów uczniowie mieli po kilka pytań otwartych i zamkniętych, z emocji już sami nie pamiętają, po sześć czy po siedem. Wszyscy są przekonani, że tylko z jednym „dziecinnie prostym” pytaniem nikt nie miał problemu, ale... Różne padają propozycje, kogóż to egzaminatorzy dali młodzieży do rozszyfrowania jako autora tekstu z westchnieniem: „O, gdybym kiedy dożył tej pociechy, żeby te księgi zbłądziły pod strzechy, żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki (…), gdyby też wzięły na koniec do ręki te księgi, proste jako ich piosenki...”. Wieśniaczki przy kołowrotkach myśl części zdających pociągnęły aż ku wsi spokojnej i wesołej XVI wieku doby Jana Kochanowskiego, lecz należało skojarzyć dzieło nie Ojca Poezji Polskiej, tylko autora epopei i wieszcza narodowego. Rozbawieni rozległością skojarzeń i na osi czasu (XVI – XIX w.), i epok (renesans – romantyzm), są także Sebastian Sekściński (planowana logistyka w SGGW w Warszawie) i Ewelina Kosakowska (turystyka i rekreacja), którzy jak jeden mąż wybrali z dwóch tematów pracy pisemnej rozprawkę analityczną - do fragmentu powieści pozytywistycznej „Lalka” Bolesława Prusa z opisem Paryża. Trzeba było w rozważaniach zastanowić się, na ile losy człowieka zależne są od niego samego, a na ile od sił zewnętrznych: historii i kultury, szczęścia i przypadku... - Interpretacja własna wiersza jest bardzo ryzykowna, można niej łatwo polec – tak Damian Bajno (informatyka; rówieśnik z klasy po sąsiedzku), tłumaczy nikłe zainteresowanie licealistów III LO pisaniem pracy o trudnym w analizie wierszu „Ta jedna sztuka” amerykańskiej poetki Elizabeth Bishop w tłumaczeniu polskiego poety Stanisława Barańczaka. Jutro czeka sympatyczną piątkę z III LO w Łomży drugie zadanie i – jak twierdzą – znacznie trudniejsze, bowiem najpewniej niejedno - z matematyki. - Ale dzisiaj jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni – zapewniają jedno przez drugie w dobrej komitywie i w jeszcze lepszych humorach. Zagadka szampańskiego nastroju maturzystów ma swoje rozwiązanie: wszyscy przygotowali się pod kierunkiem matematyczki Grażyny Sobieszek. Oceniają ją w superlatywach.
Wicedyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży Grażyna Klimuszko jest zadowolona, że pierwszy dzień matury 2015 rozpoczął się bez incydentów, zakłócających przebieg egzaminu. Jej zdaniem, dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych są już profesjonalistami w przeprowadzaniu matur i opanowali biegle procedury, m.in., z dystrybucji arkuszy egzaminacyjnych o świcie w 25 szkołach w Łomży. Dzięki temu, 882 licealistów mogło przystąpić do matury z nową podstawą programową. Starą maturę po raz pierwszy napotkało na swej ławce 457 uczennic i uczniów techników, a do tego 422 w starej formule ma zamiar maturę dopiero zdać albo poprawić wyniki z poprzedniego roku.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pon, 04 maja 2015 14:09

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0