wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pochód za szczupakiem

Wielu wędkarzy z Łomży i okolic właśnie 1 maja rozpocznie swój sezon wędkarski. Rybą, za którą udadzą się nad rzekę będzie cętkowany, agresywny kanibal czyli szczupak. Nasza Narew była wielokrotnie opisywana w wielu magazynach wędkarskich jako łowisko bogate w tego drapieżnika. O tym czy nadal łatwo jest złowić w Narwi medalowe ryby i dlaczego warto je wypuszczać pisze Rafał Mikołaj Krasucki z Magazynu Wędkarska Brać.

Rafał Mikołaj Krasucki i szczupak z dzikiej rzeki
Rafał Mikołaj Krasucki i szczupak z dzikiej rzeki
Pudełko pełne szczupakowych przynęt
Pudełko pełne szczupakowych przynęt
wirówki typu long wykonane przez Grzegorza Wadeckiego
wirówki typu long wykonane przez Grzegorza Wadeckiego

Maj dla poetów i nie tylko
Początek maja to wyjątkowy okres w Dolinie Narwi. Za oknem witalną zielonością wybucha roślinność, kwitną drzewa jabłoni, śliw i gruszy ogrodowych, bogactwo nowych zapachów i upragnionego ciepła. Łąki pełne są kwitnącego mniszka lekarskiego, w lasach swoje apogeum rozkwitu mają fiołki oraz konwalie. Ten wyidealizowany obrazek narwiańskiej przyrody przypomina trochę odpustowe obrazy, jednak to właśnie ta pora roku przyciąga najwięcej mieszkańców Łomży i okolic oraz turystów właśnie nad Narew. W pierwszych dniach maja z pewnością licznie pojawią się nad rzeką również wędkarze, którzy po długim zimowy okresie rozpoczną nowy sezon. Tak się utarło, że rybą, która będzie najczęściej łowiona jest szczupak. Jego atawistyczne zachowania, żarłoczność oraz waleczność fascynuje wędkarzy sportowych, ale również tych specjalizujących się w poławianiu rybiego mięsa. Główny drapieżnik Narwi to ryba, którą złowi początkujący spinningista, a skuteczny będzie miał z nią sporo zabawy.

Krwiożerczy charakter
Pod względem anatomicznym szczupak jest rybą stworzoną do zabijania. Jego torpedowane ciało pozwala mu na dynamiczne przyspieszanie oraz sprint za swoją ofiarą. Ma silny pysk uzbrojony w haczykowate zęby, z uścisku których nie wydostanie się żadna ofiara. Bardzo wrażliwa linia boczna pozwala mu na odbieranie sygnałów o przepływającym pokarmie nawet z dużych odległości. Całość dopełnia dobry wzrok i niezaspokojony apetyt. Te cechy szczupaka są ważną podpowiedzią dla wędkarza spinningisty, który powinien umiejętnie je wykorzystać wybierając przynętę oraz sposób jej prowadzenia.

Gdzie i kiedy go szukać?
Szczupaki o tej porze roku przyjmują bardzo czytelne i łatwe do namierzenia stanowiska. Z pewnością znajdziemy go w zatokach rzeki, we wszelkich spowolnieniach nurtu, ujściach małych rzeczek czy starorzeczy. Ukrywają się na skraju podwodnej roślinności jak również pod nawisami traw. Zwalone drzewa i zatopione krzaki to prawie 100% miejsca, w których kryje się ten drapieżnik. Choć na naszej Narwi coraz trudniej o takie „bankówki” to warto ich szukać i poświęcić im więcej czasu na dokładne obłowienie.
Według moich obserwacji najwyższa aktywność żerowania szczupaka w maju przypada o świcie, około godziny 04:00. Po nocnym poście (choć zdążało mi się łowić szczupaki w nocy) właśnie wtedy mamy okazję spotkać największe osobniki, które są mniej ostrożne i łatwiejsze do przechytrzenia. W ciągu dnia ich aktywność wrasta około południa i wieczorem.
Trzeba pamiętać, że drapieżnik ten z pewnością będzie tam gdzie jego pokarm, więc znalezienie miejsc, w których przebywają ławice uklei lub płoci może zaowocować ciekawą rybą w ciągu całego dnia.

Skuteczna przynęta – tylko jaka?
Współcześni spinningiści dysponują szerokim wachlarzem przynęt: od hiperrealistycznych  gumowych imitacji naturalnego pokarmu szczupaków, po agresywne i głęboko schodzące woblery czy błystki obrotowe i blachy. Na szczególne wyróżnienie zasługuje klasyczna i niezniszczalna przynęta firmy Relax czyli 3-calowe kopyto. Dynamiczna praca przynęty oraz bogata gama kolorystyczna pozwala dopasować ją do aktualnych zachować szczupaków i łowić je całkiem systematycznie oraz skutecznie. Uzbrojona w odpowiednią główkę ołowianą  tworzy przynętę prawie idealną oraz godną polecenia.
W maju skuteczne są również tzw. wirówki. W czystych rzekach sprawdza się srebrna wirówka typu long. Warto posiadać w pudełku jej kolorystyczne mutacje i w pochmurne dni użyć malowanych w agresywne kolory, lub wyposażone w kolorowe chwosty.
Moją ciekawą obserwacją jest to, że cętkowane drapieżniki w mają lubią gumowe przynęty w zielonym kolorze z niewielką ilością brokatu. Być może dlatego, że przypominają im małe szczupaki, a jak wiadomo kanibale nie przepuszczą swoim pobratymcom.
Należy pamiętać, że złowiony szczupak walczy bardzo dynamicznie. Potrafi wyskakiwać nad wodę oraz potrząsać agresywnie pyskiem. Potrafi szybko zmieniać kierunki, w których ucieka i szukać schronienia w zatopionych gałęziach lub trawach. W takich sytuacjach należy zachować spokój i dokończyć hol ryby z rozwagą i cierpliwością.

Co z tymi okazami?
Niestety w naszej Narwi w ostatnich latach przeważają osobniki do 60 cm. Duże okazy są  łowione zupełnie przypadkowo niż celowo. Do zubożałej populacji szczupaków przyczyniła się słaba ochrona wód przez dzierżawcę, masowe zbieranie ryb przez wędkarzy jak również kłusownictwo, które w naszym regionie ma długą tradycję i ma się naprawdę dobrze.
Z tego miejsca chciałbym zaapelować o wypuszczanie szczupaków z powrotem do wody. Współczesnemu, nowoczesnemu wędkarzowi spinningiście nie przystoi mordować ich w krzakach drewnianym kołkiem. Warto te waleczne i piękne ryby uwieczniać na zdjęciach i wspominać stoczone potyczki w zimowe wieczory. Bardzo często się zdarza, że tego samego szczupaka można złowić w wypuszczonym miejscu i nadal przeżywać emocje związane z dynamiczną walką z tą rybą. Tego wam i sobie w tym nowym sezonie życzę.

Rafał Mikołaj Krasucki
www.wedkarskabrac.pl

cz
pt, 01 maja 2015 09:49

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0