wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Egzamin gimnazjalny wśród piramid i celebrytów

- Zero stresu: egzamin łatwy, prosty i przyjemny – uśmiecha się Mateusz Zdrodowaki po pierwszej części z historii i wos do kolegów z klasy trzeciej: Kamila Lewickiego i Daniela Przestępskiego w obszernym holu wejściowym Katolickiego Gimnazjum w Łomży. - Do tego egzaminu uczyliśmy się trzy lata, więc dorobek po trudach tych lat mamy w głowie... – dodaje ostrożniej Kamil, a Daniel dorzuca już chwacko: - Wierzę w moc umysłu, bo do ważnych zadań trzeba podchodzić spokojnie.
We wtorek młodzież pisała godzinny test z historii i wiedzy o społeczeństwie, a po przerwie część z języka polskiego. W Łomży na egzamin zgłoszono 630 kończących 8 gimnazjów trzecioklasistów.

Trzecioklasiści: Maria Więtczak, Kamil Lewicki i Daniel Przestępski z Katolickiego Gimnazjum w Łomży
Trzecioklasiści: Maria Więtczak, Kamil Lewicki i Daniel Przestępski z Katolickiego Gimnazjum w Łomży
Hol pełen rozmów i gwaru w pierwszym dniu egzaminu
Hol pełen rozmów i gwaru w pierwszym dniu egzaminu
Trzecioklasiści: Maria Więtczak, Kamil Lewicki, Daniel Przestępski, Karol Samluk i Mateusz Zdrodowski z Katolickiego Gimnazjum w Łomży
Trzecioklasiści: Maria Więtczak, Kamil Lewicki, Daniel Przestępski, Karol Samluk i Mateusz Zdrodowski z Katolickiego Gimnazjum w Łomży

Z każdą minutą gwar wymieniających się wrażeniami uczniów potęguje się, tak że nie można zbyt wiele zrozumieć z tego, co jedni chcą przekazać drugim, ale – jak daje do zrozumienia psycholog Małgorzata Rytel, pełniąca dyskretnie dyżur w hallu, aby nie przeszkadzać młodzieży w dzieleniu się opiniami i emocjami – najważniejsze jest w przerwie między częściami egzaminu, żeby młody umysł odciążyć od wysiłku intensywnego myślenia. Właśnie takie, może chaotyczne, może rwane wymiany zdań spełniają ten warunek: pozwalają nawet największym milczkom się przyłączyć. - Na początku egzaminu, około pół godziny przed dziewiątą, odbyło się losowanie stolików, zapoznanie się z arkuszami testowymi oraz kodowanie kart – wylicza Kamil Lewicki, wygodnie, acz elegancko rozparty na jednej z kilku wygodnych kanap do odpoczynku przed sklepikiem szkolnym. - Pisanie testu z historii i wos zaczęło się o 9.18, a czas był do 10.38, 20 minut dodano uczniom z dysleksją.
Do chłopców dosiada się na chwilę koleżanka Maria Więtczak, zastanawiając się, jaki jest los ustaw i od kogo ich kształt oraz przyszły los zależy: parlamentu, rządu, prezydenta...? Specjalistą akurat w tej dziedzinie okazuje się Karol Sąmluk, który prawie jak w teleturnieju płynnie wylicza, że ustawy nogą przygotowywać zarówno prezydent, jak ministrowie i posłowie, lecz dopiero w Sejmie się je głosuje, po czym przekazuje do oceny Senatu i ewentualnych poprawek oraz aprobaty prezydenta.
Popatrują na rozdyskutowaną i rozemocjonowaną grupkę wychowawczyni Elżbieta Komorowska, nauczyciel wf, i polonistka innej klasy Aleksandra Charkiewicz. Uśmiechają się ciepło, życzliwie.

Test o instytucjach demokracji, praca o sławie
Spośród 25 poleceń najwięcej emocji wywołują cztery budynki, m.in., z Egiptu, Rzymu i Grecji – piramidy, Koloseum, Partenon, które należało osadzić w czasie, oraz rysunek półkola, jaki należało przyporządkować, np., parlamentowi, Komisji Europejskiej i Radzie Europejskiej. I chociaż Polska jest już w Unii Europejskiej od ponad 10 lat i demokracja ma w III RP ćwierć wieku historii, widać, że problematyka ustrojowa to nie bułka z masłem, jaką ze smakiem pojada Mateusz Zdrodowski. - W teście było dużo tekstów, które należało spokojnie przeczytać i logicznie przeanalizować – mówi Mateusz. Niektóre pytania były, w ocenie młodzieży, podchwytliwe, gdyż autorzy egzaminu pytali, czy do zadań gmin należy wydawanie paszportów czy raczej dbałość o budynki komunalne i drogi.
- Prawdziwe zaskoczenie to było opowiadanie na części z języka polskiego – relacjonuje Kamil tuż po oddaniu swego arkusza egzaminacyjnego. - Nastawialiśmy się raczej na rozprawkę: niby trzecia klasa gimnazjum, a nagle sprawdza się formę wypowiedzi wielokrotnie ćwiczoną w podstawówce... Napisałem więc o swoim fikcyjnym rówieśniku Bartku, który wybrał się na obóz żeglarski i stal się w wyniku rozwoju wydarzeń sławny. Jeżdżę czasem na obozy, ale żeglarzem dopiero chcę zostać. I miałem jeszcze jedno zaskoczenie w pytaniu, czy celebryci są ludźmi sławnymi... Moim zdaniem, są raczej znanymi, bo sława wiążę się z dorobkiem, a nie tylko z byciem rozpoznawalnym z ekranu. W pytaniu pojawiła się kwestia dyskusyjna i problematyczna, ale nie było czasu na jej roztrząsanie. Z naszą polonistką Katarzyną Duchnowską dwa dni temu powtarzaliśmy gramatykę, czyli składnię zdania złożonego. Przydało mi się na egzaminie zdanie podrzędne przydawkowe, będą punkty. Po języku polskim humory nam trochę przygasły, lecz mamy nadzieję, że dalej będzie lepiej. W środę czeka nas część matematyczno-przyrodnicza, zaś w czwartek – język obcy. Ja wybrałem niemiecki.

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
wt, 21 kwietnia 2015 14:24

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0