niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Remis juniorów ŁKS-u

Drugi punkt w rundzie wiosennej wywalczył zespół Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 występujący w Centralnej Lidze Juniorów. W rozgrywanym w niedzielne popołudnie spotkaniu ŁKS zremisował u siebie z Motorem Lublin 1:1, a jedynego gola dla gospodarzy zdobył Artur Bajor.

Do zakończenia sezonu w CLJ jeszcze sporo czasu, ale sytuacja drużyny prowadzonej przez Mateusza Miłoszewskiego jest zła. Przed meczem z Motorem łomżanie zajmowali ostatnią, 16. pozycję, tracąc do miejsca dającego utrzymanie aż siedem punktów. W związku z tym każdy kolejny mecz jest dla nich meczem o wszystko. I tak też podeszli do starcia z plasującą się na siódmym miejscu drużyną z Lublina. W pierwszej odsłonie można było odnieść wrażenie, że obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli, a wyżej jest ŁKS. Gospodarze częściej byli przy piłce, potrafili ją dokładnie rozegrać i stworzyli sobie trzy dogodne sytuacje do zdobycia bramek. Jedną z nich, w 37. minucie wykorzystali. Z lewej strony boiska faulowany był Dariusz Korytkowski. Lublinianie zaczęli powoli ustawiać się do rozegrania rzutu wolnego, ale miejscowi zrobili to tak szybko, że obrona Motoru nie zdążyła odpowiednio zareagować. Po kilku podaniach piłka trafiła do wbiegającego w pole karne obrońcy Artura Bajora, który płaskim strzałem przy słupku dał prowadzenie swojemu zespołowi. Niestety radość z gola nie trwała długo. Goście od razu rzucili się do odrabiania strat. I już sześć minut później Rafał Burczaniuk pokonał Adriana Jędraszczaka wykorzystując olbrzymie zamieszanie w szesnastce łomżan. Tuż przed przerwą Marcin Kraska stanął jeszcze przed dużą szansą na zdobycie drugiej bramki, ale piłka po jego dobrym uderzeniu odbiła się od poprzeczki.
Wydawało się, że w drugiej połowie ełkaesiacy zdołają jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak byli w niej zupełnie nie widoczni. Praktycznie od początku do końca grę kontrolowała ekipa Motoru, stwarzając sobie kilka bardzo groźnych okazji do zmiany wyniku. I tu brawa należą się Jędraszczakowi, który kilkukrotnie ratował swój zespół w - wydawałoby się - beznadziejnych sytuacjach. Ostatecznie do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola i mecz zakończył się podziałem punktów.
- W pierwszym meczu w Lublinie przegraliśmy 1:5. Tutaj mamy remis i dodatkowo jeszcze przez 45 minut potrafimy prowadzić grę. Widać więc, że ten zespół zrobić duży postęp. Na razie nie stać nas jeszcze na to, żeby przez całe spotkanie utrzymywać wysoką jakość gry. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Jeśli jednak dalej będziemy iść tą drogą to w kolejnych meczach będziemy zdobywać punkty. A czy to wystarczy do utrzymania – zobaczymy - powiedział po spotkaniu opiekun biało-czerwonych.
Punkt zdobyty z Motorem nie zmienił sytuacji ŁKS-u w tabeli. W dalszym ciągu zajmuje on ostatnie miejsce tracąc do bezpiecznej, 12. pozycji 7 oczek. W przyszły weekend nasz zespół czeka kolejne trudne spotkanie. W Bełchatowie zmierzą się z plasującym się na wysokim, piątym miejscu GKS-em.

is

161121091207.gif
cz
wt, 14 kwietnia 2015 15:22

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0