poniedziałek, 05 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Meandry kurpiowskiego folkloru

Projekt Artystyczny Meandry uczcił wyjątkowym koncertem 130-lecie urodzin Adama Chętnika oraz pierwszy rok swej działalności. W ramach obchodów Roku Adama Chętnika w województwie podlaskim tancerze i wokaliści przygotowali program „Muzyka pana Chętnika”, złożony zarówno z tradycyjnych utworów, jak i ich współczesnych interpretacji, udowadniając, że folklor może być barwny i aktualny również w XXI wieku. Pomogli im w tym jazzujący Kurp Jan Suchodoła oraz Bboy'e z Crazy Twisting Group Marka Kisiela, którzy efektownie pokazali, że kurpiowskiego powolniaka można zatańczyć również jako break dance.
– To było fantastyczne! – ocenia kierownik projektu Urszula Kozikowska. – Wszystkie emocje i stres związany z takim wydarzeniem były bardzo silne, ale dzisiaj było cudownie i dziękujemy tym wszystkim, którzy tu dzisiaj przyszli i pomogli nam stworzyć ten koncert!


Projekt Artystyczny Meandry powstał w marcu ubiegłego roku. Tworzy go grupa  pasjonatów lokalnego folkloru, skupionych przy Społeczno - Oświatowym Stowarzyszeniu Horyzonty, działającym w Bursie Szkolnej nr 1 w Łomży. 
– Wspieramy wszelkie formy działalności edukacyjnej, kulturalnej, rozrywkowej i turystycznej w środowisku dzieci, młodzieży i osób dorosłych – mówi  prezes stowarzyszenia Aneta Korytkowska. 
Już trzy miesiące po powstaniu Menadry zdobyły nagrodę i wyróżnienie na XXI Ogólnopolskich Dniach Kultury Kurpiowskiej w Nowogrodzie, grupa występowała też na  Łomżyńskim Jarmarku Rozmaitości oraz wzięła udział w koncercie „Gwiazdka z nieba” w kościele oo. kapucynów.
Jednak sobotni koncert w auli Centrum Kultury na Sadowej był największym w dotychczasowej historii projektu, nie tylko ze względu na osobę patrona Adama Chętnika, wybitnego muzealnika, etnografa i założyciela skansenu w Nowogrodzie, ale też z racji imponującej frekwencji.
– Baliśmy się, że nie przyjdzie dużo osób, bo ta sala jest ogromna, a była prawie pełna! – nie kryje radości Mariusz Żwierko, choreograf  i kierownik artystyczny projektu. – Sięgnęliśmy do różnych źródeł muzycznych Kuropiowszczyzny. Wzorem Adama Chętnika szukaliśmy, odkrywaliśmy i mam nadzieję, że jesteśmy takim jego przybranym dzieckiem artystycznym, realizatorem  na scenie tego, co on przez całe życie propagował.
Adam Chętnik pewnie nie był zwolennikiem jazzu czy innych nowoczesnych form muzyki popularnej, a za jego życia (1885-1967) nikomu się jeszcze nie śniło, że można tańczyć tak, jak czynią to mistrzowie Europy z C.T. Group. Jednak połączenie w powolniaku tańczących tradycyjnie par oraz nowoczesnej choreografii zaowocowało powstaniem czegoś wyjątkowego, co publiczność, w znacznej części starsza, tak więc konserwatywna, przyjęła długimi owacjami. Równie gorąco oklaskiwano Jana Suchodołę, który improwizował grając na akordeonie, wplatając w kurpiowskie melodie tango, paryskie walczyki czy elementy jazzu. Nie zabrakło też  różnych odsłon folkloru kurpiowskiego w wykonaniu Meandrów: od tradycyjnej muzyki, autentycznych pieśni leśnych, tańców kurpiowskich i nie tylko, bo tancerze zaprezentowali też np. walca na cztery pary, do opracowań bazujących na folklorze. Tu szczególnie efektownie wypadł kurpiowski fafur w  oprawie muzycznej rodem z epoki baroku oraz polka do ognistej piosenki Kapeli ze wsi Warszawa. 
– Zwykle grupy taneczne w Polsce są nazywane zespołami pieśni i tańca, zespołami tańca ludowego, grupami tanecznymi – mówi Mariusz Żwierko. – A tutaj pod nazwą  Projekt Artystyczny Meandry kryje się wiele – Narew to piękna rzeka, która płynie w naszych żyłach, stąd meandry, a nie zakola.
Pasjonaci udzielający się w Meandrach są całkowicie niezależni, wszystko muszą sfinansować i wypracować sami, stąd  ich apel do wszystkich zainteresowanych folklorem i współpracą do zasilenia ich szeregów. 
– My lubimy pracować! – mówi Urszula Kozikowska. – Wszystko musimy robić sami: koleżanka szyje koszule, dziewczyny robią spódnice, sami robimy czółka. Elementy kostiumów są bardzo drogie, a by odtworzyć je wiernie tak, jak to było kiedyś, będzie nam bardzo trudno. Dlatego nawet nie próbujemy, idziemy swoją drogą, swoją ścieżką i mamy nadzieję, że będzie to wszystkim odpowiadało!
– Można u nas nauczyć się tańczyć, śpiewać, pomóc przy sprawach plastycznych – dodaje Mariusz Żwierko. – Proponujemy też szkołom zajęcia dotyczące kultury kurpiowskiej, tańców, pieśni, zapoznajemy z nimi młodzież, która jest często z miejscowości kurpiowskich, a  nie jest świadoma swego pochodzenia, nie jest świadoma tego, co kryje się w jej domowych skrzyniach – my to  kochamy, wracamy do naszych korzeni i pomagamy odnaleźć je innym!

Wojciech Chamryk

Fot. Elżbieta Piasecka-Chamryk, Marek Maliszewski

161121091207.gif
mm
nie, 12 kwietnia 2015 11:03
Data ostatniej edycji: 2015-04-12 11:40:07

 
161109032208.jpg
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0