sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Aquapark Narew – ad vocem

W ciągu zaledwie tygodnia po ogłoszeniu konsultacji społecznych dotyczących Strategii Zrównoważonego Rozwoju ŁOF ukazało się już 3 artykuły na 4lomza.pl, rozpoczęła się też dyskusja na forum. To bardzo dobrze, bo taki jest cel konsultacji – pisze Andrzej Cholewicki „działacz ŁOF” dodając, że przez omyłkę pisarską, dodanie 2 przed kwotą 39.650.000 zł, fala krytyki objęła dwa zestawy projektów „Łączy nas rzeka – miejsca integracji” i „Łączy nas rzeka - rewitalizacja”. 

Narew w okolicach Czarnocina (fot. Marek Maliszewski)
Narew w okolicach Czarnocina (fot. Marek Maliszewski)

Pan Rafał Mikołaj Krasucki w artykule „Aquapark Narew” odsądza od czci i wiary, zarzuca bezmyślność „działaczom Łomżyńskiego Obszaru Funkcjonalnego”. Nie wiem co znaczy określenie „działacze”, ale może być i tak. Jestem zatem „działaczem” ŁOF i jednym ze współautorów zestawów projektów społecznych i inwestycyjnych obszaru. I oświadczam, że nigdy w naszych „działaczych” głowach nie powstała najdrobniejsza myśl o zniszczeniu ekosystemu Narwi. Wręcz przeciwnie pragnęliśmy doprowadzić do przywrócenia rzece jej możliwie najbardziej naturalnego biegu i tu zacytuję dokładnie:

Ogromnym atutem gmin ŁOF jest ekosystem rzeki Narwi.
Zapewnia on walory krajobrazowe, wypoczynkowe, rekreacyjne i turystyczne mieszkańcom oraz ostoje i siedliska dla ptaków i zwierząt (w tym rzadkich gatunków płazów, gadów i ryb). Na znacznym obszarze są to tereny zdegradowane i zdewastowane. Wymagają one renaturalizacji, poprzez działania, które doprowadzą do utrzymania bioróżnorodności i przywrócenia pierwotnych zasobów naturalnych. Działania gmin mają uporządkować stan posiadanych zasobów podkreślić walory przyrodnicze rzeki, monitorować wykorzystywanie do celów gospodarczych Narwi.
Ogromnym problemem przywrócenia naturalnej spływności Narwi jest fakt, że w latach 70-tych XX wieku w czasie manewrów wojsk Układu Warszawskiego w wielu miejscach zasypano koryto Narwi gruzem budowlanym, kamieniami, grubym żwirem aby umożliwić przeprawy różnych rodzajów broni. Powstały w ten sposób rafy zmieniające i zanieczyszczające środowisko, uniemożliwiające żeglugę rekreacyjną, turystyczną i transport wodny. Udrożnienie rzeki umożliwi reaktywację żeglugi narwiańskiej, uprawianie rekreacji i sportów wodnych, co pozwoli na ograniczenie interwencji w stan środowiska naturalnego.
W tym celu należy wykonać przejścia w sztucznych przegrodach o szerokości min. 20 m
Nowogród - 180 i 182/183 km,
Szablak – 186 km,
Czarnocin – 202 km,
Piątnica – 205 km,
Łomża – 208 km
Siemień Nadrzeczny – 218 km
Rakowo Boginie – 230 km”

Nikt nie mówi o likwidacji raf, ale o udrożnieniu Narwi na ich wysokości. Oczywistą rzeczą jest, że przed przystąpieniem by do tych działań niezbędne są ekspertyzy, raport oddziaływania na środowisko, szczegółowe badania z zakresu hydrologii, hydrobiologii, aquakultury i innych dziedzin związanych z planowaną inwestycją. Bardzo istotne jest także pogodzenie rozbieżnych interesów różnych grup – wędkarzy, motorowodniaków, żeglarzy, ekologów, turystów, mieszkańców nadnarwiańskich miejscowości.

„Przecież dzięki rzekom rozwinęła się cywilizacja!” mówi dr Mateusz Grygoruk. No właśnie, rozwój naszych zaniedbanych terenów nadnarwiańskich jest celem tych projektów – dodam „zrównoważony rozwój” czyli  „taki […], w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń”.

Jeszcze kilka dodatkowych uwag związanych z ekosystemem naszych rzek. Ten ekosystem to nie tylko Narew, ale także jej dopływy, starorzecza, łąki, bagniska, lasy bagienne i lasy grądowe. Do lat 70-tych ubiegłego stulecia dość skutecznie udało się ten ekosystem zniszczyć, oto kilka przykładów:
- likwidacja młynów wodnych i stawów hodowlanych na wszystkich dopływach Narwi, Biebrzy i Pisy. Zbiorniki przy młynach i stawy gromadziły znaczne ilości wody, zapobiegały osuszaniu łąk, bagien, lasów nadrzecznych,
- zmeliorowanie (osuszenie) bagien w okolicach Wizny, które zatrzymywały część wody poroztopowej, opadowej,
- zmeliorowanie (osuszenie) bagien, zasypanie (likwidacja) strorzeczy w rejonie Jednaczewa i Lasu Jednaczewskiego,
- regulacja naturalnych cieków wodnych (np. Łomżyczka, Struga Lepacka, Ruż, Ślina, Łojewek, Skroda i inne),
- zalew Siemianówka,
- jazy (progi) w Strękowej Górze,
- wymienione wcześniej zasypy koryta gruzem budowlanym, kamieniami, grubym żwirem,
- regulacja (wyprostowanie) Narwi w okolicach Żółtek i regulacja (wyprostowanie) Supraśli…

To tylko niektóre działania, które spowodowały obniżenie poziomu Narwi. Pomijam efekty związane z rolniczym wykorzystywaniem łąk (nawożenie, wylewanie gnojowicy powodujące zarastanie i wysychanie starorzeczy), zasypywaniem odnóg (vide Narwica), wyrzucaniem odpadów, komunalnych, budowlanych i innych do rzek, strumieni starorzeczy. Te działania, to brak milionów litrów wody, która mogłaby zasilać Narew, a nie zasila, najczęściej wyparowuje lub szybko spływa. Wydaje się, że demonizowanie udrożnienia rzeki w okolicach raf jako niszczenie ekosystemu jest co najmniej nieuprawnione. Natomiast zwrócenie uwagi na ten aspekt planowanych działań jest potrzebne i musi być szczególnie brane pod uwagę przed ich rozpoczęciem.

Andrzej Cholewicki „działacz ŁOF”


161121091207.gif
cz
pt, 10 kwietnia 2015 12:34
Data ostatniej edycji: 2015-04-10 13:09:55

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0