piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@

Na straży

Etnograf Tadeusz Seweryn „perłami krajobrazu” nazwał kapliczki przydrożne: tkwiące „w otoku przyrody jak drogie kamienie w pięknej oprawie”. Pisał dalej: „To rozsiane w krajobrazie modlitwy ludu polskiego, rzezane lub kute w kamieniu - materializacja uniesienia serc pobożnych”. To upamiętnienie tragicznej śmierci albo dowód wdzięczności za doznane łaski. Okazji nie brakowało. Jak pisał Bruckner, wznosił je człowiek pobożny: -„uratowany od pioruna, od koni które poniosły, w miejscu cudownego objawienia, dla ochrony przed powodzią, morem, zbójcami”…Dominowała wyobraźnia, często bezimiennych, artystów ludowych. Istniał kanon powtarzanych tematów lub wzorów podchwyconych przez twórców do osobistego przeżycia. Na Kurpiach nie brakowało rzeźbiarzy-oryginałów i wielkich indywidualności, a drewna w Puszczy było pod dostatkiem. Oto coś dla znawców sztuki kurpiowskiej, co może być zaskoczeniem: wyjątkowa płaskorzeźba - wśród typowych przedstawień figuralnych, powielanych przez ludowych rzeźbiarzy. Odkrył ją i sfotografował w 1914 roku, Adam Chętnik. II wojnę światową przetrwała tylko wypłowiała odbitka, z krótkim opisem Chętnika: „Kapliczka przydrożna na słupie, pod wsią Popiołki..rzeźba miejscowa r.1881 przedstawia Grób Chrystusa i Najświętszy Sakrament..” Na zlecenie Chętnika, w 1946 roku Józef Deptuła nauczyciel rysunku z Liceum Pedagogicznego w Łomży, skopiował piórkiem w tuszu, do celów drukarskich, całą kapliczkę wg kolejnej fot. Chętnika z 1926 roku. Na kopii rysunkowej szerszy opis Adama Chętnika: „Figura kapliczkowa..przy gościńcu.. Wewnątrz: Chrystus w grobie, dwóch żołnierzy na straży i aniołowie. Fundator Józef Korwek 1881. Wyrób miejscowy, autor nieznany”..  Zagadką jest wyjątkowy pomysł na kapliczkę przydrożną. Dlaczego temat nie powielony przez innych, czy dlatego, że okazjonalny - wielkanocny? Dzięki wędrówkom Chętnika, mamy kolejny przykład wielkiej różnorodności w sztuce kurpiowskiej. Skąd się wziął na Kurpiach ten absolutny unikat, znany tylko w tym jednym egzemplarzu? Tajemnica czekająca na cierpliwego badacza, być może do odkrycia w rękopisach Adama Chętnika, np. przez zespół, który podejmie się opracowania drukiem Jego dzieł zebranych.

Bolesław Deptuła
wt, 31 marca 2015 16:47
Data ostatniej edycji: 2015-03-31 17:00:39

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0