niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Juniorzy ŁKS-u nie sprostali Wiśle

Występujący w Centralnej Lidze Juniorów piłkarze Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 przegrali kolejny mecz. W 21. kolejce podopieczni Mateusza Miłoszewskiego ulegli na własnym stadionie rówieśnikom krakowskiej Wisły 1:2. Jedyną bramkę dla ŁKS-u zdobył Dariusz Korytkowski.
- To był na pewno nasz najgorszy mecz w tej rundzie. Niestety zabrakło nam siły ognia. Jeszcze w pierwszej połowie, poza błędem po którym straciliśmy gola, ta gra nie wyglądała źle, ale w drugiej, po czerwonej kartce dla Huberta Boronia, krakowianie przycisnęli nas i zdobyli drugiego gola. Cieszę się, że w walczyliśmy do końca, strzeliliśmy bramkę kontaktową, ale na więcej nie było nas stać - mówił po meczu trener Miłoszewski.

Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli grupy wschodniej łomżanie od początku rundy wiosennej prezentowali się z dobrej strony. Niezła gra nie była jednak poparta wygranymi. W trzech dotychczasowych meczach zdobyli tylko jeden punkt. Spotkanie z przeżywającą kryzys formy Wisłą miało dać w końcu ełkaesiakom pierwsze zwycięstwo. Na nieszczęście, właśnie niedzielne popołudnie naszym zawodnikom przytrafiło się najsłabsze spotkanie od początku roku. I o ile w defensywie jeszcze radzili sobie nieźle, to w ataku zupełnie nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. W pierwszej odsłonie gra toczyła się głównie w środku pola. Goście przeprowadzili praktycznie tylko jedną akcję, która niestety zakończyła się golem. W 23. minucie na indywidualny rajd zdecydował się lewy obrońca Wisły, Jakub Janur i płaskim strzałem pokonał Adriana Jędraszczaka.
Po zmianie stron łomżanie próbowali rozgrywać piłkę w ofensywie, ale zupełnie im to nie wychodziło. Na domiar złego w 56. minucie sędzia pokazał drugi żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę Hubertowi Boroniowi. Lewy pomocnik ŁKS-u wbiegł w pole karne gości i w walce z jednym z obrońców Wisły przewrócił się. Arbiter uznał to za próbę wymuszenia rzutu karnego, chociaż łomżanin szybko po upadku wstał i nie domagał się podyktowania jedenastki. Od tego momentu grający w przewadze krakowianie przycisnęli i już sześć minut później podwyższyli na 2:0. Szybki atak gości wykończył Oskar Wąsikowski. Wydawało się, że po tym golu nic już w tym spotkaniu nie może się zdarzyć. Jednak na kwadrans przed końcem siły się wyrównały. Jeden z wiślaków również musiał opuścić plac gry po otrzymaniu drugiej żółtej kartki. Niesieni dopingiem gospodarze zwietrzyli szansę na nawiązanie walki i w 80. minucie zdobyli bramkę kontaktową. Z rzutu wolnego płasko przed pole karne zagrał Marcin Świderski, a Dariusz Korytkowski technicznym strzałem umieścił piłkę w okienku bramki rywali. Niestety do końca spotkania łomżanie już nie potrafili zagrozić bramce gości i czwarty kolejny wiosenny mecz zakończyli bez zwycięstwa.

Po tej porażce, na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, łomżanie w dalszym ciągu zajmują ostatnie miejsce tracąc do miejsca dającego utrzymanie tracą aż 7 punktów. W następnym meczu, który zostanie rozegrany 4 kwietnia w Kielcach zmierzą się z tamtejszą Koroną.

is

161121091207.gif
cz
wt, 31 marca 2015 13:11

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0