sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Tylko punkt ŁKS-ów

Nie najlepszy weekend mają za sobą piłkarze drużyn Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926. W pierwszym swoim meczu na wiosnę seniorzy zremisowali z Concordią Elbląg 1:1, a natomiast juniorzy nie sprostali Jagiellonii Białystok przegrywając 1:2.

do strzału składa się Maciej Malinowski
do strzału składa się Maciej Malinowski

Seniorzy łomżyńskiego klubu przystępowali do inauguracyjnej potyczki w mocno zmienionym składzie w stosunku do tego jaki występował jesienią. W pierwszej jedenastce znalazło się aż sześciu zawodników sprowadzonych w czasie przygotowań zimowych. Od początku na murawę wybiegli bramkarz Piotr Lipka, obrońcy Piotr Pisiak i Przemysław Przysowa, pomocnicy Krystian Pomorski i Kamil Prusinowski oraz napastnik Michał Sadowski. Jak podkreśla trener Mateusz Miłoszewski skład wyglądałby nieco inaczej gdyby nie kłopoty zdrowotne Rafała Maćkowskiego i Przemysława Olesińskiego. Jednak obaj zasiedli na ławce rezerwowych i w razie konieczności byli do dyspozycji szkoleniowca.
Pierwsza odsłona sobotniego meczu dobitnie pokazała, że będzie musiało upłynąć trochę czasu zanim ełkaesiacy zaczną dobrze rozumieć się na boisku i stanowić zgrany kolektyw. Do przerwy bardzo dużo było niedokładności, nieporozumień i pomyłek. Zupełnie nie funkcjonował atak ŁKS-u. Dość powiedzieć, że przez 45 minut gospodarze oddali tylko jeden, bardzo słaby strzał na bramkę Concordii. Nieco lepiej niż jesienią spisywała się defensywa biało-czerwonych. Jednak i ta nie uniknęła błędów. Najpoważniejszy miał miejsce w 42. minucie. Wtedy to goście przeprowadzili szybką kontrę, którą celnym strzałem zakończył Mateusz Szmydt dając prowadzenie swojemu zespołowi.
Przez pierwsze dwadzieścia minut drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Łomżanie zupełnie nie mogli poradzić sobie ze sforsowaniem defensywy rywali. A ci nastawieni na kontry w 62. minucie mogli rozstrzygnąć losy meczu na swoją stronę. Po błędzie obrony ŁKS-u oko w oko z Lipką stanął Paweł Sagan, ale na nieszczęście dla swojej drużyny tę rywalizację przegrał. Dziesięć minut później miejscowi w końcu przeprowadzili składną akcję. Po przejęciu piłki przed własnym polem karnym kilkoma podaniami przenieśli akcję w szesnastkę gości, a tam dobrze zachował się Alex Rodier i pewnym strzałem pokonał Przemysława Matłokę.
Strzelony gol dodał wiary ełkaesiakom, że mogą to spotkanie wygrać. W samej końcówce przed znakomitą okazję stanął wyprowadzony w II połowie Olesiński, jednak będąc pięć metrów przed bramką zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
- Zdaję sobie sprawę, że temu zespołowi potrzeba czasu na zgranie. Dzisiaj tego brakowało. Dużo pracy przed nami, ale wiem, że stać ten zespół na dobrą grę - powiedział po meczu Miłoszewski - Plusem jest na pewno to, że po słabej pierwszej połowie w drugiej się odbudowaliśmy, doprowadziliśmy do wyrównania i w końcówce jeszcze mogliśmy to wygrać.
Po 20 kolejka łomżanie w dalszym ciągu zajmują 11. miejsce w tabeli III ligi. Kolejny mecz rozegrają 21 marca w Białej Piskiej, gdzie zmierzą się z tamtejszym Zniczem.

Derby dla Jagiellonii
Pierwszy mecz w tym roku przed własną publicznością rozegrali juniorzy ŁKS-u. Po remisie w Rzeszowie w poprzedniej kolejce drugi zespół prowadzony przez trenera Miłoszewskiego zdawał się być podbudowany i gotowy do walki z plasującą się w czołówce tabeli Centralnej Ligi Juniorów Jagiellonią. I rzeczywiście na boisku w Łomży miejscowi stoczyli wyrównany bój zespołem z Białegostoku. Do przerwy minimalnie lepsi byli przyjezdni, którzy tę przewagę potwierdzili golami Karola Buzuna i Dominika Prusaczyka. Łomżanie odpowiedzieli golem Marcina Świderskiego i przed drugimi 45 minutami wynik był sprawą otwartą.
Po zmianie stron goście zagrali bardzo uważnie w defensywie i praktycznie nie dopuszczali naszych zawodników pod swoją bramkę. Gracze ŁKS-u stwarzali zagrożenie jedynie po stałych fragmentach gry. Jednak i one nie przyniosły efektu w postaci bramki i w efekcie po końcowym gwizdku arbitra do goście mogli cieszyć się z wygranej.
Po spotkaniu opiekun biało-czerwonych był zadowolony z postawy swoich zawodników podkreślając, że z taką grą jego podopieczni będą w stanie skutecznie walczyć o punkty z zespołami z dolnych rejonów tabeli. W kolejnym meczu o te punkty będzie jednak bardzo trudno, gdyż ełkaesiacy zmierzą się na wyjeździe z liderem, Legią Warszawa.

is

161121091207.gif
cz
pon, 16 marca 2015 08:11
Data ostatniej edycji: 2015-03-16 10:04:38

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0