piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 603

Piszą historię

Niemcy i Rosjanie napisali po raz pierwszy wspólnie podręcznik do historii! Chodzi o ich własną historię, to znaczy historię stosunków międzynarodowych wzajemnych. Odważni badacze z obu krajów wzięli ponoć na warsztat trudny okres 1917 – 1991. Lata te obfitowały w wiele różnych wątków obustronnych relacji i dynamiczne zwroty akcji. Zupełnie jak u Kargulów i Pawlaków. Koty drą ze sobą, ale bez siebie żyć raczej nie mogą, albo po prostu nie chcą ryzykować.

Raz się godzą, innym razem się kłócą, ale nad wszystkim górę bierze dawno obrana strategia wieczystego partnerstwa. Jak  to z sąsiadami bywa, bardzo istotną rolę w ich relacjach odgrywa miedza. Od początku emisji serialu o historii wzajemnych relacji niemiecko - rosyjskich w rolę miedzy wciela się Polska. Raz szersza, innym razem węższa, czasem wyorana w ogóle, ale zawsze dziwna jakaś. Nie da się jej przekonać, żeby siedziała cicho, że nic od niej nie zależy i najlepiej, jakby jej w ogóle nie było. Jak już coś musi oddzielać dwa bratnie narody, zamiast między, można zawsze rów przekopać.

To właśnie z Polską twórcy podręcznika mieli najwięcej problemów. Poszło o niejaki pakt Ribbentrop – Mołotow. Takie spotkanie przy grillu, podczas którego przedstawiciele obydwu Rodzin zgodzili się, że zajmą działkę sąsiada między nimi. „Stalin nie miał wyboru” piszą naukowcy rosyjscy, wyposażeni w radziecką mentalność. A co, Niemcy będą się gardłować żeby ich przekonać?! Jak se tak chcą, to niech se tak piszą. Autorzy podręcznika „nie robili dramatu z różnicy zdań” głosi komunikat. Kartek nie zabraknie. Jak ryza się skończy, to się te zapisane z drugiej strony wykorzysta. Na odwrocie samego porozumienia monachijskiego można sporo nowej historii zanotować.
„To pierwszy tego typu podręcznik w historii obu krajów.” To bardzo ciekawe zdanie.
Istnieje nurt w filozofii, który podważa istnienie prawdy, ale przynajmniej to twierdzenie zgodnie z logiką powinno być prawdziwe. Choć na pierwszy rzut oka trąca fałszem, teza o pierwszym w historii podręczniku niemiecko – rosyjskim\radzieckim jest prawdziwa. My wiemy to najlepiej, że Rosjanie wspólnie z Niemcami nie raz i nie dwa historię pisali. Nigdy jednak nie dochodziło do wydania książki. To, że prace doczekały się szczęśliwego finału, nie powinno być dla nas obojętne.
Tym bardziej, że komunikat z wypowiedziami szefów komisji obu stron jest miejscami i straszny, i śmieszny. Aleksandr Czubarian, szef komisji ze strony rosyjskiej poinformował, że „trwają prace nad rosyjsko - polskim podręcznikiem do historii. Podobny projekt Rosjanie realizowali też z Ukrainą.” No, w to akurat każdy jest w stanie uwierzyć.

Mariusz Rytel
cz
cz, 12 marca 2015 07:34

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0