sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 602

Cyfrowo wykluczeni

Młodzi ludzie w historii rzadko byli doceniani. Granica wieku dorosłości przesuwa się wprawdzie w dół, ale doszła już do niebezpiecznej granicy. Kiedyś to było 21 lat, teraz już 18. Taki ktoś może już głosować, wybrać go można gdzieniegdzie. Istnieje jednak ryzyko, że zaraz Orzeł dostanie pryszczy, a polityczne wapno po mordzie. Poza tym Korwin może wygrać. Z tego powodu zapewne dalszego obniżania wieku dorosłości nie będzie!

Młodzież nie ma szans się przebić. Zresztą nigdy nie miała dobrej prasy. Tak naprawdę młodzież odkryto dopiero w dwudziestym wieku. I to nie od razu w pierwszej dekadzie. Palmę pierwszeństwa dzierżą Włosi. Podobno faszystowska młodzieżówka Azzurrich była pierwsza. Balilla było jej na imię, co  mimo rodzaju żeńskiego określa chłopca. Włosi zresztą zawsze byli jacyś tacy miękcy w nogach. Prawdziwi twardziele przyćmili nie tylko ich samych, ale też potrafili o wiele efektywniej rozwinąć ich pomysły. I tak „maładcy” z CCCP i „yugenci” z Deutschlandu znani są do dzisiaj jako przedstawiciele najbardziej efektywnych organizacji młodzieżowych na świecie. Problem polega na tym, że niebezpiecznych. Nie ma się więc co dziwić, że reszta świata po tych doświadczeniach rzadko sięga po młodzieżowe zasoby. Zresztą sami też chcą się wyszaleć. Po co dzielić się władzą? A choćby po to, żeby nie pieprzyć wszystkiego czego się dotykają, barany jedne!

Dzisiaj młodzież wcale nie jest już groźna. Wystarczyło dać im 200 kanałów w telewizorze i  stały dostęp do internetu (małą literą), żeby im rura zmiękła. Większość z nich nie ma czasu na zadymy. Trzeba zdobywać kolejne poziomy i doświadczenie w wirtualnym świecie, gdzie ma się nieskończoną ilość żyć i możliwości. Dopóki im ktoś tego nie odłączy, dopóty oni będą grzecznie ślęczeć godzinami przed monitorem. Kiedy to wreszcie się skończy, będą jak ujarani biegać po ulicach. (Obrazy jak z wyzwolenia psychiatryka przez Armię Czerwoną.) Łatwy cel, bez umiejętności przeżycia w realnym świecie. Apokalipsa cywilizacji.

Ale dopóki jednak ten czarny scenariusz się nie ziścił, ta pacyfistyczna w swej masie dzisiejsza młodzież ma jedną cechę ponadto, co występuje u cynicznych i egoistycznych dorosłych. Na komputerach się znają, do cholery! Tylko nie można im dawać pięciu złotych za programowanie podczas sesji. Jeżeli ten warunek będzie spełniony, bez wątpienia się uda.

Tymczasem dziś wyrobienie dowodu osobistego graniczy z cudem. Wszystko przez jakiś zakichany program komputerowy, którego dorośli nie potrafili zrobić. Zakładając, iż nieprawdą jest, że cała ta baza została wymyślona tylko po to, by wydoić raz jeszcze z kasy obywateli przez tą cholerną urzędniczo - polityczną kastę hochsztaplerów, mogliby taki system zrobić nawet gimnazjaliści. Wierząc, że nie chodziło wcale o fortunę wydaną z publicznych pieniędzy, przy których przeliczaniu zamawiający zapomniał już nawet, co tak naprawdę chciał kupić, studenci informatyki zrobiliby to lepiej za ułamek tej kwoty.

No, a gdyby nie zrobili i jakimś cudem PSL by nie wygrało, to można byłoby tą młodzież tak, jak towarzysz Mao ze swoją młodzieżą. Bez kropli wody, na gorącą pustynię. I po kłopocie. 

Mariusz Rytel

cz
cz, 05 marca 2015 08:09

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0