czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Na Grabowej już lepiej, ale wkoło... bagno

Po wczorajszym alarmie czytelniczki dotyczącym niemożliwości przejazdu błotną ulicą Grabową „kilka minut przed godziną 15 dwie wywrotki z ziemią oraz koparka wyruszyły w celu dokonania niezbędnych prac” - chwali „wierny czytelnik, Paweł”. Nie tylko on zwraca uwagę, że w identycznej sytuacji jak mieszkańcy domów przy Grabowej są też mieszkańcy domów przy innych równie błotnistych uliczkach osiedla Maria: Modrzewiowej, Piaski, Kalinowej...

Szanowna redakcjo, w nawiązaniu do artykułu dotyczącego tragicznej sytuacji na ulicy Grabowej chciałbym również poruszyć temat innych dróg na os. Maria, które znajdują się w podobnej lub jeszcze gorszej kondycji. Chciałbym nadmienić, iż Państwa publikacja dotycząca ul. Grabowej przyniosła skutek, gdyż kilka minut przed godziną 15 dwie wywrotki z ziemią oraz koparka wyruszyły w celu dokonania niezbędnych prac. Osobiście chciałbym poruszyć temat ul. Modrzewiowej oraz Piaski, które znajdują się w opłakanym stanie. co uwieczniłem na zdjęciach, które przesyłam razem z tą wiadomością. Można mieć wrażenie, iż sytuacja ta spowodowana jest obecnymi roztopami co nie jest stwierdzeniem w 100% prawdziwym. W szczególności na odcinku ul. Modrzewiowej, która wpada w ulicę Browarną sytuacja jest dramatyczna po każdym najmniejszym opadzie deszczu. Powoduje on pojawienie się głębokich na kilka a nawet (!) kilkanaście centymetrów dziur w drodze. Przejazd samochodu jest prawdziwym wyzwaniem a ryzyko uszkodzenia elementów zawieszenia  bardzo wysokie. Kierowcy aby uniknąć uszkodzeń poruszają się z prędkością odpowiadającą prędkości pieszego. Szczególnie na ul. Modrzewiowej autem rzuca na prawo i lewo a przejazd przez większą część roku naraża użytkowników na uszkodzenie swoich pojazdów. Teraz sytuacja jest wyjątkowo dokuczliwa, gdyż droga przekształciła się w jedno wielkie bagno. Wszelkie działania, które do tej chwili były podejmowane przez instytucje odpowiedzialne za te drogi były doraźne oraz krótkotrwałe i ograniczały się do przejazdu koparki, która z grubsza wyrównała powierzchnię drogi. Często zaś po takiej interwencji problem powracał już za kilka dni zwłaszcza jeżeli nastąpił nawet najdrobniejszy opad deszczu droga stawała się dziurawa niczym ser szwajcarski. Obecnie na ul. Modrzewiowej przejście pieszo jest praktycznie niemożliwe, gdyż można zakopać się w tym błocie. Bardzo prosiłbym o poruszenie tego tematu na łamach Państwa serwisu. Być może nagłośnienie sprawy przyniesie jakieś rezultaty tak jak było to w przypadku ul. Grabowej (przesyłam zdjęcie ekipy jadącej właśnie tam) . Rozumiem, iż budowa drogi asfaltowej niesie duże koszty ale można podjąć inne działania, które znacząco ułatwią  i poprawią przejazd na tym odcinku. Mam na myśli chociażby rozwiązanie, które zastosowano na ul. Podleśnej czyli położenie starych betonowych płyt. Nawet takie rozwiązanie niesamowicie poprawiłoby sytuację osób mieszkających na ul. Modrzewiowej oraz ulic przyległych takich jak Głogowa, Akacjowa, Leszczynowa i Kasztanowa.
Mam wrażenie, iż ogólnie ten rejon został zupełnie zapomniany przez włodarzy naszego miasta. Fatalny stan wyżej wymienionych dróg oraz znacząco utrudniony dostęp do transportu publicznego dla osób z wyżej wymienionych okolic jest codziennością. Od ul. Akacjowej czy też Głogowej najbliższe przystanki MPK są oddalone o co najmniej kilometr. Lecz żeby skorzystać z autobusu odjeżdżającego z okolic WSA trzeba pokonać prawie kilometr ulicą Piaski, która często jest jednym wielkim bagnem. Mieszkańcy tych okolic podobnie jak inni odprowadzają podatki do kasy miasta lecz mam wrażenie, iż od wielu lat zostali pozostawieni sami sobie i nikt nie interesuje się rejonem w którym mieszkają.
Jeszcze raz liczę, iż redakcja serwisu zainteresuje się sytuacją w tej części Naszej Łomży.

Wierny czytelnik,
Paweł

Kolejny list przyszedł od mieszkanki ulic Kalinowej:
W nawiązaniu do Państwa publikacji  Prawie jak „camel trophy” dotyczącej stanu ulicy Grabowej, chciałam poinformować, że identyczny problem mają mieszkańcy ulic sąsiednich: Kalinowej i Modrzewiowej, gdzie od lat, w okresie wiosennych roztopów śniegu i obfitych opadów deszczu ogromne kałuże i błoto uniemożliwiają nam dotarcie do swoich posesji, gdyż samochody grzęzną, a przejście jest możliwe tylko w długich gumowcach, ponieważ woda i błoto sięgają prawie do kolan. Nasze osiedle domów jednorodzinnych zamieszkałe jest w większości przez rodziny z dziećmi, które zmuszone są do pokonywania tych błotnych przeszkód w drodze do i ze szkoły, bo pracujący rodzice nie zawsze mogą zapewnić im dojazd. Nasz problem zgłaszaliśmy wielokrotnie w Urzędzie Miasta i MPGKiM, jednak wszystkie dotychczas podejmowane działania były jedynie maskowaniem problemu i nie dawały długotrwałego i oczekiwanego efektu. Powyższą sytuację przedstawiliśmy w petycji wysłanej w dniu 23.02.2015 do Pana Prezydenta Mariusza Chrzanowskiego w nadziei, że może w końcu nasz problem zostanie rozwiązany.
Cieszymy się, że Państwa portal zareagował na prośbę czytelniczki o interwencję i pokazał jak wyglądają drogi miejskie w Łomży w XXI wieku.

W imieniu mieszkańców
Z poważaniem...

161121091207.gif
cz
cz, 26 lutego 2015 08:37
Data ostatniej edycji: 2015-02-26 08:40:33

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0