sobota, 19 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Apel „otwarty” prezes PKS do związkowców

Na poniedziałek dwie organizacje związkowe z PKS Łomża – ZZ Kierowców i „Solidarność” - zapowiadają strajk okupacyjny. Żądają od marszałka województwa - jako właściciela firmy - odwołania prezesa spółki Grzegorza Rytelewskiego. Mówią że nie podoba się im – ale przede wszystkim załodze, która w ubiegłotygodniowym referendum w ogromnej większości opowiedziała się „za udziałem w akcji protestacyjnej” – styl zarządzania prezesa. Urząd Marszałkowski póki co odpowiada, że nie widzi potrzeby odwoływania prezesa Rytelewskiego. On sam w czwartek, na kilka dni przed zapowiadanym strajkiem. wystosował za pośrednictwem mediów apel do związkowców: „ w trosce o miejsca pracy(...) zapraszam do dialogu”.

Grzegorz Rytelewski
Grzegorz Rytelewski

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Łomży, od wielu lat boryka się z jednym, niezmiennym problemem - finansami. Spółka od co najmniej ostatnich siedmiu lat nigdy nie odnotowała dodatniego wyniku finansowego. Corocznie generowana strata doprowadziła do sytuacji w której dokładnie rok temu w Spółce zabrakło na wypłatę pensji pracownikom. Zgoda właściciela na zaciągnięcie dodatkowego kredytu hipotecznego oraz sprzedaż zajezdni w Kolnie spowodowała, że widmo braku wypłaty zostało oddalone. Oddalone to nie znaczy, że zażegnane. Obejmując stanowisko Prezesa Zarządu PKS zdawałem sobie sprawę z powagi i trudności sytuacji. Nigdy nie kryłem moich zamiarów przeprowadzenia reform, które mają zmienić obraz upadającej, źle zarządzanej, nierentownej firmy w zakład dający stabilne, godne i pewne miejsca pracy dla pracowników.
Dążę do zmiany wizerunku Spółki na zewnątrz i wewnątrz. Dążę do wprowadzenia jasnych i jednolitych zasad wynagradzania pracowników, ale również nie ukrywam, będę dalej z determinacją walczył z patologiami jakie występują w Spółce (kradzieże paliwa, pijaństwo, nierzetelność wykonywanych napraw).
Sadzę, że przez te osiem miesięcy zauważyliście Państwo moją determinację jak również widzicie, że wprowadzane zmiany zaczynają przynosić efekty. Spółka zaczyna generować zyski, zmniejsza zobowiązania oraz redukuje koszty, a jednocześnie efektywnie konkuruje na rynku z prywatną konkurencją. W takiej sytuacji zaproponowałem reprezentantom związków zawodowych rozpoczęcie negocjacji w sprawie Zakładowego Regulaminu Wynagradzania. Znam sytuację finansową i na tej podstawie możemy stworzyć dokument, który będzie w sposób jasny i przejrzysty informował pracowników o ich warunkach płacy, zasadach premiowania oraz innych przywilejach i uprawnieniach.
Dokument, w którym określona będzie minimalna stawka godzinowa lub płaca zasadnicza, a premia i zasady jej przyznawania będą uzależnione od wkładu pracy pracownika, zespołu, wydziału i wyników osiąganych w Spółce.
Właściciel, tj. Marszałek Województwa Podlaskiego, jest bardzo zadowolony z kierunku zmian  i mam zapewnienia o pełnym zaufaniu oraz poparciu we wdrażaniu zaproponowanych przeze mnie planów. Mają one na celu zapobieżenie stratom, zwiększenie zysków pokrywających długi firmy i zapewnienie stabilności płac i zatrudnienia przy zabezpieczeniu organizacji transportu zbiorowego mieszkańców rejonu.
Dlatego, także za pośrednictwem mediów jeszcze raz apeluję do szefów Związku Zawodowego Kierowców i Zakładowej „Solidarności” - w trosce o miejsca pracy, które bardzo szybko przeniesione zostaną do firm aktualnie z nami konkurującymi.
Panowie Związkowcy, szanuję Wasze prawa, ale i ja działam w ramach prawa. I ponownie mówię: zapraszam do dialogu. Mamy o czym porozmawiać i to będzie z korzyścią dla obu stron. Bądźmy zespołem troszczącym się wzajemnie o każdego człowieka, każde koło, każdą śrubkę, każdy bilet i litr paliwa w PKS Łomża, bo to nasze wspólne dobro, wspólny zysk.
STRAJK TO NASZA WSPÓLNA PORAŻKA.

Z poważaniem
Grzegorz Rytelewski

***

Rytelewski funkcję prezesa PKS Łomża objął pod koniec maja ubiegłego roku, po wygaśnięciu kontraktu poprzedniego prezesa, który firmą zarządzał przez siedem lat. Odchodził on pod presją medialną związaną z tzw. „aferą paliwową”, która szerokim echem odbiła się także w ogólnopolskich mediach. Na ujawnionych przez nas filmikach z wewnętrznego monitoringu PKS-u widać było jak kierowcy tankują  paliwo nie tylko do firmowych autobusów ale także kanistrów czy osobówek. Po opublikowaniu filmów ówczesny prezes zamiast ukrócić proceder kradzieży paliwa zaczął zwalczać pracownika, który nagrania ujawnił. W walkę z niszczonym przez prezesa pracownikiem, czynnie zaangażowały się także organizacje związkowe kierując, wspólnie z prezesem, do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko niemu. Związkowców i spółkę w tym procesie reprezentowała ta sama kancelaria adwokacka z Warszawy. W ciągu półtora roku współpracy z PKS Łomża wystawiła ona spółce faktury na około 130 tysięcy złotych. M.in. te faktury są przedmiotem zainteresowania prokuratury w Łomży, która prowadzi śledztwo w sprawie niegospodarności w przedsiębiorstwie.

cz
cz, 19 lutego 2015 12:17
Data ostatniej edycji: 2015-02-19 12:48:30

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0