czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Dopiero teraz zaczną się rolnicze protesty”?

Znany z ubiegłotygodniowego protestu w Konarzycach transparent z dzikiem z twarzą ministra Marka Sawickiego i podpisem „jestem z Podlasia” zawieźli do Warszawy rolnicy z okolic Łomży, którzy wraz z grupą kilkuset rolników z całej Polski w środę manifestowali pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa. Wśród strajkujących pojawił się m.in. Sławomir Izdebski, szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, który potem udał się na rozmowy z ministrem Sawickim. Te szybko zakończyły się fiaskiem.
- Nikt z ministerstwa do nas nie wyszedł. Potraktowano nas jak frajerów – mówi uczestniczący w warszawskiej manifestacji Mieczysław Kaliściak, rolnik z Rybna i radny gminy Łomża. - Dopiero teraz zaczną się rolnicze protesty – dodaje rozgoryczony.

W środę na Warszawę ruszył zapowiadany przez Sławomira Izdebskiego „marsz gwiaździsty”. W samej stolicy, przed gmachem ministerstwa, odbyła się manifestacja rolników. Według Kaliściaka – było tam około tysiąca rolników. Pikieta przebiegała spokojnie. Rolnicy mieli biało-czerwone flagi, trąbki, syreny i plakaty. Ci z okolic Łomży zabrali też transparent z dzikiem Sawickim, który towarzyszył im podczas piątkowej blokady drogi w Konarzycach. 
- Pojechaliśmy w 11 osób. Zebraliśmy się w godzinę, wynajęliśmy busa i pojechaliśmy pokazać ministrowi, że problem rolników jest bardzo poważny – mówi Mieczysław Kaliściak. - Niestety potraktowano nas jak frajerów. Rozmowy ministra Sawickiego z Izdebskim trwały ze 20 minut, po czym powiedziano, że nie ma pieniędzy na zaspokojenie podstawowych żądań dotyczących odszkodowań za straty wyrządzane przez dziki, na skup żywca i na kary za mleko.  
Kaliściak przekazuje, że rolnicy odebrali to bardzo źle. Byli rozczarowani i rozgoryczeni. 
- Nikt z ministerstwa do nas nie wyszedł. Potraktowano nas jak frajerów – mówi.
Rolnicy z okolic Łomży wieczorem wrócili do domów. Zapowiadają, że to nie koniec ich protestów. Najbliższy w piątek w Śniadowie, ale już planowane są kolejne.
- Dopiero teraz zaczną się rolnicze protesty – mówi Kaliściak. - Rolnicy nie są frajerami. Frajerem jest Sawicki. To on doprowadził do tych protestów. 

Piątkowy protest w Śniadowie organizuje Regionalny Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Łomży. Rolnicy mają się zebrać na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 677 Łomża – Ostrów Mazowiecka z ulicą Ostrołęcką o godzinie 11. Blokada drogi przez Śniadowo ma potrwać 5 godzin.

cz
śr, 11 lutego 2015 19:45
Data ostatniej edycji: 2015-02-11 21:26:20

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0