niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

„Bardzo udany” skończony protest rolników

- Z technicznego punktu to ten protest był bardzo udany, ale czy nasze cele zostały osiągnięte to się okaże za kilka dni – mówił Andrzej Chmielewski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona”, który w piątek w Konarzycach zorganizował sześciogodzinny protest rolników. - Dziś nie mieliśmy żadnej reakcji ani odzewu ze strony rządu czy ministerstwa rolnictwa. Teraz kończymy protest i jedziemy do domów, ale po niedzieli planujemy kolejne blokady. Jeśli dalej nie będzie efektu wtedy być może przystąpimy do blokad całkowitych i stałych dzień i noc.
Od godziny 10. do 16. drogę Łomża – Ostrów Mazowiecka zablokowała ponad setka rolników, którzy przechodząc przez przejście dla pieszych blokowali ruch samochodów. Pokojowy protest nie spowodował paraliżu komunikacyjnego. Na bieżąco przepuszczane były karetki pogotowia i autobusy, a co jakiś czas także po kilka „zwykłych” samochodów.

Andrzej Chmielewski
Andrzej Chmielewski
Kazimierz Korytkowski
Kazimierz Korytkowski

Protestujący w Konarzycach rolnicy sprzeciwiali się – jak to określali – „nieludzkiej i wyniszczającej polityce rządu” wobec rolnictwa.
- Nasz protest dziś ma charakter pokojowy – podkreślał Andrzej Chmielewski. - Naszym przeciwnikiem nie są kierowcy, ale rząd i jego polityka wobec rolników.
Protestujący pod Łomżą mówili, że solidaryzują się z rolnikami ze wschodu województwa – gdzie w strefie przygranicznej z Białorusią rolnicy dotkliwie odczuwają skutki choroby ASF. Podkreślali, że przez rok rząd nie potrafił rozwiązać problemu nadmiernej liczby dzików w regionie i dopiero pod groźbą protestów minister rolnictwa zaczął opowiadać o depopulacji dzików. Protestujący podnosili także kwestie rosyjskiego embarga i jego skutków czyli spadku cen produktów rolnych w Polsce, kary za mleko wiszących nad rolnikami, oraz sprzedaży od 2016 roku polskiej ziemi obcokrajowcom.
- Premier Kopacz mówiła, że nie wyobraża sobie żeby powstała druga Samoobrona, ale Samoobrona była, jest i będzie – mówił Andrzej Chmielewski na rozpoczęciu protestu.
Także Podlaska Izba Rolnicza poparła protestujących rolników. W komunikacie Izba podała, że jako samorząd rolniczy musi przestrzegać prawa i nie może organizować oraz brać czynnego udziału w protestach, „jednakże mając na względzie dobro rolników oraz ich niezadowolenie z dotychczas podejmowanych przez rząd działań Zarząd Podlaskiej Izby Rolniczej solidaryzuje się z rolnikami.”

Protest czy antyreklama?
W ciągu dnia do protestujących w Konarzycach rolników przyjechał Sławomir Izdebski szef rolniczego OPZZ. Apelował do rolników aby nie kończyli demonstracji o 16.00 lecz zostali na dłużej i drogę całkowicie zablokowali na dzień i noc.
- Jeśli będziecie schodzić z tej blokady, to w mediach podadzą, że rolnicy odpuszczają. To nie jest protest. To będzie antyreklama – przestrzegał Sławomir Izdebski. - Zbierzcie się, wybierzcie komitet i wcale nie schodźcie z drogi.
O ile apel Izdebskiego spotkał się z uznaniem przynajmniej części rolników, to o 16., gdy „zgromadzenie publiczne” było oficjalnie rozwiązywane przez organizatorów z „Samoobrony”, choć widać było rozgoryczanie na twarzach protestujących nikt się nie przeciwstawiał tej decyzji.
- Nasz protest został dostrzeżony w mediach i minister oraz pani premier na pewno też go widzieli – mówił Andrzej Chmielewski. - Czy przyniesie oczekiwany przez nas efekt, tego nie wiem. Zapraszam Państwa na kolejne protesty, które będą organizowane w okolicy. My we wtorek zorganizujemy protest w Szczuczynie.
Wiceszef „Samoobrony” podkreślał, że na protest do Konarzyc przyjechali rolnicy z całego regionu nie tylko ciągnikami.
- Widać bardzo duże poparcie dla akcji protestacyjnych wśród rolników, bo dzieje im się dziś bardzo duża krzywda – mówił Chmielewski. - Rolnicy nie mają żadnych gwarancji co do opłacalności produkcji. Wielu z nich nie co ma dalej robić, część nie wie za co kupić nawozy czy paliwo do ciągników.

Protest legalny i spokojny
Policji, która od początku przygląda się rolniczemu protestowi w Konarzycach podkreśla, że przebiegał on w pokojowej atmosferze. Większość samochodów jadących w kierunku Ostrowi Mazowieckiej już w okolic stacji BP kierowana była na objazdy. Tak samo było w okolicach Ostrowi Mazowieckiej, gdzie zwłaszcza kierowcom samochodów ciężarowych zalecano omiecie Konarzyc jadąc przez Ostrołękę lub Zambrów.

161121091207.gif
cz
pt, 06 lutego 2015 16:43
Data ostatniej edycji: 2015-02-06 17:14:14

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0