sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 598

Ostatni pociąg...

W najbliższym czasie znikną ostatnie pociągi dojeżdżające do Śniadowa i Łomży? Niestety, mimo deklarowanych chęci zainwestowania ogromnych pieniędzy w modernizację linii kolejowych prowadzących do Łomży, wygląda na to, że w już maju ruch kolejowy na liniach nr 36 Ostrołęka-Śniadowo i nr 49 Śniadowo – Łomża zostanie „zawieszony czasowo” co najmniej na kilka lat.
Pretekstem do takiej decyzji zarządzającej torami PKP PLK mają być decyzje Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego, który stwierdził nieprawidłowości zagrażające bezpieczeństwu ruchu na tych odcinkach. Wynikają one z fatalnego stanu torowiska, a UTK wezwał PKP PLK do natychmiastowego usunięcia nieprawidłowości.
- Sprawdzamy, jakie są możliwości finansowe, aby wykonać zalecenia UTK, i czy takie działanie byłoby optymalne w perspektywie szacowanej na około 100 milionów modernizacji tych linii – mówi Maciej Dutkiewicz z PKP PLK. - Na dziś żadnego rozwiązania nie można wykluczyć – dodaje, pytany, czy oznacza to, że do czasu wyremontowania torowiska za kilka lat linie będą zlikwidowane. - Nie mówimy o likwidacji czy zamykaniu linii, ale o czasowym zawieszeniu.

To, że stan torowiska prowadzącego do Łomży jest fatalny, wiedzą wszyscy na kolei, ale także poza nią. Przez całe dziesiątki lat nie inwestowano tu żadnych większych pieniędzy. Już kilka lat temu linie, ze względu na stan techniczny, były wskazywane do zamknięcia, ale po protestach lokalnej społeczności PKP PLK wycofywała się z zamiarów. Czy teraz też tak będzie?

Tory do wymiany
Informacje o nieprawidłowościach na liniach kolejowych łączących dziś jeszcze Łomżę ze Śniadowem i Ostrołęką UTK opublikował tuż przed Bożym Narodzeniem i w połowie stycznia. Pierwsza z nich dotyczyła nieprawidłowości w zakresie spełnienia warunków technicznych i organizacyjnych zapewniających bezpieczne prowadzenie ruchu kolejowego na linii kolejowej nr 36 Ostrołęka-Śniadowo. Chodziło o ponadnormatywne zwężenie szerokości torów w trzech miejscach – w sumie na długości 11 merów, ale także o uszkodzone, spróchniałe podkłady drewniane na odcinku o długości 18 km, pęknięte lub uszkodzone podkłady strunobetonowe na dalszym 10-kilometrowym odcinku oraz nieprawidłowości w przytwierdzeniu szyn do podkładów. W przypadku linii nr 49 Śniadowo – Łomża nieprawidłowości są w zakresie utrzymania nawierzchni kolejowej.  Chodziło o: poszerzenia szerokości toru (zbliżających się do granicznych dopuszczalnych), zwiększonego gradientu szerokości toru, spróchniałych lub uszkodzonych podkładów drewnianych toru, nieprawidłowego przytwierdzenia szyn do podkładów. W obu przypadkach UTK te nieprawidłowości wskazywał już wcześniej, a teraz „naruszenie przepisów przez zarządcę infrastruktury kolejowej polegało na niewykonaniu zaleceń”.
W związku z powyższym prezes UTK nakazał zarządcy infrastruktury, czyli PKP PLK, „natychmiastowe usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości.”

Kolej do Łomży po nowemu
- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przygotowują modernizację trasy Ostrołęka – Łapy z odgałęzieniem do Łomży – mówi Maciej Dutkiewicz z PKP PLK. - Głównym celem planowanych prac na trasach Łapy-Śniadowo, Śniadowo-Łomża będzie usprawnienie transportu kolejowego między Łomżą a Białymstokiem. Oznacza to możliwość reaktywacji ruchu pasażerskiego i towarowego.
Jeszcze w ubiegłym roku zarząd województwa podlaskiego przekazał PKP PLK ponad pół miliona złotych na opracowanie dokumentacji modernizacji obu linii kolejowych, a w projekcie nowego RPO 2014-2020 na prace na liniach kolejowych – nie tylko tych do Łomży - zarezerwował 48 mln euro.
Prace mają objąć wymianę torów i pozostałych elementów infrastruktury kolejowej, głównie w celu podwyższenia maksymalnych prędkości pociągów. Wstępne szacunki PKP wskazują, że te inwestycje będą warte około 100 mln zł. Jedyny problem polega zaś na tym, że będą one mogły ruszyć najwcześniej za dwa, może trzy lata. Co do tego czasu?
- Rozważamy wszelkie możliwe scenariusze. Sprawdzamy, jakie są możliwości finansowe, aby wykonać zalecenia UTK, ale patrzymy na to także pod kątem optymalności wydatkowania środków – mówi Dutkiewicz. - Wszystko jest możliwe, ale  na pewno nie mówimy o likwidacji czy zamykaniu linii, ale o czasowym zawieszeniu do czasu wykonania modernizacji obu linii.

„To sabotaż”
Zamiary co do „czasowego zawieszenia” na kilka lat kursów pociągów do Śniadowa i Łomży przerażają wielu przedsiębiorców, którzy wciąż korzystają z tego środka transportu. Są też ogromnym zaskoczeniem dla samorządowców, którzy motywowani przez przedsiębiorców, od wielu lat zabiegają o reaktywację kolei w regionie.
- Oficjalnie my nic na ten temat nie wiemy – mówi Lech Szabłowski, wicestarosta łomżyński. - To zaskakujące. Po tylu działaniach, przekonywaniach, że kolej jest potrzebna, i w sytuacji, gdy wreszcie zapisane są jakieś pieniądze i rzekomo rozpoczynają się prace nad dokumentacją na modernizacje linii, jej zamykanie jawi się jak jakiś sabotaż. Co mają zrobić przedsiębiorcy – zawiesić na kilka lat swoją działalność?

161121091207.gif
cz
cz, 05 lutego 2015 07:32

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0