piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Hazard w Łomży na 15 automatach legalny, a cała reszta...

- W Polsce karane jest urządzanie gier hazardowych, a nie posiadanie automatów do gier – mówiła studentom z WSA oraz uczniom „Ekonomika” naczelnik Urzędu Celnego Joanna Tatko, informując ich jednocześnie, że w Łomży tylko 15 automatów do gier na pieniądze funkcjonuje legalnie, czyli zgodnie z prawem. Zabrzmiało to zdumiewająco w oczach nie tylko około 50 młodych ludzi, którzy widzą w mieście co krok tabliczki lokali z napisem „24 h” i przyszli na spotkanie z dyrektorem Izby Celnej w Białymstoku Mirosławem Sienkiewiczem, który podał w trakcie pogadanki o hazardzie, że w Podlaskiem w 2014 r. zdelegalizowano ponad 350 automatów, dwa razy więcej niż rok temu.

Paweł Kołakowski
Paweł Kołakowski
Od lewej: Mirosław Sienkiewicz (dyrektor Izby Celnej w Białymstoku) i Joanna Tatko (naczelnik Urzędu Celnego w Łomży)
Od lewej: Mirosław Sienkiewicz (dyrektor Izby Celnej w Białymstoku) i Joanna Tatko (naczelnik Urzędu Celnego w Łomży)

W sali szkoleniowej Urzędu Celnego za plecami prelegentów królowało krótkie hasło: „Gram, bo lubię” z przekreślonym drugim czasownikiem i dopisanym „muszę”. O tym właśnie przymusie gry na komputerze, hazardowaniu się w Sieci czy uleganiu nałogom w kasynie lub salonie hazardowym wygłosił prelekcję specjalista terapii i dyrektor WOPiTU w Łomży Paweł Kołakowski. - Wiele gier hazardowych przeniosło się do Internetu – ostrzegał. - Nie trzeba kasyna ani lokalu z automatami...

Smartfon zamiast smoczka
Rozwiał mity na temat uzależnień, do których należy uleganie substancjom psychoaktywnym (jak alkohol czy narkotyki), ale także nałogowe wykonywanie czynności (masturbacja przy pornografii i hazard). - Ludzie ulegają nałogom nie po to, żeby się uzależnić, ale by poczuć się przyjemnie, mieć „odjazd” psychiczny – przekonywał terapeuta, przywołując sytuacje, w których produkowana jest zdrowa adrenalina – romantyczny spacer, rywalizacja sportowa, wysiłek na działce - oraz „chora”, pojawiająca się zwykle w wyniku stresu i w reakcjach biochemicznych rozkładająca się na kortyzol, prowadzący do zaburzenia pamięci i zmniejszenia objętości hipokampu w mózgu. Na pobudzenie ciała migdałowatego, będącego ośrodkiem przyjemności w mózgu człowieka, wpływ mają również gry komputerowe i hazardowe, co stało się przedmiotem ustaleń naukowców. W Polsce od stycznia 2012 r. „leczenie” z hazardu finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia. - Uzależnienie od hazardu to choroba mózgu – podkreślił specjalista. - Nieuleczalna, ale można ją zatrzymać, np., jak cukrzycę.
Pokazywał związek między uleganiem grom komputerowym od małego a przeradzaniem się go w groźny nałóg, rujnujący niektórym całe młodzieńcze i dorosłe życie. Kilkuletnie dzieci nie mają w pełni wykształconej akomodacji oka, a kilkugodzinne seanse z klawiszami i joystickiem prowadzą do zubożenia mowy, nadpobudliwości i napadów padaczkowych. Wiedzą o agresji dziecka rodzice, próbujący – i słusznie – ograniczyć mu dostęp do Internetu lub zakazać poświęcania czasu na gry. Terapeuta z ponad 30-letnim doświadczeniem przytaczał przykłady, czasem groteskowe, jak pilny wnuk wyłudzający od babci pieniądze emerytury na angielski, a faktycznie na zakłady w Internecie. - Kiedyś płaczącemu dziecku mama dawała smoczek – puentował Kołakowski. - A teraz smartfona.

Grzywna zamiast wygranej
Pokazane filmiki początkowo wydawały się śmieszne. W jednym chłopiec po szkole gra na kompie, nie reaguje na powrót mamy z zakupami. Strzelanina z ekranu przenosi się w wyobraźni do realnej rzeczywistości. Matka wojowniczka staje się koszmarem sennym, zrywającego się w nocy dziecka. W drugim pokazano opętańczą reakcję brytyjskiego nastolatka, któremu odebrano dostęp do Sieci. I tylko na początku filmów na twarzach niektórych młodych pojawił się cień uśmiech. Szybko znikał.
Paweł Kołakowski opowiadał o swoich pacjentach, nękanych myślami samobójczymi i po próbach samobójczych, wywołanych uświadomieniem sobie przegranych sum i strachu przed przestępcami, oferującymi w lokalu z automatami pożyczkę i szantażującymi hazardzistów.- Pieniądze, majątek i przegrane życie, ale to nie automat jest przeciwnikiem, tylko przestępcy – mówił Maciej Czarnecki, rzecznik prasowy Izby Celnej. - Mają na broń, narkotyki, handel ludźmi, przymusową prostytucję...
Naczelnik UC Łomża Joanna Tatko martwiła się, że przed świętami nasilają się telefony od matek i żon, że ich bliscy wydają całe pensje na automatach, łudząc się, że wygrają fortunę. Nie mają potem na przygotowanie wigilii, na prezenty dla dzieci. Dyrektor Izby Celnej Mirosław Sienkiewicz prosił o sygnały na temat nielegalnych gier - nr infolinii 800 060 000. Ostrzegał, że nieświadomość, iż gra się w Internecie i obstawia zakłady nielegalnie, nie zwalnia od odpowiedzialności karnej w sądzie. Widział światełko w tunelu: w listopadzie 2009 r., gdy wchodziła ustawa o grach hazardowych, w Polsce było około 50 tys. automatów, połykających jak smok pieniądze naiwnych graczy. Obecnie maszyn jest około 20 tysięcy, z czego zaledwie jedna trzecia działa legalnie. - Do końca przyszłego roku wygasną wszystkie pozwolenia – podsumował. I może ten fakt dopiero oczyści chorą sytuację.

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 10 grudnia 2014 08:19
Data ostatniej edycji: 2014-12-10 09:36:02

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0