niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

W oczekiwaniu na bezpłatny internet

Przez ponad półtora roku nie udało się w 60-tysięcznej Łomży znaleźć 500 osób, które zechciałyby mieć internet za darmo. Janina Gawek najpierw chciała taki mieć. Rok temu rozwiązała umowę z dotychczasowym operatorem, a potem czekała, czekała, czekała i... bezskutecznie chodziła do Urzędu Miejskiego, żeby dowiedzieć się, kiedy wreszcie założą jej ten bezpłatny. Nie ma go do dziś i żałuje, że zaufała urzędnikom, bo przepadła jej promocja szerokopasmowej Sieci za niecałe 20 zł miesięcznie. - To jest paranoja, że do dziś internetu nie mam... - mówi.
Projekt internetowy „Stop wykluczeniu cyfrowemu w mieście Łomża” nie ma szczęścia w realizacji z wielu powodów. Od podpisania we wrześniu 2011 umowy minęło ponad trzy lata. Miasto już dwa razy zapłaciło kary za złą jego realizację, ale może być jeszcze gorzej. Przez półtora roku naboru zgłosiło się 209 osób. Jeśli w najbliższych miesiącach nie uda się znaleźć brakujących 300 osób miastu może grozić konieczność zwrotu około 6,5 mln zł dotacji.

Darmowy internet mieszkańcy Łomży mieli mieć przez 7 lat. Teraz ratusz podaje, że osoby, które przystąpią do projektu będą miały darmowy internet w swoich domach aż do końca maja 2020 roku.
Darmowy internet mieszkańcy Łomży mieli mieć przez 7 lat. Teraz ratusz podaje, że osoby, które przystąpią do projektu będą miały darmowy internet w swoich domach aż do końca maja 2020 roku.

„W ramach projektu w mieście Łomża powstało 17 km sieci światłowodowej i 15 stacji bazowych sieci radiowej. 26 jednostek miasta zostało połączonych światłowodem. W 19 jednostkach, głównie szkołach, pojawiło się 125 komputerów, utworzonych zostało 221 stanowisk z dostępem do bezpłatnego Internetu” - podaje Anna Sobocińska, rzecznik prasowy z łomżyńskiego ratusza.
Wszystko to, pomijając kilkusettysięczne kary, które miasto musiało pokryć z własnej kasy,  zostało zbudowane i kupione za pieniądze z dotacji. Aby jednak móc ją rozliczyć, miasto musi wykazać, że osiągnęło cel projektu, a tym było podłączenie do sieci i przeszkolenie 500 zagrożonych wykluczeniem społecznym mieszkańców Łomży. Póki co, tego wskaźnika nie ma spełnionego i dużo brakuje do jego spełnienia.  
- Liczymy, że kiedy internet „ruszy”, da się zainstalować w domach beneficjentów do końca tego tego roku, to więcej ludzi dostrzeże korzyści z tego programu – mówi Anna Sobocińska.
Rzeczniczka prezydenta podaje, że już 186 osób uczestniczy w szkoleniach komputerowych, prowadzonych przez Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji. Wnioski kolejnych 24 chętnych czekają na rozpatrzenie.
Ale to ciągle mało. Dlaczego urzędnikom w Łomży nie udało się do tej pory dotrzeć z tą radosną w sumie nowiną, że niektórzy mieszkańcy mogą mieć przez kilka lat internet za darmo...? Być może dlatego, że zaczęli promocję projektu od wykupienia za ponad 20 tys. zł pięciu artykułów w „Gazecie Współczesnej”.
Urzędnicy wskazują, że problemem są surowe wymogi, jakie muszą spełnić mieszkańcy, aby móc zostać do „darmowego internetu” podpięci. Nie można mieć dostępu do internetu i umowy z operatorem. Trzeba być w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Praktycznie oznacza to niskie dochody na osobę w rodzinie, uprawniające do zasiłków z ośrodka pomocy społecznej, zaś wśród beneficjentów mogą znaleźć się stypendyści socjalni, osoby po 50-tce i ludzie niepełnosprawni.

Jedną z osób zainteresowanych udziałem w projekcie, i to od samego początku, była Janina Gawek.  Była, bo po roku bezskutecznego oczekiwania na darmowy internet już nie jest. Zrezygnowała po jednym dniu z pięciodniowego szkolenia pięciogodzinnego, na które miała chodzić jako opiekun sparaliżowanego męża. Właśnie dla niego internet w domu miał większe znaczenie, o czym pisaliśmy w portalu 4lomza.pl pół roku temu. Państwo Gawek mają dwóch synów i wnuki w Islandii. Janina opiekuje się obłożnie chorą matką i niepełnosprawnym mężem. Jest bezrobotna i dorabia na utrzymanie, pomagając staruszkom w prowadzeniu domu. Dla niewychodzącego z domu męża to jedyne okno na świat i możliwość porozumiewania się przez kamerę i mikrofon w Sieci z synami i wnukami.
Teraz pani Janina mówi, że w grudniu kupi sobie ten internet. Sama, bez łaski unii i urzedników miasta.

Komputery z demobilu dla ubogich
W kraju zachętą dla mieszkańców do udziału w tego typu programach, przeciwdziałających wykluczeniu cyfrowemu, były darmowe komputery dla uczestników. W Łomży nigdy ich nie oferowano. Teraz, jak mówią uczestnicy miejskich szkoleń, powiedziano im, że mogą składać wnioski o przekazanie im starych komputerów miejskich urzędników. Anna Sobocińska potwierdza, że do ratusza wpłynęło kilka wniosków o przekazanie niepotrzebnego sprzętu... Chodzi o to, że ok. 200 komputerów wymieniono w Urzędzie Miejskim w ramach innego programu e-urząd, służącego wdrażaniu usług elektronicznych dla ludności. „Zużyte”, średnio ośmioletnie kompy mają trafiać do jednostek organizacyjnych miasta: oświatowych, kulturalnych i sportowych. Zależnie od tego, ile używanych przez lata w ratuszu komputerów zostanie po oddaniu jednostkom oraz w jakim będą stanie – jak mówi ostrożnie rzeczniczka - „rozważymy, w jakiej formie mogłyby trafić do innych, by nadal mogły służyć potrzebującym ludziom”.

Projekt  „Stop wykluczeniu cyfrowemu w mieście Łomża” już miał być zakończony, ale miejskim urzędnikom udało się przełożyć termin jego realizacji do końca maja 2015 roku

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
śr, 26 listopada 2014 07:42
Data ostatniej edycji: 2014-11-26 08:59:24

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0