czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Marcin Chludziński: powyborcze wyzwania

Mam osobistą satysfakcję. Satysfakcję z tego, że w ostatnich wyborach kilka tysięcy mieszkańców Łomży, głosując na innych kandydatów niż Mieczysław Czerniawski, potwierdziło moją merytoryczną krytykę Prezydenta i jego ekipy. Satysfakcję, która ma gorzki smak. Gorzki smak straconych przez Łomżę ostatnich 4 lat. Ponad rok temu jako pierwszy podnosiłem wątek nieopłacalnej inwestycji w Park Przemysłowy oraz opisywałem priorytety rządzenia związane z nowymi miejscami pracy i rozwojem gospodarczym miasta. Mówiłem o wspieraniu rodziny i promocji miasta. Mówiłem o tym zanim stało się to modne, ponosząc osobiste koszty przetarłem szlaki. Wystąpiłem z rady doradczej przy Prezydencie miasta widząc brak możliwości zmian i niechęć do otwartej dyskusji o problemach Łomży. Otwarcie mówiłem czym będzie grozić brak zmiany w zarządzaniu miasta: coraz większym zadłużeniem i tragiczną sytuacją finansową w przyszłości oraz wyższymi kosztami życia mieszkańców. Niestety miałem rację, chociaż chciałbym się mylić.

Marcin Chludziński, przedsiębiorca, wykładowca akademicki. Prezes Fundacji Republikańskiej i warszawskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej
Marcin Chludziński, przedsiębiorca, wykładowca akademicki. Prezes Fundacji Republikańskiej i warszawskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej

Występując z rady spotkałem się  z zarzutem Pana Czerniawskiego i jego ekipy,  że moje działania są czysto polityczne i związane z moim kandydowaniem na Prezydenta Miasta. Ile było w tym prawdy, pokazały ostatnie wybory. Jak pewnie Państwo pamiętacie nie było mnie na listach wyborczych. Prawdopodobnie tyle samo prawdy jest w tym co mówi urzędujący jeszcze Prezydent i jego ekipa o stanie miasta i pomysłach na jego rozwój. Z założenia nie wierzę.

W najbliższą niedzielę II tura. Mój stosunek do programu, zdolności zarządczych Mieczysława Czerniawskiego jest znany. Mam nadzieję, że  nadejdzie zmiana. Nie tyle zmiana władz miast, co zarządzania nim i traktowania obywateli. Zaczniemy korzystać z szans rozwojowych, a nie tracić je. Pracę będą otrzymywali najlepsi merytorycznie, a nie krewni i znajomi królika. O gospodarce przestrzennej nie będą decydowały osobiste relacje, a interes miasta i obywateli. Zawalczymy o inwestorów, nowe miejsca pracy, o to żeby miasto zamiast wymierać kwitło i rozwijało się. To nie jest bitwa o innego Prezydenta.  To bitwa o nową wizję miasta, którą mam nadzieje nowa ekipa będzie wdrażać. Formalne objęcie mandatu Prezydenta to pierwszy krok. Mam nadzieję, że na tym kroku się nie skończy i zmiany pójdą dalej. Mieszkańcy Łomży, jak pokazał ostatni wynik wyborczy  urzędującego Prezydenta, potrafią „wynagrodzić” nieudolność i stanie się pewnie tak w roku 2018, jeśli szansa zostanie stracona.

Pytanie co dalej, czym należy zająć się w pierwszej kolejności żeby nadchodzący czas wykorzystać:

Ludzie - nowy Prezydent musi mieć kilku znających się na rzeczy zaufanych współpracowników. Sam nie jest i nie będzie alfą i omegą. Jeśli nie zbuduje drużyny, szybko utonie w stosach teczek i pism do podpisu.  Ludzie związani z poprzednią ekipą będą próbowali otorbić także nowe władze i wpływać na jej decyzję dla kontynuowania konkretnych interesów, nie zawsze zbieżnych z interesem wspólnoty. Konieczne są również zmiany  w kluczowych instytucjach popełniających błędy i zaniedbania w poprzedniej kadencji. W instytucjach miejskich pracuje  dużo kompetentnych osób, ich inicjatywa jest blokowana przez dzisiejsze władze, można ją wykorzystać.

Odpowiedzialność – konieczny jest szybki audyt legalności, efektywności i celowości podejmowanych przez władze miasta działań i projektów. Brak odpowiedzialności to zgoda na bylejakość i przyzwolenia na działania o takim samym standardzie w następnej kadencji.

Pieniądze – sytuacja budżetu miasta jest fatalna, w pierwszej kolejności należy przejrzeć plan budżetu na 2015 rok, dokonać koniecznych zmian. Kolejnym działaniem jest plan zwiększenia dochodów miasta  oraz koniecznych oszczędności, przegląd sytuacji finansowej spółek miejskich. Trzeba to zrobić szybko, tak aby w przyszłości nie było konieczności podnoszenia kosztów życia i podatków lokalnych, co powinno stać się priorytetem nowej ekipy.

Współpraca  – jest wiele sensownych organizacji, instytucji, które należy włączyć we współdecydowanie o rozwoju miasta. Potencjał społeczny ludzi i organizacji w Łomży, w Polsce a nawet w świecie powinien być wykorzystany dla rozwoju miasta. Niezbędna jest również współpraca z okolicznymi gminami i powiatami. Mamy wspólne interesy i jeśli nie będziemy ich razem reprezentować, to zostaniemy rozegrani przez innych. Niezbędnym krokiem jest wykorzystanie potencjału lokalnych uczelni – ich zaplecze i kompetencje są co raz większe, szczególnie Państwowej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości.

Projekty unijne – zmiana władz następuje w trakcie procesu ustalania finansowania dla kolejnej transzy pieniędzy unijnych. Konieczny jest przegląd przygotowywanych projektów (po to żeby nie było znowu takich kwiatków jak park technologiczny), zmiany, przygotowywanie dokumentacji. Konieczne jest także zbudowanie relacji z nowym Zarządem województwa pozwalających na finansowanie łomżyńskich projektów - w interesie miasta a nie partii politycznych.

Przedsiębiorcy, inwestorzy – każda inwestycja i zatrudnienie musi się spotykać z premią podatkową. Konieczna jest aktywna polityka promocji gospodarczej miasta, nie w Urzędzie Miasta, ale  w Polsce i na świecie. Bez reprezentantów Łomży pukających do drzwi w Warszawie i innych miastach Europy nie uda się rozwinąć miasta. Osoby, które zajmują się tymi działaniami, powinny być premiowane za to że pracują poza urzędem.

Wizja – wyżej zaprezentowane punkty to działania taktyczne, doraźne. Konieczne jest także opracowanie nowej wizji miasta. Określenie czym ono ma być, jak się rozwijać. Po to aby koncentrować konieczne środki i działania. Jeśli nie ma jasno określonego celu, każdy port jest dobry i można do niego dopłynąć dryfując.

Jaka będzie kolejna kadencja czas pokaże. Oby nie była gorsza. Wybory to pierwszy krok, w chwilę potem zaczyna się kolejna kampania wyborcza.

Marcin Chludziński
przedsiębiorca, wykładowca akademicki
Prezes Fundacji Republikańskiej i warszawskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej

cz
wt, 25 listopada 2014 10:43

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0