środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ŁKS przegrywa w derbach regionu

W ostatnim w tym roku meczu ligowym piłkarze ŁKS-u 1926 Łomża uległ na wyjeździe Olimpii Zambrów 2:5. Łomżanie po 40 minutach dzięki trafieniom Alexa Rodiera i Rafała Maćkowskiego prowadzili już 2:0, jednak rywale zdołali przechylić szalę zwycięstwa na własną stronę.

Zespół prowadzony przez trenera Roberta Speichlera przystąpił do mecz z wiceliderem osłabiony. Największą stratą był niewątpliwie brak będącego ostatnio w dobrej formie Adriana Jędraszczaka, który trzy dni przed meczem nabawił się zapalenia oskrzeli. Między słupkami zastąpił go rzadko grający Maciej Kowalski. W obronie natomiast nie mógł wystąpić pauzujący za nadmiar żółtych kartek Tomasz Staniórski. Szansę gry od pierwszej minuty otrzymał za to niespełna 17-letni Marcin Świderski - Ten chłopak ma olbrzymi potencjał i chcemy na niego stawiać. Dzisiaj dostał szansę pokazania się w meczu o dużym ciężarze gatunkowym. Wydawało się, że może go to przerosnąć, ale Marcin poradził sobie znakomicie - chwali swojego podopiecznego trener ŁKS-u. I to również dzięki jego dobrej postawie łomżanie w pierwszej połowie toczyli wyrównany pojedynek z głównym kandydatem do awansu do II ligi. Po 41. minutach sensacja wisiała w powietrzu. Dwukrotnie ze stałych fragmentów gry doskonale piłkę dograł Mariusz Baranowski, a do bramki rywali trafili Alex Rodier i Rafał Maćkowski. Zaraz po drugim golu ŁKS miał dobrą okazję na podwyższenie wyniku. Niestety nie udało się jej wykorzystać i szybko się to na nich zemściło. Jeszcze przed przerwą gospodarze przeprowadzili dwa zabójcze ataki, które celnymi strzałami zakończył Kamil Zapolnik.
Mimo dwóch goli "do szatni" łomżanie na drugą połowę wyszli bardzo zmobilizowani i zaraz po wznowieniu gry byli bliscy odzyskania prowadzenia. Jednak i tym razem golkiper Olimpii nie dał się pokonać. W odpowiedzi zambrowianie wykorzystali trzy błędy zawodników ŁKS-u zdobywając między 52. a 60. minutą trzy gole. Ełkaesiacy starali się do samego końca walczyć o poprawę rezultatu, jednak ta sztuka im się nie udała i ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 5:2. Dzięki niemu Olimpia awansowała na pozycję lidera III ligi i na nim spędzi całą zimę. Łomżanie natomiast spadli na 11. miejsce.
- Przegraliśmy wygrany mecz. Po strzeleniu drugiego gola mieliśmy zaraz jeszcze jedną dobrą okazję do dobicia przeciwnika, ale jej nie wykorzystaliśmy. I ta sytuacja się zemściła. Zambrowianie jeszcze przed przerwą po naszych błędach zdołali wyrównać, a w drugiej połowie pokazali większe doświadczenie i lepszą jakość piłkarską zdobywając kolejne trzy gole - powiedział trener ŁKS-u - Szkoda, bo grając w mocno okrojonym składzie mogliśmy pokusić się o sprawienie niespodzianki i zwycięstwo z grającym w najmocniejszym zestawieniu byłym II-ligowcem.
Przed przerwą zimową łomżanie spotkają się jeszcze dwa razy na treningach, po czym udadzą się na urlopy - Musimy po tej rudzie odpocząć. Chłopaki zostawili dużo zdrowia na boisku i niektórzy nabawili się mikrourazów, które teraz trzeba wyleczyć - tłumaczy Speichler - W najbliższych dniach będę chciał spotkać się z zarządem i porozmawiać o przyszłości swojej i tego zespołu. Po tej rozmowie będę mógł więcej powiedzieć jakie działania podejmiemy w przerwie zimowej.

is

cz
nie, 23 listopada 2014 19:46

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0