sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Samochód „tylko pożyczył od wujka”, choć wujek nic o tym nie wiedział.

Łomżyńscy policjanci zatrzymali 19-latka, który bez wiedzy i zgody właściciela odjechał z posesji jego samochodem. Dodatkowo okazało się, że młody mężczyzna nie miał prawa jazdy. Uprawnień do kierowania nie posiadał także jego 18-letni kolega, który również kierował tym samym autem. Samochód mundurowi przekazali właścicielowi, a sprawą zajmie się teraz sąd.

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w jednej z miejscowości w gminie Śniadowo. Tuż przed północą dyżurny łomżyńskiej Policji powiadomiony został o mężczyźnie jeżdżącym oplem, który bez wiedzy i zgody właściciela pojazdu zabrał go z jego posesji. Informacja o zdarzeniu od razu została przekazana do patrolujących drogi powiatu mundurowych. Opisany samochód w pewnym momencie zauważyli policjanci wydziału patrolowo - interwencyjnego nadzorujący ulice Łomży. Natychmiast zatrzymali auto do kontroli. Okazało się, że za jego kierownicą siedział 18-latek, który nie miał prawa jazdy. Funkcjonariusze ustalili również, że z posesji właściciela opla najpierw samochodem odjechał jego o rok starszy kolega - obecnie pasażer tego auta. 19-latek także nie posiadał prawa jazdy. Próbował tłumaczyć policjantom, że samochód tylko pożyczył od wujka. Obaj zostali zatrzymani, a mundurowi będą teraz wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia. Młodszy za kierowanie samochodem bez uprawnień ukarany został przez policjantów 500-złotowym mandatem, a drugi z mężczyzn za swoje postępowanie odpowiadał będzie przed sądem. 19-latek usłyszał wczoraj zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu. Dodatkowo, odpowie też za kierowanie samochodem bez uprawnień.

Podobne zdarzenie miało miejsce także w Grajewie. W czwartek, przed godziną 11.00, mieszkaniec Grajewa powiadomił dyżurnego grajewskiej Policji o kradzieży jego samochodu z posesji. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Tam okazało się, że właściciel auta przyjechał nim do znajomych w Grajewie. Tam na ich posesji zaparkował toyotę pozostawiając kluczyki w stacyjce. Po około 10 minutach zauważył, że jego samochodu nie ma. Przypuszczał, że mógł go wziąć jego syn, dlatego wrócił do miejsca zamieszkania. Okazało się, że toyota już tam jest, ale zaparkowana na innym podwórku. Wtedy wyszło na jaw, że samochodem przyjechał tam do swoich znajomych 44-letni mieszkaniec Grajewa, który wcześniej zabrał go z posesji, gdzie auto pozostawił właściciel. Mężczyzna został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był pijany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. Teraz okoliczności zdarzenia szczegółowo wyjaśniają grajewscy policjanci, a o dalszym losie 44-latka zadecyduje sąd.

161121091207.gif
cz
pt, 21 listopada 2014 12:13
Data ostatniej edycji: 2014-11-21 16:00:52

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0