środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Olga proponuje „pawilon książki” w wieży ciśnień

- Pawilon książki to propozycja stworzenia świeżej, nowej formuły dla tematyki wszystkim dobrze znanej, jaką jest czytanie i przeglądanie książek – pisze Olga Fiedorowicz, absolwentka architektury wnętrz łódzkiej ASP, która w swej pracy licencjackiej nowoczesny pawilon książki „stworzyła” w starej łomżyńskiej wieży ciśnień. - Pawilon w wieży może służyć jako miejsce spotkań, relaksu, oraz pełnić funkcje usługowe pod planowane w mieście wydarzenia kulturalne. Wieża ciśnień z racji swojej wysokości 35 metrów sprawia, że staje się ciekawym i trudnym architektonicznie obiektem w atrakcyjnym położeniu: w sąsiedztwie nadrzecznego bulwaru i doliny rzeki Narew.

Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień
Olga Fiedorowicz Pawilon Książki w wieży ciśnień

Praca dyplomowa Olgi Fiedorowicz zyskała uznanie w oczach promotorów: profesora Roberta Sobańskiego i doktor Anny Wrzesień z ASP w Łodzi, którzy ocenili śmiałą koncepcję na piątkę. - Skupiłam się na koncepcji i wyglądzie wieży po przebudowie, a nie na organizacji działania czy kwestiach finansowych – zastrzega projektantka. - Nie chciałabym o kosztach takiej inwestycji mówić, bo wydaje mi się, że byłyby potężne... Nie potrafiłabym obliczyć, ile mogłyby wynieść, tym bardziej, że wieża ciśnień jest obiektem w strefie miasta, objętej ochroną konserwatorską.

Faliste „płomienie” ze szkła i cortenu
- Przyglądałam się wieży ciśnień z zewnątrz i widziałam ją na ilustracjach, na zdjęciach, nie miałam możliwości bycia w środku głowicy, ani nie wchodziłam po schodach – kontynuuje projektantka. - Wieża składa się z ośmiu prostokątnych słupów, tworzących wydłużony ostrosłup o niewielkiej zbieżności, nad którymi umieszczono żelbetonowy płaszcz zbiornika. Trzeba by go wymontować, aby w przestrzeni za cegłami stworzyć dwupoziomową kawiarnię na oko0lo 30 – 40 osób. Posiada cztery kondygnacje naziemne, z których trzy są otwartymi przestrzeniami. Z tego względu, aby w pełni wykorzystać możliwości przestrzeni, należało zamknąć obiekt i zaprojektować resztę elewacji tak, by stała się spójna z formą wieży oraz podkreśliła jej wysokość i strzelistość. Proponowana przeze mnie nieregularna forma jest mocnym akcentem, ale szanującym górną ceglaną część wieży. Współgra ona z otoczeniem, dzięki wykończeniu powierzchni jasnobrązową blachą corten, która wygląda, jakby korodowała. Pokrywa się patyną pod wpływem warunków atmosferycznych. Dzięki temu, wieża ciśnień wydaje się żyjącą tkanką, z upływem czasu zmieniającą swój wyraz poprzez modyfikujący się kolor. Od podstawy po ceglaną głowicę biegłyby takie przeszklone „płomienie”.
Na parterze znajdowałyby się: wejście, szatnia i toalety koedukacyjne. Piętro I to strefa pobrania książki, żółta. Znajduje się w niej obszerny regał, przylegający do ściany, za którą umieszczony jest długi przeszklony korytarz z dużym lustrem i umywalką. Na jego drugim końcu za lustrem znajduje się toaleta męska. Poza poziomym pasem z książkami, poprowadzony jest regał biegnący w pionie przez całą kondygnację, czyli siedem metrów. - Do książek tam usytuowanych użytkownicy obiektu mają dostęp z dwóch antresoli – objaśnia projektantka. - Strefy oznaczone są kolorem czerwonym. Do półek można by sięgać ze specjalnie, odrębnego i bezpiecznego systemu drabinek. Cały efekt regałów z książkami wzmacnia jeszcze i potęguje lustrzana powierzchnia, umieszczona na suficie.

Kawiarenka i huśtawka na wysokości
Piętro II to strefa relaksu i pracy. - W głębi pomieszczenia ustawione są fotele, w których można zaczytać się w wybranej lekturze lub z wysokości ośmiu metrów podziwiać malowniczą dolinę Narwi – opisuje Olga. - Użytkownik obiektu może odłożyć tutaj książki w wyznaczonym miejscu. Po prawej stronie od wejścia na kondygnację znajduje się wyznaczona strefa dla klientów, chcących korzystać z WiFi. Schody z kondygnacji prowadzą na antresolę z kolejnymi fotelami wokół rdzenia wieży tak, aby czytelnik miał swobodę ruchów. Kolejną alternatywą w tej strefie jest huśtawka...
Po co taki „pawilon książki” w dobie Internetu i świecącej pustkami czytelni przy ul. Długiej 13...? - Wejście po krętych, wijących się schodach stanowiłoby dla czytelników rozrywkę, bo cały czas mogliby oglądać zmieniające się widoki na Łomżę i dolinę Narwi – przypuszcza projektantka, która nad projektem pracowała pięć miesięcy. - W nocy wieża byłaby podświetlona pod głowicą, a może i na całej wysokości. Byłaby widoczna tak, jak znak rozpoznawczy, charakterystyczny dla Łomży.
Olga Fiedorowicz (lat 24) pochodzi z Łomży i jest absolwentką tutejszego Liceum Plastycznego im. Wojciecha Kossaka. Architektka właśnie przygotowuje kolejną pracę – tym razem magisterską...

Mirosław R. Derewońko


161121091207.gif
cz
cz, 13 listopada 2014 08:19

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0