piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Paleczny i Bechstein na Święto Niepodległości

96 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości uczczono w Łomży uroczystym koncertem „Moja Ojczyzna”, podczas którego wybitny pianista Piotr Paleczny i Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego wykonali utwory polskich kompozytorów.
– 11 Listopada to dzień szczególny dla każdego Polaka – podkreśla Piotr Paleczny. – Z tej okazji gramy przede wszystkim muzykę polską, a jeśli muzykę polską na fortepianie, to aż się prosi, żeby wykonać utwór Fryderyka Chopina.
– To nie tylko koncert w ramach obchodów Narodowego Święta Niepodległości, ale też pierwszy koncert w tej sali, po pierwszym etapie przebudowy naszej siedziby – dodaje dyrygent Jan Miłosz Zarzycki. – Udział Piotra Palecznego wiąże się z naszym nowym nabytkiem, wspaniałym fortepianem Bechsteina. Jest też powód szczególny dla mnie, bo dokładnie 10 lat temu poprowadziłem swój pierwszy koncert w Łomży!

Koncerty patriotyczne cieszą się w Łomży sporym zainteresowaniem publiczności, jednak we wtorkowy wieczór sala koncertowa przy ul. Nowej 2 zapełniła się po brzegi. Uroczysty koncert z okazji Narodowego Święta Niepodległości był tu tylko jedną z atrakcji, bowiem uświetnił go jeden z najwybitniejszych polskich pianistów Piotr Paleczny, który z towarzyszeniem łomżyńskich filharmoników wykonał I Koncert fortepianowy e-moll op.11 Fryderyka Chopina.
– Utwory Fryderyka Chopina towarzyszą mi już od wielu lat, od „mojego” Konkursu Chopinowskiego – mówi Piotr Paleczny. – Staram się grać muzykę polską jak najczęściej!
Zwycięzca VIII konkursu im. F. Chopina zagrał na nowym fortepianie Bechstein B228, który został kupiony za blisko 190 tys. złotych, a w piątek przywieziono go do Łomży.
– To duża sprawa, że udało nam się w końcu nabyć taki fortepian światowej marki! – podkreśla Jan Miłosz Zarzycki, dodając, że było to możliwe dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Miejskiego w Łomży oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Firma Bechstein to najwyższa półka instrumentów – zaznacza stroiciel Marcin Kusek z Katowic, przygotowujący fortepian przed koncertem. – To świetny instrument, bardzo dobrze wykonany, skonstruowany po niemiecku z tamtejszą precyzją i jakością, bo wszystko robione jest w Niemczech. Dlatego strojenie takiego instrumentu to sama przyjemność, bo nie jest zgrany, nie ma fałszywych strun, stroiciel wręcz kreuje jego brzmienie.
– Wygląda pięknie, a z wysłużoną Calisią nie ma żadnego porównania! – dodaje Jerzy Zieliński, stroiciel z 50-letnim stażem pracy w łomżyńskiej szkole muzycznej oraz filharmonii. – Dźwięk ładny, delikatny, naprawdę mamy powody do radości, że mamy w Łomży instrument tej klasy!
Kolejną atrakcją dla miejscowych i przyjezdnych melomanów był pierwszy po 11 miesięcznej przerwie koncert w siedzibie filharmonii po pierwszym etapie modernizacji jej siedziby, obejmującej przede wszystkim rozbudowę zaplecza, ale też najniezbędniejsze prace na sali koncertowej. Miały one duży wpływ na poprawę warunków akustycznych, co można było usłyszeć nie tylko podczas mistrzowskiego popisu Piotra Palecznego, ale też w drugiej części koncertu, gdy orkiestra w poszerzonym składzie, wykonała uwerturę do opery „Paria” Stanisława Moniuszki oraz poemat symfoniczny „Moja Ojczyzna – Wełtawa” czeskiego kompozytora Bedrzicha Smetany.
– Pierwszy raz graliśmy w tej sali bez nagłośnienia! – podkreśla Jan Miłosz Zarzycki. – Po zamurowaniu okien i po usunięciu tej płyty, która była za sceną i tynku, akustyka jest taka, że nie jest nam już ono potrzebne.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
śr, 12 listopada 2014 08:39

 
161201033137.gif
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0