poniedziałek, 21 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

W Konarzycach gotowi protestować, a Stare Kupiski negocjują

Dużym zainteresowaniem cieszyły się konsultacje społeczne przebiegu dwóch obwodnic Konarzyc i Starych Kupisk zorganizowanych w Urzędzie Gminy Łomża przez Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich. W przypadku Konarzyc dwa zaproponowane przez drogowców warianty obwodnicy zostały gruntownie skrytykowane przez ponad setkę mieszkańców, którzy przyszli na spotkanie.
- Mamy wybór pomiędzy złym i jeszcze gorszym – mówili wzburzeni mieszkańcy Konarzyc pytając dlaczego drogowcy nie zaplanowali obwodnicy po drugiej stronie torów kolejowych.
- Po dzisiejszym spotkaniu nie wiem czy dokumentacja obwodnicy Konarzyc dojdzie do skutku – mówił Józef Sulima dyrektor PZDW podczas późniejszych konsultacji obwodnicy Starych Kupisk zapewniając mieszkańców tej miejscowości, że ich obwodnica jest absolutnym priorytetem w Białymstoku.

Józef Sulima, dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich
Józef Sulima, dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich
Mieszkańcy Konarzyc
Mieszkańcy Konarzyc
Przedstawiciel biura projektowego
Przedstawiciel biura projektowego
Mieszkańcy Konarzyc
Mieszkańcy Konarzyc
Mieszkańcy gminy Łomża
Mieszkańcy gminy Łomża
Józef Sulima, Krystyna Lipińska i przedstawiciel biura projektowego
Józef Sulima, Krystyna Lipińska i przedstawiciel biura projektowego
Mieszkańcy gminy Łomża
Mieszkańcy gminy Łomża
Jacek Albin Nowakowski, wójt gminy Łomża
Jacek Albin Nowakowski, wójt gminy Łomża

Drogowcy dwa warianty obwodnicy Konarzyc wytyczyli po wschodniej stronie miejscowości. Początek obu wariantów – patrząc od strony Łomży - jest kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem z ulicą Leśną. Pierwszy wariant zakłada, że powstanie tu rondo, a obwodnica pobiegnie wzdłuż torów kolejowych i zakończy się za Konarzycami w okolicy skrzyżowania z drogą na Boguszyce. Drugi wariant jest bez ronda i krótszy, bo ślad obwodnicy przebiega znacznie bliżej obecnej drogi, ale za to w kilku miejscach pomiędzy domami zlokalizowanymi przy ulicach Lipowej, Szkolnej, Miodowej i Łąkowej. Ujawnienie przez nas przed tygodniem przebiegów obu wariantów obwodnicy wywołało wzburzenie mieszkańców.
- Jeden wariant jest absolutnie nierealny, bo zakłada, że droga przebiegnie przez środek sali gimnastycznej, trzeba będzie wyburzyć kilkanaście domów i tzw. „obwodnica” dalej będzie w środku wsi, a drugi, który możemy wybrać prowadzi nam obwodnicę pod oknami – mówiła mieszkanka Konarzyc pytając dlaczego nie ma wariantu z przebiegiem obwodnicy po drugiej stronie torowiska, gdzie nikomu droga nie będzie przeszkadzała.
Mieszkańcy proponowali, że obwodnica Konarzyc powinna zaczynać się w Łomży, a nie w Konarzycach i np. łączyć się z inna drogą wojewódzką jaka jest Szosa do Mężenina.- Taka droga nikomu nie będzie przeszkadzała, a otworzy nowe tereny pod budownictwo – przekonywali.  
Drogowcy i projektanci odpowiadali, że puszczenie obwodnicy z drugiej strony torów będzie oznaczało konieczność budowy drogiego wiaduktu i likwidację wszelkich przejazdów przez tory w odległości 3 km od niego, co utrudni życie rolnikom.
- Wiadukt będzie miał około 100 metrów długości i jego koszt będzie taki sam jak pozostałego odcinka drogi – tłumaczył projektant.
Mieszkańcy pytali także dlaczego nie można wyremontować obecnej drogi, bo po wybudowaniu obwodnicy Łomży ruch tranzytowy pojedzie nią więc ruch w Konarzycach znacznie spadnie.
- Ile lat słyszycie o obwodnicy Łomży i Via Baltica – pytał retorycznie dyrektor Sulima i na uwagi, że pani premier mówiła, że przetargi na te obwodnice planowane są już na 2016 roku odpowiadał „bądź pan poważny”.
Osobna kwestią podnoszona przez mieszkańców Konarzyc jest planowana budowa wzdłuż całej obwodnicy chodników i ścieżek rowerowych.
- Po co tam one, skoro tylko zające będą po nich ganiały? - pytali mieszkańcy.

Kwestia chodników i ścieżek rowerowych powróciła także podczas konsultacji społecznych obwodnicy Starych Kupisk. Na spotkaniu pojawiło się znacznie mniej mieszkańców  i byli mniej zbulwersowani jak ci z Konarzyc. I choć drogowcy wyrysowali trzy warianty przebiegu obwodnicy dwóch z nich w ogóle nie prezentowali skupiając się jedynie na „dalekim północnym”, który jak mówił Józef Sulima „najmniej krzywdzi ludzi”.
- Ale po co chodnik przy obwodnicy, która od zabudowań oddalona jest o kilometr? - pytali mieszkańcy, których taki przebieg obwodnicy zadowalał zwłaszcza, że zaplanowano przy niej drogę techniczną do dojazdu dla pół.
Mieszkańcy podjęli swego rodzaju negocjacje z drogowcami proponując, aby chodnik i ścieżkę rowerową z obwodnicy przenieść na stary przebieg drogi przez wieś i przy okazji wyremontować też tę drogę.
- Ta droga przez wieś już dziś jest w opłakanym stanie. Jeśli wybudujecie nową obwodnice to ją przekażecie gminie, a kto i kiedy ją wyremontuje? - pytali.
- Wasza droga jest absolutnym priorytetem w Białymstoku – mówił dyrektor Podlaskiego zarządu Dróg Wojewódzkich. - To droga prowadząca do Olsztyna i wszyscy chcą ja mieć. To będzie pierwszy przetarg jaki ogłosimy po uruchomieniu nowych środków unijnych – dodawał Sulima unikając jednak podawania jakichkolwiek dat. 

Spotkania konsultacyjne nie kończą „udziału” mieszkańców w decydowaniu o przebiegu obwodnic. Uwagi do przedstawianych projektów mogą być składane do 24 listopada 2014 r. – bezpośrednio do inwestora, to jest Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Białymstoku lub do Urzędu Gminy w Łomży, który ma je przekazać inwestorowi.

170627035826.png
cz
pon, 03 listopada 2014 17:25

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0