niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Komunikacyjny paraliż przy zabytkowym cmentarzu

Parking przy gmachu dawnego urzędu wojewódzkiego to miejsce gdzie swoje samochody tradycyjnie pozostawali mieszkańcy udający się na zabytkowy cmentarz przy ul. Kopernika. W piątek 31 października rano wjazd na ten parking został zagrodzony i pilnuje go wynajęty ochroniarz. Pojawiła się też kartka, że teren jest prywatny.
- Nie mogę wpuszczać na parking mieszkańców, bo teren jest wynajmowany pod handel – mówi Janusz Nowacki, którego rodzina po latach sądowego sporu odzyskała części ziemi, którą jej zabrano zanim wybudowano gmach urzędu wojewódzkiego. - Tak jak dziś będzie w sobotę 1 listopada i w niedziele 2 listopada, a później – tak jak i dotychczas - parking będzie ogólnodostępny.
Może to dziwić bo jeszcze kilka dni temu ratusz podawał, że parking ten w okresie Wszystkich Świętych będzie ogólnodostępnym.

Zamknięty wjazd na parking
Zamknięty wjazd na parking
Zamknięty wjazd na parking
Zamknięty wjazd na parking
Janusz Nowacki i Bogdan Rutkowski, komendant Straży Miejskiej
Janusz Nowacki i Bogdan Rutkowski, komendant Straży Miejskiej
Zamknięty wjazd na parking
Zamknięty wjazd na parking
Interweniujący policjanci
Interweniujący policjanci

Prezydent Mieczysław Czerniawski pytany przez dziennikarzy o sprawę zamkniętego parkingu przyznawał, że kilka miesięcy temu znaczna część terenu na której znajduje się parking została odzyskana przez poprzednich właścicieli. Mówił jednak, że zamkniecie parkingu było dla władz zaskoczeniem.
- Powinien to zgłosić, ale tego nie zrobił – mówił prezydent Czerniawski informując jednocześnie, że wysłał na miejsce straż miejską i interweniował u komendanta miejskiego policji. Twierdził, że właściciel terenu bezprawnie zamknął wjazd na miejska część parkingu.
I faktycznie na miejscu zjawili się zarówno policjanci jak i strażnicy miejscy z komendantem na czele. Komendant próbował namówić obecnego na miejscu Janusza Nowackiego aby na najbliższe dni zrezygnował z blokowania parkingu motywując to dobrem mieszkańców Łomży. Ten odpowiadał, że nic złego nie robi i że wszystko to co dziś się dzieje na parkingu było wcześniej ustalone zarówno z administratorem urzędu wojewódzkiego jak i miejskimi urzędnikami.
Janusz Nowacki mówił dziennikarzom, że już wcześniej wysłał do ratusza propozycję wydzierżawienia placu i że może ten teren sprzedać miastu w „cenach wolnorynkowych”.
- Ten plac przeznaczamy pod handel tylko na te trzy dni – dziś, jutro - 1 listopada i w niedziele 2 listopada. Od poniedziałku wszyscy będą mogli korzystać z tego parkingu bezpłatnie tak jak robili to dotychczas – zapowiada Janusz Nowacki dodając, że prawomocnie ten teren jego rodzina odzyskała na przełomie maja i czerwca tego roku. - Ja doskonale rozumiem potrzeby mieszkańców Łomży. Ja się urodziłem w domu, który stał na tym placu. Tu były nasze gruszki. To drzewo – wskazuje na akację rosnącą przy ul. Zawadzkiej  od strony banku – było jeszcze na naszej działce.
W wyniku wyroku sądu rodzina państwa Nowackich odzyskała działkę o powierzchni około 1600 metrów kwadratowych.

Ewelina Szlesińska z policji informuje, że miasto poinformowało ich o tym, że będzie wyznaczony dodatkowy wjazd i wyjazd na miejską część parkingu przy urzędzie wojewódzkim i że w związku z zaistniałą sytuacją mieszkańcom odwiedzającym cmentarz przy Kopernika ma być udostępniony parking przy „Ekonomiku”.


cz
pt, 31 października 2014 13:58
Data ostatniej edycji: 2014-10-31 14:17:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0