piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pieniądze za pracę dla młodych nie leżą na ulicy

Ponad 20 firm z Łomży i Polski północno-wschodniej wzięło udział w targach pracy dla studentów PWSIiP oraz uczniów szkół średnich, m.in., Zespołu Szkół z Czyżewa, III LO i „Wety” z Łomży. Oprócz stoisk z folderami, ulotkami, gadżetami czy słodyczami na trzech piętrach w uczelni przy Akademickiej, odbyły się warsztaty, m.in. z autoprezentacji i... szukania pracy na własną rękę. - Po studiach lub w ich trakcie inwestujemy w naszych pracowników, gdyż wiemy, że student nie może od razu mieć „doświadczenia” - mówi Łukasz Ławreniuk (lat 33) z produkującej sprzęt rolniczy firmy Pronar w Narwi, zatrudniającej prawie 1800 osób. - Zależy nam na ludziach, którzy wiedzą, czego chcą w życiu i zamierzają to osiągnąć pracą, a nie marzeniami i snuciem nierealnych planów.

Marzena Filipkowska i Małgorzata Jórzak z OWES w Łomży
Marzena Filipkowska i Małgorzata Jórzak z OWES w Łomży
Anna Arciszewska z EURO NET w Białymstoku
Anna Arciszewska z EURO NET w Białymstoku
Kpt. Robert Sokołowski z WKU w Łomży
Kpt. Robert Sokołowski z WKU w Łomży
Małgorzata Daniło - Gorlewicz z Metamorphosis w Łomży
Małgorzata Daniło - Gorlewicz z Metamorphosis w Łomży

Trudno na podstawie obserwacji wędrującego po schodach, piętrach czy salach wykładowych tłumu kilkuset młodych ludzi byłoby wywnioskować, czego chcą. Jak zamierzają „to” osiągnąć. Szukają...

Od makijażu do własnego biznesu
Rozmowy z potencjalnymi pracodawcami toczą półgłosem albo kontakt ogranicza się do wzięcia materiałów informacyjnych i promocyjnych. Wyraźnie przedstawicielom firm to nie przeszkadza, bo wiedzą z doświadczenia, że onieśmielona młodzież po zapoznaniu się z informacjami „wraca” w formie telefonów, maili czy wizyt w firmach. - Szukamy już „na teraz” wizażystki umiejącej zrobić profesjonalnie makijaż i kosmetologa po studiach – wyjawia Katarzyna Puchała (lat 24), która sama trzy lata temu ukończyła licencjatem kosmetologią w PWSIiP w Łomży, a po kursach, szkoleniach i praktyce w salonie piękności Cosmeo znalazła w nim pracę, zyskawszy szczere uznanie w oczach szefostwa. Sylwia Zadykowicz jeszcze studiuje politykę społeczną na piątym roku Uniwersytetu w Białymstoku, lecz już dzielnie sobie radzi w Akademii Dobrego Startu Akados jako koordynatorka lokalna. - Stworzyliśmy firmę studentów dla... studentów – syntetycznie ujmuje kwestię studentka, zaczynająca swój dzień pracy od pobudki o 6.15. - Zajmujemy się, m.in., oswajaniem absolwentów z biznesem i zarządzaniem sobą w czasie. Czasu nie można zatrzymać, cofnąć ani przyspieszyć, ale można go sobie racjonalnie, w sposób zorganizowany planować, jeśli tylko ma się samodyscyplinę.
Małgorzata Daniło – Gorlewicz (lat 40) z łomżyńskiej firmy Metamorphosis wie to dobrze od kilku lat, odkąd zaczęła planować nowe kierunki rozwoju i nowatorskie przedsięwzięcia, jak stworzenie od podstaw przedszkola Montessori. - Szukam ciągle nauczycieli z autentyczna pasją – wyjawia na chwilę przed rozpoczęciem szkolenia z tematyki ubezpieczeniowej. - Jednak znaleźć ich jest trudno.
Podobnie też jak chętnych do założenia pierwszego biznesu w oparciu o pomoc Fundacji Inkubator Ludzi Biznesu z Giełczyna, pomagającej poprowadzić działalność gospodarczą bez NIP, REGON i opłat ZUS, z których są zwolnione działania na rzecz fundacji. - Startującemu pozwalamy korzystać z wielu udogodnień – objaśnia Alicja Baczewska (lat 36) z FILB. - Poradzimy prawnie i księgowo.

Bez pracy nie ma kołaczy i satysfakcji
- Łomżyński rynek pracy dla młodych i wykształconych ludzi jest trudny, podobnie jak ostrołęcki, ponieważ charakteryzuje go duża sezonowość – twierdzi Anna Arciszewska (lat 31) z Białegostoku, specjalistka ds. personalno-kadrowych w firmie Euro Net, zajmującej się rekrutowaniem personelu do sieci RTV AGD również Siedlcach i Białej Podlaskiej. - W okresie letnim młodzież wyjeżdża za granicę, być może, na staże i praktyki, ale najprawdopodobniej i w celach zarobkowych. Z kolei na jesień i zimę młodzi wracają i wtedy zaczynają szukać pracy również u nas. W Białymstoku, może dlatego, że jest pięć razy większy ludnościowo, nie zauważam podobnej tendencji. Na etacie zarobi się na pewno pensję minimalną, ale wiedza, zaangażowanie, chęci do pracy pozwalają zarobić dwa, trzy razy i jeszcze więcej. Ludzie ciężko pracują, lecz są zadowoleni. Te pieniądze nie leżą na ulicy.
Trochę młodsze od białostoczanki są łomżynianki: Małgorzata Jórzak i Marzena Filipkowska, które z wdziękiem i oddaniem zachęciły do korzystania z oferty Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Przy ul. Krzywe Koło 9 próbujący sił w biznesie mogą za darmo korzystać ze sprzętu biurowego i uzyskać porady na temat funkcjonowania firm. Kapitan Robert Sokołowski (lat 42) jest z Wojskiem Polskim związany połowę życia w WKU w Łomży. Zachęcał młodszych kolegów do szkolenia dla szeregowych. Jeśli kondycja i forma psychiczna dopiszą, w polskiej armii na starcie zarobią 2700 zł i będą mogli rozwijać się jako lotnicy, mechanicy lub kierowcy. A w Centrum Edukacji i Pracy OHP młodzi od 18. do 24. roku mogą zdobyć uprawnienia magazyniera i na obsługę wózka widłowego, sprzedawcy, barmana bądź kelnera. Trzeba ruszyć głową: ruszyć się z domu na studia lub do pracy.

Mirosław R. Derewońko

cz
pt, 24 października 2014 07:52
Data ostatniej edycji: 2014-10-24 11:58:24

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0