niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Pijany wicemarszałek w pracy

Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego, przyszedł pijany do pracy. Rano policję o tym fakcie telefonicznie poinformował dziennikarz stacji TVN Piotr Czaban, a także kobieta, która zatrzymując przejeżdżający w pobliżu Urzędu Marszałkowskiego patrol policyjny poinformowała, że teraz próbuje on opuścić budynek. Jak potwierdza podinsp. Andrzej Baranowski , rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji patrol zatrzymał go na chodniku przed urzędem, odmówił poddaniu się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, dlatego został zabrany na komisariat, gdzie po badaniu wyszło na jaw, że ma w organizmie ponad 1,3 promila alkoholu.

Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego (fot. Łomża 7.11.2013)
Walenty Korycki, wicemarszałek województwa podlaskiego (fot. Łomża 7.11.2013)

Redaktor Piotr Czaban mówi, że na wicemarszałka Koryckiego natknął się nieco przypadkowo realizując materiał interwencyjny w sprawie szkoły prowadzonej przez urząd marszałkowski. Do urzędu poszedł wraz z jej pracownicami, które rano były umówione na spotkanie z marszałkiem Mieczysław Baszko.
- Nie miał wiele do powiedzenia w sprawie szkoły więc szukaliśmy marszałka Jarosław Dworzańskiego, a  wicemarszałka Koryckiego zobaczyłem jak wsiadaliśmy do windy. Postanowiliśmy z nim porozmawiać, ale czuć było od niego alkohol – mówi Czaban dodając, że widząc także jego chwiejny krok, pytał go czy jest pijany.
Dziennikarz zadzwonił po policję, a – jak relacjonuje - marszałek Korycki chciał zamknąć się w swoim gabinecie, ale mu się nie udało. Gdy dziennikarz tam wszedł ten założył płaszcz i postanowił wyjść z gabinetu i urzędu. Wówczas jedna z nauczycielek, która była z dziennikarzem pobiegła do znajdującego się w pobliżu urzędu patrolu policyjnego i poinformowała policjantów, że prawdopodobnie nietrzeźwy wicemarszałek chce uciec z urzędu.  
- Gdy podeszli policjanci i chcieli sprawdzić jego trzeźwość ten się nie zgodził i mówił, że nie jest w pracy, że poszedł do gabinetu tylko po teczkę – opowiada Piotr Czban, który cały czas towarzyszył uciekającemu pijanemu wicemarszałkowi.
Wicemarszałek Korycki został zabrany na komisariat policji, gdzie jak mówi podinsp. Andrzej Baranowski poddał się badaniom, z których wyszło, że w organizmie ma ponad 1,3 promila alkoholu.
- Mężczyzna został zwolniony do domu. Dalsze czynności z nim będą prowadzone gdy wytrzeźwieje – mówi Baranowski zaznaczając, że policjanci wszczęli już postępowanie i sprawdzają czy doszło do popełnienia przez niego wykroczenia z artykułu 70 par. 2 Kodeksu wykroczeń: „kto wbrew obowiązkowi zachowania trzeźwości znajduje się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka i podejmuje w tym stanie czynności zawodowe” podlega karze aresztu albo grzywny.

Jeszcze przed południem Urszula Arter z Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku poinformowała, że marszałek województwa Podlaskiego Jarosław Dworzański podjął decyzję o odebraniu Panu Walentemu Koryckiemu kompetencji przysługujących mu jako wicemarszałkowi województwa. Na najbliższym posiedzeniu zarządu województwa nadzór nad Departamentem Infrastruktury i Środowiska oraz podlaskimi ośrodkami ruchu drogowego przekazany zostanie innemu członkowi zarządu. Marszałek Województwa nagannie ocenia zachowanie wicemarszałka Koryckiego i złamanie przez niego obowiązku zachowania trzeźwości w pracy oraz oczekuje od przedstawicieli PSL zajęcia jednoznacznego stanowiska w tej sprawie, w tym cofnięcia rekomendacji Panu Koryckiemu.

cz
cz, 23 października 2014 12:56
Data ostatniej edycji: 2014-10-23 13:06:45

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0