niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Premier Ewa Kopacz na obiedzie u rodziny Dąbrowskich

- Jak zadzwoniłem do roboty, że dziś mnie nie będzie, to ludzie zaczęli się dopytywać, co się stało – śmieje się 44-letni listonosz Wiesław Dąbrowski, który wspólnie z małżonką Marzeną (lat 42) od dekady prowadzi w Łomży rodzinę zastępczą. - To musiałem się tłumaczyć, że nic się właściwie nie stało, że tylko... zaprosiliśmy na rodzinny obiad panią Ewę Kopacz, premier rządu Rzeczpospolitej.
Na obiad z panią premier kilka koleżanek pani domu z rodzin zastępczych pomogło przygotować: barszcz ukraiński, polędwiczki w sosie grzybowym z puree, zrazy wołowe, pierogi ruskie i pierogi z mięsem. Pani premier Kopacz nie objadała się w Łomży: smakował jej barszczyk i trzy pierożki...

Ewa Zaniewska (koordynator), Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej), Ewa Kopacz (Premier), Bożena Dąbrowska i 22 letnia wychowanka państwa Dąbrowskich ze swoim dzieckiem
Ewa Zaniewska (koordynator), Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej), Ewa Kopacz (Premier), Bożena Dąbrowska i 22 letnia wychowanka państwa Dąbrowskich ze swoim dzieckiem
Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej) i Ewa Kopacz (Premier)
Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej) i Ewa Kopacz (Premier)
Premier Ewa Kopacz
Premier Ewa Kopacz
Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej), Ewa Kopacz (Premier), Bożena Dąbrowska
Bożena Jabłońska (dyrektor Centrum Pieczy Zastępczej), Ewa Kopacz (Premier), Bożena Dąbrowska

O wizycie premier Kopacz w Łomży i możliwości odwiedzenia ich domu rodzina Dąbrowskich dowiedziała się w czwartek po południu od Bożeny Jabłońskiej, od 20 lat dyrektor cenionego w Polsce Centrum Pieczy Zastępczej w Łomży (funkcjonującego wcześniej jako Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy). - Przeżyliśmy oboje ogromne zaskoczenie, że pani premier mogłaby nas odwiedzić... – przyznaje Marzena Dąbrowska. -  I dziękujemy, że pani dyrektor Jabłońska nas tak wyróżniła...

Stokrotki dla premier od dżentelmenów z Łomży
Premier Ewa Kopacz dotrzymała słowa i wpadła na obiad do łomżyńskiej rodzinki w poniedziałek wczesnym popołudniem. - Jak czekaliśmy na gościa, a potem się z panią premier przywitaliśmy, to było takie małe napięcie, ale szybko ustąpiło – ocenia pan Wiesław. - Pani premier szybko dała nam odczuć, że czuje się z nami dobrze, tak jak w rodzinie. I w czasie wizyty wyglądała na zadowoloną.
Pani premier na zadowoloną wyglądała i przed obiadem, i po obiedzie u państwa Dąbrowskich. Uśmiechnięta, energiczna, spostrzegawcza i szybko reagująca, jak w wypadku grupki dziennikarzy, od których oddzielali BOR-owcy. Podeszła i obiecała, że porozmawia z jednym z nich po obiedzie. Trzy kwadranse spędziła w domu państwa Dąbrowskich, które musiały wystarczyć im na powitanie – dwu- i trzylatek wręczyli premier bukieciki stokrotek - oprowadzenie po zadbanym i kolorowym mieszkaniu, poczęstunek oraz swobodną rozmowę przy stole. Premier dowiedziała się, m.in., że to małżeństwo już od sześciu lat stanowi zawodową rodzinę zastępczą. Rodzin zastępczych w Łomży działa 15, w tym pięć to zawodowe, zaś jedna z nich pełni funkcje pogotowia opiekuńczego, gdzie o każdej porze dnia i nocy można przywieźć dzieci potrzebujące schronienia i opieki, jadła i ciepła. Takich rodzin w powiecie łomżyńskim funkcjonuje dziewięć. Państwo Dąbrowscy przez dekadę wzięli do siebie i wychowali 36 dzieci. W obiedzie z panią premier uczestniczył najnowszy narybek rodziny: 6-letnia dziewczynka, dwóch wcześniej wspomnianych chłopców oraz 22-letnia „córka” Ewa z własnym dzieckiem przy piersi. Warto dodać, że państwo Dąbrowscy mają również swoje dwie rodzone pociechy: syna na drugim roku politechniki oraz córkę w trzeciej klasie gimnazjum.

„Raduję się, że nie trafiają do domów dziecka”
- Od piętnastu lat małe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych lub przeżywających swe dramaty losowe nie trafiają już do placówek opiekuńczo-wychowawczych, zwanych dawniej domami dziecka – mówi dyrektor CPZ w Łomży Bożena Jabłońska. - Łomżyńska placówka przy ulicy Rybaki ma zazwyczaj kilkunastu wychowanków i są to zwykle nastolatkowie, dla których trudniej o rodziny adopcyjne...
Podczas sympatycznej i bezpośredniej rozmowy przy stole gościnnym dyrektor CPZ opowiadała, m.in., o praktyce i tradycjach działania swoistej społeczności rodzin zastępczych, organizujących wyjazdy na pikniki i wakacje oraz przygotowujących, oprócz domowych, wspólne wigilie rodzin. - Pani premier uważnie słuchała i powiedziała, że chętnie przyjechałaby na to rodzinne święto. Widać było, że autentycznie losem dzieci osieroconych się przejmuje, dlatego natychmiast ją zaprosiliśmy.
Premier Ewa Kopacz nie zapomniała o złożonej obietnicy i odpowiedziała na dwa, a właściwie trzy pytania, wychodząc po obiedzie do podstawionej pod same drzwi domu czarnej limuzyny rządowej. Czy boli ją serce, czy się raduje po wizycie w rodzinie zastępczej...? - Dla mnie to dobry moment, raduję się, że dzieci nie trafiają do domów dziecka, że są ludzie, którzy, tak jak państwo Dąbrowscy, je kochają... – chwaliła premier nie tylko urządzenie domu, ale sympatyczną atmosferę i rodziców.
Premier Ewa Kopacz potwierdziła, że w okresie świątecznym odwiedzi Łomżę raz jeszcze: - Będą dzieci, może około dwustu, będzie Mikołaj i śpiewanie kolęd. Będzie opłatek i kluski z makiem...

Mirosław R. Derewońko

cz
wt, 14 października 2014 07:52

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0