niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Po wizycie z Czabanem dostał pieniądze... Jeden, reszta musi mieć wyroki.

Pod koniec września kilku przedsiębiorców poszło z dziennikarzem stacji telewizyjnej z grupy TVN do prezydenta Mieczysława Czerniawskiego. Od miesięcy czekają na zapłatę za prace wykonane przy nowej hali targowej. Chcieli wiedzieć, gdzie są ich pieniądze. Reportaż z tej wizyty i pretensje przedsiębiorców do władz Łomży mogła zobaczyć cała Polska. Prezydent tłumaczył, że pieniądze będzie mógł im wypłacić dopiero po prawomocnych wyrokach sądowych. Okazuje się, że jednemu z nich pieniądze ratusz wypłacił niemal natychmiast po emisji reportażu. Łukasz Czech z ratusza po tygodniu od zadania pytań potwierdził, że to prawda, ale twierdzi, że „wizyta dziennikarza nie miała wpływu na powyższą wypłatę”. Chwilę po wysłaniu nam odpowiedzi na pytania ratusz rozesłał po wszystkich mediach w mieście i regionie elaborat prezydenta Czerniawskiego, w którym napisał, że sprawa rozliczeń za nową halę targowa w mediach „często jednak jest prezentowana w sposób nadmiernie uproszczony, czasami wręcz nierzetelny.”

Redaktor Piotr Czaban w Łomży był pod koniec września. Rozmawiał z podwykonawcami nowej hali targowej, którzy od miesięcy czekają na wypłatę należnych im pieniędzy za wykonane prace przy hali. Niektórzy przedsiębiorcy domagają się od miasta nawet po kilkaset tysięcy złotych i mają już pierwsze wyroki sądowe nakazujące miastu wypłatę tych pieniędzy wraz z odsetkami i zwrotem kosztów sądowych. W reportażu nie kryją swoich pretensji kierowanych bezpośrednio do prezydenta Łomży. (zobacz: Przedsiębiorcy wyrolowani na ponad milion złotych! - reportaż Piotra Czabana TTV)

Tuż po emisji reportażu dowiedzieliśmy się, że jeden z przedsiębiorców, którzy wraz z dziennikarzem był u prezydenta po swoje pieniądze otrzymał je kilka dni później... bez prawomocnych wyroków z sądu. Na oficjalne potwierdzenie tych informacji przez miejskich urzędników czekaliśmy tydzień. W piątek po południu przyszła krótka odpowiedź.
- Miasto Łomża wypłaciło firmie Mixbet Posadzki Przemysłowe sp z o.o. z Gdańska kwotę 55.414,94 zł za wykonanie posadzki przemysłowej w Hali Targowej.  Wypłata powyższej kwoty nastąpiła na podstawie: 1. porozumienia pomiędzy głównym wykonawcą, Miastem Łomża i zainteresowanymi podwykonawcami zawartego w styczniu 2014 roku; 2. brakiem zastrzeżeń prawnych ze strony któregokolwiek z zainteresowanych podmiotów co do kwoty i zrealizowanego zakresu robót – napisał Łukasz Czech dodając jednocześnie: „Wizyta dziennikarza nie miała wpływu na powyższą wypłatę. Pozostali podwykonawcy będą mieli regulowane należności na podstawie prawomocnych wyroków sądowych.”

Czerniawski mówi, że winny jest Masbud, a nie on
Chwilę później z ratusza przyszedł długi na ponad stronę elaborat podpisany przez prezydenta Mieczysława Czerniawskiego w którym pisze, że „dopiero w tej kadencji samorządu moje decyzje doprowadziły do realizacji” oczekiwanych od dziesiątków lat cywilizowanych warunków handlu na miejskim targowisku w Łomży. Że generalny wykonawca hali firma MASBUD z Suwałk, został wybrana w przetargu i że w czasie rozstrzygania przetargu nie było żadnych podstaw by wątpić, czy ten podmiot gospodarczy jest w stanie wywiązać się z kontraktu w każdym jego aspekcie. Prezydent pisze, że kłopoty zaczęły się dopiero po formalnym rozpoczęciu inwestycji „zaczęły docierać niepokojące sygnały” ale „żaden z nich nie mógł jednak stanowić podstawy, by rozważać rozwiązanie kontraktu ryzykując sądowe rozstrzyganie sporu, koszty i zawieszenie budowy, być może na wiele miesięcy.”
- Zdaję sobie sprawę, że zwłoka w odzyskaniu pieniędzy jest poważnym problemem dla wielu firm, które były zaangażowane w budowę Miejskiej Hali Targowej przy ul. Sikorskiego – czytamy w piśmie prezydenta, który podkreśla, że „bezpośrednie włączenie się miasta w inwestycję, jako jednej ze stron umowy cesji, wynikało jedynie z chęci ratowania ważnej dla Łomży inwestycji oraz małych firm biorących udział w budowie w charakterze podwykonawców.”
Jego zdaniem, winna w całej sprawie jest suwalska firma, a „przykre i nieuczciwe jest, że teraz to władze samorządowe przedstawiane są jako główny sprawca problemów”. Prezydent zapewnia też, „że wszystkie należne podwykonawcom kwoty trafią do nich, gdy tylko zostaną prawomocnie określone w orzeczeniach sądowych”.

161121091207.gif
cz
pt, 10 października 2014 16:33
Data ostatniej edycji: 2014-10-10 17:24:09

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0