niedziela, 04 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Udany weekend akademiczek

Tenisistki stołowe AZS-u PWSIP Łomża po raz pierwszy w tym sezonie zapisały na swoim koncie komplet punktów. W minioną sobotę łomżanki nie dały szans rezerwom KS Galaxy Białystok wygrywając w ich hali 9:1.

Trener Wacław Tarnacki zabrał do Białegostoku najmocniejszy skład. Do pełni zdrowia wróciła już Alicja Leśniak, która była nieobecna podczas starcia z GLKS-em II Nadarzyn. Mimo optymalnego zestawienia przed meczem trudno było wskazać faworyta. Szkoleniowiec AZS-u zapowiadał, że szanse obu drużyn są wyrównane, a o wyniku końcowym może decydować dyspozycja dnia.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla przyjezdnych. Karolina Gołąbiewska bez większych problemów rozprawiła się Martą Lis wygrywając 3:0. Taki sam wynik osiągnęła Leśniak grając przeciwko Adriannie Przystupie. Dwa kolejne pojedynki były już zdecydowanie bardziej wyrównane. Na pierwszym stole Weronika Łuba potrzebowała czterech setów by pokonać Litwinkę, Jolitę Sokolovskyte. Na "dwójce" doszło natomiast do najbardziej dramatycznego starcia tego meczu. Kinga Gilewska prowadziła z Moniką Narolewską już 2:1, ale nieobliczalna łomżanka tym razem zdołała odwrócić losy tej gry i ostatecznie wygrała w pięciu partiach.
Po pierwszej serii pojedynków singlowych zawodniczki gości były w komfortowej sytuacji i wydawało się, że sprawa wyniku rozstrzygnie się już po deblach. Tak się jednak nie stało, a kibice mogli oglądać po raz kolejny tego dnia wyrównaną walkę. Na pierwszym stole Łuba i Narolewska wygrały 3:0, ale każdy z setów kończył się wynikiem 11 do 9. Pierwszy punkt dla Galaxy zdobyły natomiast Przystupa i Gilewska, które ograły Gołąbiewską i Leśniak 3:1. To zwycięstwo dawało jeszcze gospodyniom cień szansy na doprowadzenie do remisu. Akademiczki jednak szybko rozwiały nadzieje białostoczanek. Łuba w trzech setach ograła Lis i było pewne, że dwa punkty pojadą do Łomży. Gorsze od liderki AZS-u nie były jej koleżanki, które także wygrały swoje mecze. I tak Gołąbiewska pokonała Sokolovskyte 3:0, a na drugim stole Narolewska wygrała z Przystupą 3:1, a Leśniak z Gilewską 3:0.
- Suchy wynik może świadczyć, że był to dla nas spacerek. Ale w rzeczywistości rozegraliśmy w Białymstoku bardzo trudne spotkanie. Na szczęście wszystkie dziewczyny zagrały dobrze i to złożyło się na nasze zwycięstwo - powiedział po meczu trener Tarnacki.
Po tej wygranej łomżanki awansowały na 7. miejsce w tabeli grupy północnej I ligi. Kolejny mecz zagrają dopiero 25 października. We własnej hali podejmować będą niepokonaną dotąd ekipę LUKS Chełmno.

Dobre występy Sokołowskiej
Bardzo udany tydzień ma za sobą najmłodsza zawodniczka I-ligowego AZS-u, Joanna Sokołowska. Pochodząca z Kolna 13-latka wystąpiła w dwóch turniejach indywidualnych. Najpierw, we wtorek 30 września w Wysokim Mazowieckim rywalizowała z dużo starszymi od siebie rywalkami w I Wojewódzkim Turnieju Klasyfikacyjnym Juniorów i Juniorek. I poradziła sobie bardzo dobrze, zajmując drugie miejsce, które dało jej awans do turnieju ogólnopolskiego w tej kategorii wiekowej. W tych zawodach wystąpili również inni zawodnicy łomżyńskiego AZS-u. Wśród dziewcząt siódme miejsce zajęła Ewelina Sakowicz, a dziesiąte Urszula Wądołowska. W turnieju chłopców trzeci był Mateusz Lipiński, a dziewiętnasty Karol Cwalina.
Start w Wysokim Mazowieckim był dla Sokołowskiej doskonałym przetarciem przed I Grand Prix Polski Kadetów i Kadetek, które w dniach 3-5 października odbył się w Krakowie. Utalentowana tenisistka spisała się dobrze, zajmując drugie miejsce w swojej grupie. O walce o pierwszą lokatę minimalnie uległa rozstawionej z nr 3 w tych zawodach Agacie Szczuce z LUKS Chełmno przegrywając piątego seta 11:13. W pierwszym meczu turnieju głównego ograła Julię Wójcik z LZS-u Victoria Chróścice 4:1. W 1/8 finału trafiła jednak na najlepszą kadetkę w kraju i późniejszą zwyciężczynię tego turnieju, Agatę Zakrzewską z SCKiS HALS Warszawa. Nasza zawodniczka stoczyła kolejny bardzo dobry i wyrównany pojedynek, w którym uległa 0:4, ale o losie każdego z setów decydowała końcówka. Po odpadnięciu z głównej drabinki, Sokołowskiej pozostała walka o miejsca 9-12. Po zaciętej walce zajęła 11. miejsce wygrywając ostatnie starcie z Mają Miklaszewską z MRKS-u Gdańsk 3:2. Dzięki temu Sokołowska wywalczyła miejsce w II Grand Prix Polski bez konieczności brania udziału w eliminacjach wojewódzkich.

is

cz
wt, 07 października 2014 08:07

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0