sobota, 10 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Polskie Państwo Podziemne to fenomen światowy

- Nikt z nas nie chciał profitów, zaszczytów ani orderów – mówił 90-letni Bronisław Karwowski do młodzieży w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Łomży podczas uroczystości 75. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego. - Cieszę się, że takie spotkanie patriotyczne się tutaj odbyło; raduje się duch mój i serce moje! Kiedy złożyłem przysięgę na Boga i Ojczyznę, na wierność Honorowi polskiemu, byłem jako taki chłopak 18-letni, być może, w waszym wieku... Cztery gwiazdki na pagonach munduru, baretki orderów na piersi i łzy w oczach kombatanta o ps. „Grom”. Blisko sześć lat od 1942 r. był w oddziale Polski Niepodległej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW), a po wojnie cztery lata - w więzieniach stalinowskich, głównie we Wronkach.

Artur Ciborowski i Bronisław Karwowski
Artur Ciborowski i Bronisław Karwowski
Uczniowie ZSTiO
Uczniowie ZSTiO

- Wspomnień Bronisława Karwowskiego słuchałem z dużym zainteresowaniem, bo lubię poznawać ludzi, którzy mieli w życiu tak wiele przeżyć – dzieli się wrażeniami Kamil Modzelewski (lat 17), drugoklasista i chorąży pocztu sztandarowego po uroczystości i odstawieniu sztandaru, z którym przestał całą godzinę w asyście koleżanek z klasy policyjnej: Angeliki Męczkowskiej i Pauliny Sielawy. - Pan Bronisław popisał się sprytem podczas kilku ucieczek przed żandarmami i dobrym wyszkoleniem, ponieważ potrafił się schronić w nieznanych miejscach. Imponuje mi jego samego i kolegów z plutonu postawa patriotyczna: nie wydawali siebie nawzajem okupantowi: Niemcom, Rosjanom ani polskim ubekom. Nie ulegali wrogom naszej Ojczyzny, niepodległości i wolności. 
Zdaniem Kamila, żołnierz polskiego państwa podziemnego dość młodo wygląda, jak na człowieka, który przekroczył 90-tkę. Rzeczywiście, żołnierz zaimponował formą i pamięcią nie tylko młodym, ale również profesorowi historii Krzysztofowi Sychowiczowi (45 lat). Profesor wygłosił nie tylko wykład na temat okoliczności powstania i działań państwa podziemnego, ale również pochwałę kondycji Bronisława Karwowskiego oraz wysokiego poziomu organizacji uroczystości w ZSTiO.

„Chcieli polskości, a nie faszyzmu czy komunizmu...”
W tym roku zbiegają się trzy ważkie dla Polaków rocznice: 75. wybuchu II wojny światowej; 75. powstania państwa podziemnego, którego to określenia użył dopiero 24. grudnia 1943 r. „kurier z Warszawy” Jan Karski; 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego 1944. Prelekcja profesora została płynnie wpleciona w montaż poetycko-muzyczny z dynamiczną projekcją wideo, m.in., szwedzkiej grupy Sabaton „Warszawo walcz”. Można było dowiedzieć się, że w nocy z 26. na 27. września 1939 r., przed podpisaniem kapitulacji Warszawy, generał Juliusz Rómmel w obecności prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego przekazał dowództwo gen. Michałowi Tokarzewskiemu, który stanął na czele konspiracyjnej organizacji wojskowej Służba Zwycięstwu Polski, szybko przekształconej w Związek Walki Zbrojnej (ZWZ). - Polskie państwo podziemne było fenomenem na skalę światową, ponieważ miało swój rząd na emigracji, przedstawicieli rządu w kraju, partie polityczne, pocztę, policję, sądy wymierzające kary, tajne nauczanie i studia, ale przede wszystkim – własną zakonspirowaną Armię Krajową – tłumaczył prof. Sychowicz. - AK pod koniec 1940 r. liczyło ponad 200 tysięcy żołnierzy, a dwa lata później było ich pół miliona. To nie byli dziadkowie czy ludzie po 50-tce, lecz kilkunastoletni i do dwudziestoparoletnich młodzieńców, chcących walki z bronią w ręku o wolną i niepodległą Polskę. Chcieli polskości, a nie faszyzmu czy komunizmu.

Wynik zdrady, do jakiej doszło w Jałcie"
Fenomen polskiego państwa podziemnego wyrażał się w akcjach wywiadowczych, dywersyjnych i sabotażowych AK, która była siłą wojskową Powstania Warszawskiego. - Państwo polskie istniało nieprzerwanie, mimo okupacji niemieckiej i sowieckiej, i nigdy nie ogłosiło kapitulacji - stwierdził profesor. - Walczyło do 8. maja 1945 r. Wcześniej, w lutym, zaczęły się rozmowy z komunistami, natomiast w marcu zaczęły się aresztowania i wywożenie przez Rosjan kierownictwa Polskiego Państwa Podziemnego na wschód. Był to wynik zdrady, do jakiej doszło w Jałcie, kiedy USA, Rosja i Wielka Brytania uznały, że w Europie nie ma miejsca na wolną Polskę, która po zmianie granic znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. W czerwcu w Moskwie zaczęła się farsa: proces szesnastu. Ci ludzie i ich poprzednicy przez praktycznie sześć lat okupacji walczyli o ciągłość państwa polskiego. Dziś przypominamy ich i oddajemy im hołd. Nie tylko słowem, ale czynem co dali dowód miłości i przywiązania do ojczyzny. Tak jak pan Bronisław Karwowski z Łomży... 
Dyrektor ZSTiO Artur Ciborowski podziękował naukowcowi i weteranowi, którego opowieści na żywych lekcjach historii uczniowie prawie wszystkich łomżyńskich szkół zawdzięczają Dariuszowi Syrnickiemu, który postanowił podzielić się własną fascynacją historią z młodszym pokoleniem. Uroczystość przygotowali z młodzieżą nauczyciele historii: Elżbieta Wiśniewska i Wiesław Czupryński oraz anglista Kamil Galanek.

zobacz: Bóg nade mną czuwał - rozmowa z kapitanem AK Bronisławem Karwowskim ps. „Grom” opublikowana na łamanch Naszego Dziennika



Mirosław R. Derewońko
wsp. Mariusz Śliwka

cz
pt, 26 września 2014 15:56
Data ostatniej edycji: 2014-09-27 09:37:28

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0