sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Na cmentarzu żydowskim i w polskiej szkole

- To ironia historii, swoisty paradoks naszych dziejów, że poznajemy się na cmentarzu w Łomży, gdzie może spoczywają nasi przodkowie... - mówi Dvir Roth, 16-letni Żyd ze szkoły wyznaniowej w Sde Yaakov niedaleko Haify na północy Izraela, który z 35 kolegami po raz pierwszy odwiedził ojczyznę swoich przodków i był gościem III LO. - Mamy okazję poznawać historię naszego narodu w historycznym miejscu, gdzie pod macewami spoczywają prochy dawnych mieszkańców Łomży... Paradoks dziejów, że w miejscu naznaczonym śmiercią poznajemy naszych polskich rówieśników...

Młodzieży z Izraela towarzyszyli dwaj opiekunowie: Rabi Malachi Kafman i Chanan Odess, 42-letni nauczyciel religioznawstwa, nauczający w prywatnej szkole Sde Yaakov – Pole Jakubowe głównie Biblii i Talmudu. - Nasi uczniowie po raz pierwszy mają możliwość spotkania się z polską młodzieżą – wyjaśnia Chanan. - Moi podopieczni wyruszyli w siedmiodniową podróż do swoich korzeni. Poznają historię Żydów i trochę Polaków, z którymi naszych przodków przez wieki łączyły wspólne losy na tej samej ziemi. Powstała między naszymi narodami historyczna i jakby rodzinna wspólnota ludzi, cierpiących z powodu okrucieństw, jakich dopuszczali się w Europie naziści...

Żydzi i Polacy między macewami
Kiedy w środowy, słoneczny poranek młodzi Żydzi przechodzą wąskim łącznikiem z ulicy Wąskiej na teren cmentarza za budynkiem z zabitymi dyktą oknami, wita ich rozległa przestrzeń, soczyście porośnięta trawą, wśród której sterczą lub leżą kamienne macewy. Wiatr je nieraz osmagał, deszcze obficie skąpały, mrozy mocno ścisnęły: na większości kamiennych płyt wyryte symbole i litery są niewidoczne, ale z niektórych wystarczy zetrzeć porosty, by ukazał się ślad imion i nazwisk żywych ludzi. Tuż przy wejściu stoi czarna, błyszcząca macewa, zapewne z nowszego granitu. Na niej napis „B. P. z Alingerów Rozalia Kokoszko”. Zmarła w 1937 r., przeżywszy lat 81. „Najukochańszej Matce – dzieci”. Akurat na ten kamień nie zwracają uwagi głośni i rozbawieni Izraelczycy. Cichną po kilku minutach, być może, widząc poważniejsze i bardziej stosowne zachowanie rówieśników z III LO. Chanan proponuje dobranie się po dwie pary, aby polsko-izraelska czwórka czarną farbą na macewach odświeżyła latami nieodczytywane przez nikogo napisy. - Odmalowujemy napisy na grobach żydowskich, żeby nasi koledzy mogli zdjęcia macew umieścić na stronie internetowej, co ułatwi Żydom poszukiwanie przodków z Łomży – wyjaśnia Tomek Żukowski z III LO. - Ponadto na naszej macewie były płaskorzeźby: ręce, lwy i korona. Koledzy mówią, że to symbole boskie...
Żydzi z Izraela przywieźli białe kamyki, które z wypisaną niebieskim markerem gwiazdą Dawida położą na nagrobkach. 16-letni Sagy Ofran opowiada sprawną angielszczyzną kolegom z Polski, że żydowską tradycją jest odmówić nad grobami trzy modlitwy: „Boże, pełen miłosierdzia”, kadisz i „Ani maamin – Wierzę”, po czym intonuje modły, jakich młodzi Polacy nigdy tutaj nie słyszeli... 

Można przełamać negatywne stereotypy
Pierwszoklasista Jakub Choinka z sympatią wypowiada się o Dvirze Roth: towarzyski, rozmowny i energiczny. Dvir z kolei uważa, że Jakub jest taktowny, grzeczny, uprzejmy. Chwali się pamięcią do imion koleżanek, z którymi odmalowywali hebrajskie litery: Monika, Wiktoria i Natasza. - Bardzo podoba mi się idea spotkania z Żydami – chwali inicjatywę Kuba. - Można bezpośrednio od nich dowiedzieć się nowych rzeczy na temat przeszłości, kultury, języka i dnia codziennego w Izraelu.  
Mirosława Jankowska 15 lat uczy historii w III LO. W czerwcu była uczestniczką 2-tygodniowego szkolenia w Jerozolimie. Wzięło w nim udział 20 nauczycieli z Polski w ramach realizowanego od 10 lat programu „Zachować pamięć”. - Mieliśmy 100 godzin szkoleń i warsztatów, m.in., na temat przeszłości i kultury żydowskiej oraz współistnienia Żydów i Polaków w naszym kraju – wspomina historyczka, współorganizująca warsztaty edukacyjne z historykiem Marcinem Mikołajczykiem. -   Ideą programu jest, aby młodzież izraelska poznawała realia życia młodzieży polskiej i odwrotnie. Zależy nam, aby przełamywać negatywne stereotypy, zwłaszcza wyniesione z przeszłości, z czasów II-wojny światowej. Wolimy pokazać współczesną Polskę i dzisiejszy Izrael, aby młodzi pomni na przeszłość myśleli o przyszłości i żyli w przyjaźni. Marcin był w 2010 r. w Izraelu na szkoleniach z wiedzy o holokauście i zgłosił III LO do współpracy międzynarodowej. To ważna dla nas lekcja... Lekcja dla Żydów równie ważna. Zwiedzali Chełmno nad Nerem, gdzie Niemcy po raz pierwszy zagazowywali w obozie śmierci ludzi; Treblinkę, Bełżec, Sobibór – obozy zagłady swego narodu; Tykocin z przepiękną synagogą i Jedwabne z placem po stodole, w której palono Żydów; Oświęcim i Getto w Warszawie... Przewodnik grupy nazywał się Idan Opatowski, dokumentujący malowane czarną farbą imiona na macewach uczeń – Avishai Karp. Potrafią powiedzieć po polsku „dziękuję”. Uczniowie III LO w czasie warsztatów w szkole dowiedzą się, że po hebrajsku to jest „toda raba”. 

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 10 września 2014 15:04
Data ostatniej edycji: 2014-09-10 19:17:27

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0